05/06/2026
690 680 960

Walka mieszkańców z wiatrakami. Teraz ktoś wystawił je na Allegro

Mieszkańcy od wielu miesięcy walczą o rozbiórkę dwóch wiatraków, które stoją w Wierzbówce i Jasionce. Niedawno pojawiły się też oferty sprzedaży całej elektrowni wiatrowej jak też samej turbiny.

Nie ustaje walka mieszkańców podparczewskich miejscowości o dwa potężne wiatraki, które stanęły w Wierzbówce i Jasionce. Kontrowersje budzą niejasne okoliczności, w jakich zostały wydane pozwolenia na ich budowę. Mieszkańcy twierdzą, że postawiono je z naruszeniem przepisów prawa. W połowie ubiegłego roku skierowali do Prokuratury Rejonowej w Parczewie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez przedstawicieli Urzędu Gminy Parczew i Starostwa Powiatowego w Parczewie. Pod koniec roku rację mieszkańcom przyznał Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie, który orzekł, że uchwała parczewskiej Rady Miejskiej z dnia 3 września 2010 jest nieważna. Powodem miał być brak konsultacji społecznych z mieszkańcami.

-Nikt od nas nie wiedział, że coś takiego planują postawić. Urzędnicy wszystko sobie uzgodnili z przedsiębiorcą, nie informując o planowanej od lat inwestycji. Zorientowaliśmy się dopiero wtedy, gdy na plac zjechał ciężki sprzęt i zaczęto stawiać pierwszą wieżę. Od razu zaczęły się protesty, jednak wyjaśniano nam, że wszystko jest zgodnie z planem i już za późno na jakiekolwiek odwołania. Co więcej dowiedzieliśmy się, że w tej okolicy chcą postawić sporą farmę wiatrową a te dwa wiatraki to dopiero początek – tłumaczy nam jeden z mieszkańców.

Po wybudowaniu obu wiatraków, inwestor, firma Eko Farm wpadła w kłopoty finansowe i kontakt z jej przedstawicielami się urwał. Inwestor nie uregulował bowiem swoich zobowiązań wobec firm, które zajmowały się pracami związanymi z budową obu wiatraków. Nie uregulowana została w całości także należność za wiatraki zakupione u niemieckiego producenta. Wierzyciele usiłowali również złożyć do sądu wniosek o upadłość firmy Eko Farm, dzięki czemu mieli by możliwość odzyskania należnych im pieniędzy. Oficjalnie firma przyznaje, że ma do spłaty ponad 400 tys. złotych, jednak rzeczywiste zaległości mają wynosić ponad milion złotych.

Wiadomo już, że mieszkańcy, choć częściowo, mogą zacząć spać spokojnie. Mianowicie firma nie dostała z Urzędu Regulacji Energetyki koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł. Oznacza to, że wiatraki nie mogą pracować. Gdy we wtorek byliśmy w Wierzbówce, urządzenia były wyłączone. -Owszem, obecnie się nie kręcą, ale był czas, że normalnie pracowały a firma nie robiła sobie nic z tego, że nie ma pozwoleń – usłyszeliśmy. Teraz wszyscy liczą, że oba maszty zostaną rozebrane. Jeżeli dojdzie to do skutku, będzie to pierwszy taki przypadek w Polsce.

Z kolei w ubiegłym tygodniu w serwisie aukcyjnym opublikowano ofertę sprzedaży podparczewskiej elektrowni wiatrowej. Cenę określono na 1 180 000 złotych. W opisie ogłoszenia nie ma jednak żadnego kontaktu do sprzedającego. Kolejna oferta, jaką można znaleźć na branżowych portalach, dotyczy sprzedaży samej turbiny Vestas V80 o mocy 2 MW. Jak podaje sprzedający jej rok produkcji to grudzień 2003 rok. Cena łącznie z kosztami transportu ma wynosić 275.000 Euro zaś bez transportu 245.000 Euro. Właściciel wiatraków wyjaśnia, że on niczego nie wystawiał na sprzedaż, i jest to albo żart albo też nieuczciwe działanie producenta turbiny.

55
50
(fot. lublin112, allegro)
2017-03-15 19:22:09

32 komentarze

  1. Kochanek Admina
    Ocena: 0

    Pewnie mieszkańcom kury przestały się nieść i krowy dają zsiadłe mleko.
    Ludzie powinni się cieszyć że się inwestuje w alternatywne źródła energii.

    • ok, jutro pod blokiem Ci się postawi taki przy oknie.
      By żyło się lepiej !

      • Apoloniusz Pierdółko, brat Kleofasa, też Pierdółki, a mąż starej Pierdółkowej
        Ocena: 0

        „…będzie to pierwszy taki przypadek w Polsce…” – a kto wie? Może i na świecie?
        My pokomunistyczni Polacy demokratycznie „nawróceni”, potrafimy oprotestować wszystko.
        Prócz budowy nowych kościołów i pomników jedynie uznanego prezydenta i najnowszego świętego, niejakiego Wojtyły Karola.

        • farma wiatrowa dla gminy przynosi z podatków więcej niż z podatku rolnego całej gminy… „i coś narobił Wąski…? urżnąłeś kurze złote jaja…” ale co tam najważniejsze że zablokowalim… będzie dwa gotowe cokoły na pomniki…

      • A to jest pod oknem? Widać, że jest to na uboczu…

  2. AgroPrzewodniczący
    Ocena: 0

    Polska wieś we wszystkim znajdzie problem 🙂 hehe tragedia. Brawo Wy ha

    • Ocena: 0

      Można się tak licytować do rana co i komu przeszkadza
      A nadajnik sieci komórkowych na górkach Czechowski to też tym z wioski przeszkadza ?
      Ekrany na Solidarności bo hotelu nie widać ?
      Kij ma zawsze dwa końce ; )

  3. mam działkę pod Kraśnikiem, nieźle wieje 🙂 PRZYJMĘ FARMĘ WIATRAKOWĄ

  4. CIEMNIOKI… wam lepiej opony w piecu spalić a „światło” brać ze spalania węgla niż z czystej technologii… a potem płaczą, że nie mają czym oddychać, że smog… oj ciemnioczki, ciemnioczki…

  5. prof. jurkiewicz pisze o szkodliwosci wiatrakow mozna znależć w internecie -infradzwieki tak jak promieniowanie rozwala bezbolesnie organy czlowieka prof. szczegołowo wyjaśnia jak b. szkodliwe sa wiatraki!wystarcz odrobina wysiłku by się przekonać co to za ,dobro”

    • Ocena: 0

      miłej lektury kolego z zaściankowej wsi:

      Pojęcie infradźwięków

      Infradźwięki to z fizycznego punktu widzenia wszystkie dźwięki poniżej progu słyszalności, tj. 20 Hz. Jest to trochę nieścisłe twierdzenie, gdyż przy dostatecznie wysokich poziomach ciśnienia akustycznego infradźwięki odbierane są przez ucho i układ przedsionkowy. W niektórych opracowaniach za górną granicę infradźwięków przyjęto 16 Hz. Ostatecznie ta rozbieżność została uporządkowana poprzez wprowadzenie odpowiednich norm:

      według nieaktualnej już polskiej normy PN-86/N-01338:1986 infradźwiękami nazywano dźwięki lub hałas, którego widmo częstotliwościowe zawarte jest w zakresie od 2 Hz do 16 Hz, w nowelizacji PN-Z-01338:2010 określono zakres hałasu infradźwiękowego dla dźwięków z przedziału od 1 Hz do 20 Hz
      według ISO 7196 infradźwiękami nazywamy dźwięki lub hałas, którego widmo częstotliwościowe zawarte jest w zakresie od 1 Hz do 20 Hz.

      Zgodnie z normą PN-86/N-01338, w odniesieniu do infradźwięków sztucznego pochodzenia, wprowadzono pojęcie hałasu infradźwiękowego oraz hałasu niskoczęstotliwościowego.
      Charakterystyka

      Infradźwięki mają bardzo dużą długość fali – powyżej 17 m, przez to słabo tłumione mogą rozchodzić się na znaczne odległości. Drugim problemem jest ich słabe tłumienie poprzez ekrany akustyczne.
      Źródła infradźwięków
      Naturalne

      Naturalne źródła infradźwięków (z przedziału 0,01÷20 Hz[1]) to:

      bolidy[2],
      duże wodospady,
      fale morskie[3][4]
      lawiny[2],
      silny wiatr,
      pioruny[5]
      tornada[1],
      trzęsienia ziemi (fale sejsmiczne)[2],
      wulkany[2]
      zorza polarna[1],
      niektóre gatunki zwierząt (np.: słonie, żyrafowate, hipopotamy, wieloryby i aligatory)[1],
      pękający lodowiec.

      Antropogeniczne

      Sztuczne (wytworzone przez ludzi) źródła infradźwięków to:

      ciężkie pojazdy samochodowe,
      drgania mostów,
      eksplozje,
      wybuchy atomowe i termojądrowe,
      głośniki[6]
      odrzutowce i śmigłowce,
      silniki rakietowe,
      sprężarki tłokowe, pompy próżniowe i gazowe, turbodmuchawy, elektrownie wiatrowe, wentylatory przemysłowe, młoty kuźnicze,
      wieże wiertnicze,
      rurociągi,
      urządzenia chłodzące i ogrzewające powietrze (np.: klimatyzatory i lodówki),
      broń akustyczna.

      Oddziaływanie

      Badania nad oddziaływaniem infradźwięków są prowadzone głównie na zwierzętach, z tego względu nie został dokładnie poznany wpływ infradźwięków na człowieka. Wiadomo, że powodują one u ludzi wrażenia słuchowe i pozasłuchowe. Odbierane są przez narząd słuchu, proprioreceptory i mechanoreceptory.

      Wiele opracowań wskazuje, że przy narażeniu na wysokie poziomy infradźwięków mogą wystąpić: poczucie ucisku w uszach, dyskomfortu, nadmiernego zmęczenia, senności oraz zaburzenia sprawności psychomotorycznej i funkcji fizjologicznych, a nawet apatii i depresji. Badania prowadzone na zwierzętach wykazały, że infradźwięki o bardzo dużym natężeniu mogą doprowadzić do poważnego uszkodzenia struktur ucha. Jednak nie ma wiarygodnych badań wskazujących na szkodliwość występujących w życiu codziennym źródeł infradźwięków. Dopiero narażanie na bardzo wysoki poziom takiego typu hałasu może być niebezpieczne dla zdrowia. Wyniki dotychczasowych badań w tym zakresie są niejednoznaczne, a wrażliwość poszczególnych osób na ekspozycję infradźwiękową jest bardzo zróżnicowana[1].

      • Apoloniusz Pierdółko, brat Kleofasa, też Pierdółki, a mąż starej Pierdółkowej
        Ocena: 0

        No, nareszcie jakiś rzeczowy komentarz – Najuprzejmiej dziękuję za szerokie zapoznanie z tematem. Pozdrawiam.

      • Ocena: 0

        Wniosek z tego prosty, że turbiny wytwarzają szkodliwe infradzwięki. O szkodliwym wpływie i skutkach jakie ze sobą niosą, dowiemy się za kilkanaście lat. Podobnie było z eternitem. Trwały i tani a okazał się śmiercionośny.

  6. Ocena: 0

    Oj ciemnioki ciemnioki.niemiec stawia wiatraki w górach,norweg na morzu a polak pół kilometra od zabudowań….i to jest sens i logika?mają rację że protestują,władza dba tylko o swoje interesy,zapomnieli że są dla ludzi i przez nich zostali wybrani…

    • Pojedź sobie na zachód i popatrz gdzie niemiec stawia wiatraczki… Masz rację… Na północy niemiec oraz w centrum są wysokie góry… o ironio…

  7. Byłem kiedyś przy takiej dużej turbinie, nawet jak by mi płacili nie mieszkał bym przy niej.

  8. nie udało się Mariusch

  9. Tor przeszkadzał, wiatraki też ale trucizny reklamowane przez przemysł farmaceutyczny i szkodliwe szczepionki opłacane z naszych podatków to nie przeszkadzają. Ciemnota i manipulacja króluje w Polsce. Podejście że ja nie mam to i ktoś nie będzie miłą do niczego nas nie doprowadzi. Szkoda że mentalność Polaków jest taka żeby tylko innym zepsuć i przeszkadzać. Za drobną łapówkę jesteśmy w stanie sprzeniewierzyć wszystko. Jest dokładnie jak za komuny tylko stawki i szkody są większe. Na Lubelszczyźnie nie da się uczciwie prowadzić interesów bo po pierwsze nie pozwolą ci a jak już wywalczysz to ci będą kłaść kłody pod nogi żebyś zamkną interes. Żenad i tyle.

  10. Ocena: 0

    Jestem kierowcą zawodowym i często mijam te wiatraki, kiedyś z ciekawości zatrzymałem się obok gdy wiał silny wiatr I jeden z nich pracował.
    I wiecie co było słychać?
    Nic, wiatr „uderzający” w uszy, a sama praca turbin bezgłośna.
    Wniosek…. brak słów.

    • Pan Sołtys z Miasta Inspiracji k/Świdnika
      Ocena: 0

      W ubiegłym roku wypadło mi podróżować (zawodowo) po Szkocji.
      Na wybrzeżu Morza Północnego farm wiatrakowych istne zatrzęsienie, wśrór wiatraków uprawne pola i pastwiska z mnóstwem zwierząt (krowy, konie, owce).
      Nigdzie nie widziałem jakiś przyrodniczych anomalii typu: zmutowanych zbóż, krów dających czerwone mleko, ponad miarę kopiących się koni, czy większych baranów niż w Polsce.
      Ale Polak potrafi – przyje…bać się do wszystkiego i wszystkich.

      • Po twoich komentarzach, jednak widać szkodliwy wpływ turbin na umysł człowieka. Byłeś tam przez chwilę a skutki opłakane