Wataha dzików na jednej z ulic Lublina. Zobacz wideo
09:08 03-11-2025 | Autor: redakcja
W miniony weekend na lubelskim Sławinie jeden z mieszkańców zarejestrował grupę dzików przemieszczających się po osiedlowych ulicach i chodnikach. Nagranie zwraca uwagę na problem częstej obecności dzików w granicach miasta.
Dziki coraz śmielej wkraczają do miasta
Zjawisko pojawiania się dzików w Lublinie nie jest nowe, jednak w ostatnich latach przybiera na sile. Zwierzęta te coraz częściej można spotkać nie tylko na obrzeżach, ale także w gęsto zabudowanych dzielnicach, takich jak Sławin, Sławinek, Ponikwoda czy Czechów. Leśnicy i ekolodzy wskazują, że główną przyczyną takiego zachowania jest łatwy dostęp do pożywienia oraz utrata naturalnych siedlisk.
Dziki przyzwyczajają się do obecności człowieka, ponieważ na terenach miejskich znajdują wiele miejsc, gdzie mogą żerować – od przydomowych ogródków, przez śmietniki, po tereny zielone i parki. Jesienią i zimą, gdy w lasach trudniej o pokarm, dziki szczególnie chętnie odwiedzają obszary miejskie w poszukiwaniu pożywienia.
Dlaczego dziki wybierają Lublin
Okolice Lublina otoczone są lasami, polami i terenami zielonymi, które stanowią naturalne środowisko dla tych zwierząt. W miarę rozwoju miasta i powstawania nowych osiedli, granica między terenami leśnymi a zabudową mieszkaniową ulega zatarciu. Dla dzików to jedynie kolejny obszar do eksploracji, tym bardziej że w mieście brakuje naturalnych drapieżników, które mogłyby ograniczać ich populację.
Zjawisko migracji dzików do miast obserwowane jest w całym kraju. Lublin nie jest wyjątkiem – populacja tych zwierząt stale rośnie, a warunki miejskie sprzyjają ich obecności.
Jak reagować na spotkanie z dzikiem
Eksperci apelują, by w przypadku napotkania dzika zachować spokój i nie podejmować prób zbliżenia się do zwierzęcia. Dziki z natury nie są agresywne, jednak w sytuacji zagrożenia – zwłaszcza samice z młodymi – mogą zaatakować.
Najważniejsze zasady postępowania to:
- nie zbliżać się i nie próbować przepędzać dzika,
- nie dokarmiać zwierząt,
- unikać gwałtownych ruchów i hałasu,
- powoli wycofać się w bezpieczne miejsce,
- w przypadku zagrożenia zgłosić sytuację Straży Miejskiej lub policji.
Straż Miejska w Lublinie regularnie otrzymuje zgłoszenia dotyczące dzików. Funkcjonariusze przypominają, że wszelkie przypadki pojawienia się większej grupy tych zwierząt w przestrzeni miejskiej należy niezwłocznie zgłaszać – odpowiednie służby mogą wtedy zabezpieczyć teren i zminimalizować ryzyko kontaktu ludzi z dzikimi zwierzętami.
Jak ograniczyć ich obecność w miastach
Specjaliści podkreślają, że kluczową rolę w ograniczeniu liczby dzików w mieście odgrywa odpowiedzialność mieszkańców. Wyrzucanie resztek jedzenia do łatwo dostępnych pojemników czy pozostawianie odpadków na terenach zielonych zachęca zwierzęta do powrotów. Współpraca mieszkańców z miejskimi służbami, utrzymywanie czystości oraz edukacja ekologiczna to najskuteczniejsze sposoby na zmniejszenie skali problemu. Władze Lublina prowadzą także działania prewencyjne, m.in. w postaci odłowów i relokacji dzików w bezpieczne rejony poza miastem.
Wideo nadesłane Marcin
Najpewniej w Lidlu jakąś promkę rzucili.
Wataha to jest wilków. A to jest stado dzików.
Wielki Słownik Języka Polskiego.
wataha – stado wilków lub dzików
https://wsjp.pl/haslo/do_druku/89156/wataha
sprawdź, a potem pisz
widać, że nie wiesz
a oni dobrze napisali
Łubudubu, łubudubu niech nam żyje prezes naszego klubu, niech żyje nam!
To nie dziki wkraczają do miasta, tylko miasto wkracza na tereny dzików. I nie tylko.
Nie zesraj sie.
Są u siebie, w czym problem?
Myśliwi wolą strzelać do ludzi i dlatego tyle mięsa biega po ulicy.
A nie było wśród watahy tej gołej baby, która gnała po Sławinie parę dni temu?
nie, nie było tam nikogo z twojej rodziny
Wchodzicie z zabudową na tereny zwierząt a potem sensacja że dziki biegają po osiedlu to ludzie są intruzami a nie zwierzyna .
Za dużo jest zwierzyny dzikiej ale nie ma się co dziwić kiedy zwierzę jest ważniejsze od człowieka..!
Nie każdy obiekt wyglądem przypominający człowieka jest człowiekiem…
Nie jest ważniejsze.
Jest równe.
Zwierzęta mają takie samo prawo do życia jak Ty dzbanie..
Jeśli kot jest równy tobie to się nie za wysoko cenisz dzbanie..!
A niby dlaczego je wywozić poza miasto?Przecież to miejskie dziki i tu jest ich środowisko nauralne i nie barzo by potrafiły żyć poza nim.
Od wielu lat po Kasztelańskiej biegają, zryją trawniki i jak wszystko wyjedzą to pójdą dalej.
Wpuścić je do miasta, potem się ustali kim są.!