W Zamościu powstanie oddział przygotowawczy dla dzieci z Ukrainy (zdjęcia)
19:32 23-03-2022 | Autor: redakcja
W odpowiedzi na rosnącą liczbę uchodźców przybywających do naszego kraju z Ukrainy, spółki Skarbu Państwa przekażą kilkadziesiąt lokali, które zostaną przekształcone w oddziały przygotowawcze. W takich miejscach ukraińskie dzieci będą wyrównać podstawy programowe i uczyć się języka polskiego zanim trafią do polskich szkół. Swoją rekomendację do tworzenia tego typu oddziałów ogłosiło we wtorek ministerstwo edukacji i nauki.
Jak wskazywał szef resortu Przemysław Czarnek, ich celem jest, „aby w najmniejszym stopniu ingerować w polski system oświaty i w normalną kontynuację nauki dzieci w polskich szkołach i jednocześnie na najwyższym możliwym poziomie, równolegle zaopiekować się dziećmi ukraińskimi”. Oddziały przygotowawcze mają głównie powstawać w miejscach, gdzie jest duży napływ dzieci z Ukrainy, a więc w miastach. Z szacunków wynika, że w Polsce jest ok. 700 tys. zza naszej wschodniej granicy, które są w wieku szkolnym.
Wiadomo już, że jeden z oddziałów przygotowawczych powstanie w Zamościu. Dzisiaj odbyło się oficjalne przekazanie lokalu na ten cel przez Alior Bank. Padły też zapewnienia, że bank przekaże kolejnych kilka swoich lokali na rzecz pomocy dzieciom z Ukrainy. Była mowa o województwach lubelskim, a także podlaskim, małopolskim, dolnośląskim, warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim i śląskim.
– Ważne jest, aby dzieci, mogły u nas znaleźć ukojenie cierpień, ale także podjąć naukę. Temu będzie służyło to miejsce. Będzie ono służyło przygotowaniu dzieci z Ukrainy do tego, aby mogły uczyć się w ramach funkcjonującego, polskiego systemu szkolnego. Będą mogły tu przede wszystkim poznać polski język – mówił uczestniczący w wydarzeniu szef Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacek Sasin.
Oddział przygotowawczy w Zamościu będzie się mieścił przy ul. Gminnej, na parterze budynku Hotelu Jubilat. Znajdują się tam 24 pomieszczenia o łącznej powierzchni 500 m2. Zanim obiekt zostanie uruchomiony, wcześniej przejdzie modernizację, której celem jest przystosowanie lokali do nowej funkcji.



(fot. MEN)
Zamojskie „uczelnie” np. Akademia Zamojska nie mogły by pomóc, nie miałby lepszych warunków lokalowych?? Albo ta szkoła z Koszar, przecież tam prawie nie ma już studentów. I nie trzebaby było dostosowywać budynku do warunków szkolnych. Dom handlowy to chyba nie najlepsze miejsce na naukę…
Mowa o pomagających spółkach Skarbu Państwa, ale jakby co to lokalu użycza prywatny bank i jakiś Jubilat. Tak wygląda pomoc ze strony państwa.
A nie lepiej by było w Zamościu jedną ukraińską szkołę zorganizować??
A w Lublinie gdzie taka szkoła/ szkoły powstaną? Może przy jakiejś uczelni??
O co chodzi z tymi oddziałami przygotowawczym? Będą podlegały pod jakąś konkretną szkołę? Kto tam będzie uczył Ukraińcy czy Polacy? Co tam będzie uczone oprócz języka polskiego? Czy będą tam uczone matematyka, fizyka, geografia?
Panie Ministrze tak trzymać! Brawo.
Bolak.
będą im wpajane nauki ministra Czarnka 🙂
Ja tam nie wiem, nie znam się, ale uważam, że przynajmniej ten rok szkolny uczniowie ukraińscy powinni skończyć w ukraińskich szkołach w oparciu o ukraiński program nauczania. Dla dzieciaków i tak to szok, w większości pewnie jeszcze miesiąc temu nie zakładały emigracji z Ukrainy. W Polsce w 5 klasie na matematyce uczą czego innego niż na Ukrainie. Za miesiąc, dwa może sytuacja na Ukrainie się ustabilizuje i większość będzie mogła wrócić na Ukrainę. Jak nie to może część ukraińskich rodzin pojedzie dalej na Zachód, do Francji, Włoch, Niemiec, Kanady, bo wiem, że już część z nich rozgląda się za takim rozwiązaniem tylko szukają na razie kontaktów, czekają ewentualnie na męża, ojca jak będzie mógł wyjechać z Ukrainy. Nie oszukujmy się na Zachodzie lepszy socjal i lepsze zarobki, jedyny atut Polski to pokrewny słowiański język i bliskość Ukrainy. Jak ktoś chce wyjechać to grzechem byłoby nieskorzystać, tymbardziej, że kraje UE deklarują otwarcie się na Ukraińców. Także uważam, że dla dzieciaków ukraińskich powinny zostać zorganizowane ukraińskie szkoły z ukraińskim programem nauczania, jedyne co ponadto można by je ram uczyć to języka polskiego. Przecież do Polski przyjechało wiele ukraińskich nauczycielek mogły by uczyć w takich szkołach. Oczywiście sytuacja sytuacji nierówna, w małych miejscowościach nie ma możliwości zorganizowania takich szkół, część dzieci zna być może język polski, część może chodziła tu swego czasu do szkoły (znam np. taki przypadek, że Ukrainka miała dziecko z Polakiem, później się z nim rozeszła, do I-wszej i II-giej klasy chłopak chodził do szkoły w Polsce, później wyjechał z matką na Ukrainę, teraz ze względu na sytuację wojenną po 3 latach znów są w Polsce). Ps. Nie oszukujmy się część z Ukraińców pewnie z różnych względów np. z takich, że już przed inwazją Rosji na Ukrainę prawie milion Ukraińców pracowało w Polsce zostanie u nas w kraju. Ale miejmy nadzieję, że większość dzieci będzie mogło wrócić wkrótce na Ukrainę. Dlatego uważam, że dzieciaki z UA gdzie to możliwe powinny dokończyć ten rok szkolny w ukraińskich szkołach.
A ew. od następnego roku szkolnego ukraińskie dzieci powinny pójść do polskich szkół.
Sasanka kombinuje jak tu znowu coś spierniczyć i trochę milionów podwędzić