W Zalewie Zemborzyckim złowił gigantyczną tołpygę. Ogromna ryba wróciła do wody (zdjęcia, wideo)
17:42 01-06-2022 | Autor: redakcja
Niesamowitym sukcesem może poszczycić się jeden z wędkarzy z okolic Lublina, który w środę nad ranem wybrał się na ryby nad Zalew Zemborzycki. Wędkę rozstawił na wysokości Mariny, w jednym ze swoich stałych miejsc.
Około godziny 8 pan Piotr zauważył, że jest branie. Kiedy poczuł opór, wiedział już, że nie będzie to przysłowiowa płotka. Jednak dopiero kiedy wyciągnął rybę z wody, dostrzegł jej wielkość.
Okazało się, że złowiona tołpyga miała aż 125 cm długości. Tak duże okazy zdarzają się bardzo rzadko. Ryba nie została zważona, jednak wędkarz ocenia, że mogła mieć ponad 35 kg.
Co ważne, ogromna tołpyga w dalszym ciągu pływa w Zalewie Zemborzyckim. Wszystko dlatego, że po dokonaniu pomiarów oraz wykonaniu zdjęć, pan Piotr z powrotem wpuścił ją do wody.



(fot. nadesłane – Piotr, Oskar)
Zdjęcie od strony vis a vis Mariny.
Faktycznie, Marina jak ta lala.
Podobnej długości pływała zdrchnieta na rękawie
Ale grubo. Gratki dla wędkarza i udanych kolejnych łowów 😀
Chciałbym doprecyzować że ryba została złowiona na spinning. Dziękuję innym wędkarzom za pomoc w podebranie.
Ile pan ją holował do brzegu?
a co cie to obchodzi?
Gratulacje!
Tołpyga to rybi chwast, gatunek inwazyjny. Skutecznie eliminuje inne gatunki ryb, w szczególności z rodziny karpiowatych i przez takich cymbałów jak ten wędkarz niedługo nie będzie tam co złowić. Mam nadzieję że po pobycie poza wodą ten rybi chwast już długo nie pożył.
A czym zawinił wędkarz? On zarybił zalew tołpygą? Jedynym „cymbałem” możesz być ty.
złamał ustawę bo ją wypuścił!
Miałem tako w akwarium jak uwedzilem to dalej padlino jechała
Jedzie dalej bo się myjesz dwa razy do roku , raz na Boźe N. drugi na Wielkanoc , chłopie ty masz na sobie juź pancerz , pokryty glonami.
Człowiek jest eko. Je ryby i wodę z akwarium wypija. I ma glon na sałatkę.
No super , jak to taki okaz się prowadzi , nie miałem okazji wyciągnąć coś podobnego??
Widocznie temu chwatowi w tym lubelskim bajorku dobrze jest…
Ciekawe czy jak weźmie wypłatę, to też wyrzuca bo za duża… 🙂
Zawsze się taki narybek wypuszczało z nadzieją na coś konkretnego. Sum to jest król wody jak lew jest król dżungli.