W zaawansowanej ciąży napadała na banki, w domu czekały dzieci. Czuła się bezkarnie (foto)
18:26 13-11-2023 | Autor: redakcja
Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 36-latka, podejrzana o dokonanie dwóch napadów na banki. Jak już informowaliśmy, kobieta została zatrzymana w sobotę przez kryminalnych z Lublina i Puław. Od razu trafiła do policyjnej celi, a w niedzielę doprowadzono ją przed oblicze prokuratora, gdzie odbyło się jej przesłuchanie. Tam też przedstawiono jej zarzuty.
Kurów
W środę 25 października około godziny 10.30 do mieszczącego się przy ul. Lubelskiej w Kurowie oddziału Banku Spółdzielczego w Niemcach weszła kobieta. Była ubrana na czarno, na głowę miała zaciągnięty kaptur, a na oczach ciemne okulary. W jednej dłoni trzymała nóż, z drugiej przedmiot przypominający broń palną. Sterroryzowała pracownicę banku i zażądała wydania gotówki. Następnie zabrała pieniądze i uciekła.
Akcja policji
O wszystkim zaalarmowana została policja. Z uwagi na powagę sprawy, oprócz funkcjonariuszy z Puław na miejsce udali się kryminalni z Lublina. Do tego technicy, którzy zabezpieczali pozostawione przez sprawczynię ślady czy też przewodnik z psem tropiącym. Jednocześnie wizerunek kobiety trafił do wszystkich patroli, które przeprowadziły penetrację okolicy. Ustalono także lokalizację wszystkich kamer w pobliżu banku, których zapis trafił do analizy.
Amatorka
Szybko udało się ustalić, iż sprawczyni była amatorką. To sprawiało, że penetracja środowiska przestępczego nic nie dała. Cały czas jednak typowano osoby, które mogą mieć związek z napadem. Tym samym krąg podejrzanych wciąż się zawężał. Zanim jednak policjantom udało się ustalić właściwą osobę, kobieta upatrzyła sobie kolejny bank, na który postanowiła napaść.
Kolejny napad
W piątkowe popołudnie kobieta weszła do mieszczącej się przy ul. 3 Maja w Puławach placówki Lubelskiego Banku Spółdzielczego. Tak jak poprzednim razem była zamaskowana, w ręku trzymała nóż. Tym razem była bez broni. Nie szczędząc słów obelżywych zażądała wydania gotówki. Początkowo pracownica banku zachowała zimną krew i odmówiła, jednak wtedy napastniczka pokazała, że nie żartuje. Pracownica banku czując przesuwane po jej ciele ostrze noża postanowiła podporządkować się jej poleceniom. Wydała pieniądze z kasy, które kobieta zabrała i uciekła.
To ta sama
Po chwili przed bank podjechały policyjne radiowozy. Kiedy kryminalni przejrzeli zapisy kamer monitoringu, od razu się zorientowali, że sprawczynią jest ta sama kobieta, która napadła na bank w Kurowie. Co więcej, nie mieli też wątpliwości, iż poczuła się bezkarnie. Po jej zachowaniu pojawiła się też obawa, że jest ona zdolna do użycia noża, kiedy ktoś się jej sprzeciwi i nie wykona poleceń. Dlatego też priorytetem stało się jej jak najszybsze zatrzymanie, zanim dokona następnego napadu i wyrządzi komuś krzywdę.
Ustalona
Tym razem kryminalni szybko wpadli na trop sprawczyni. Następnego dnia udali się do gminy Końskowola, gdzie kobieta mieszkała. Niebawem funkcjonariusze poinformowali dyżurnego o zakończeniu poszukiwań. Anna A. w kajdankach na rękach została przywieziona do policyjnej celi. Skrupulatnie zebrany materiał dowodowy nie pozostawiał wątpliwości, iż zatrzymaną jest kobieta, która napadła na dwa banki. Sprawą zajęła się prokuratura.
Przesłuchanie
W niedzielę 36-latka została przesłuchana. Przyznała się do winy wyjaśniając, iż napadła na bank, gdyż brakowało jej pieniędzy. Uzyskaną z tego przestępstwa gotówkę dość szybko jednak wydała. Nie była to jednocześnie duża kwota. Wtedy postanowiła dokonać kolejnego napadu. Była przekonana, że skoro powiodło jej się pierwszym razem, a policjanci jej nie zatrzymali, podobnie będzie i w tym przypadku.
W ciąży
Jak nam przekazano, Anna A. jest w zaawansowanej ciąży. Za ponad miesiąc ma urodzić trzecie dziecko. Dwoje jej nieletnich dzieci pozostanie pod opieką najbliższych. I to na wiele lat. Za dokonanie dwóch rozbojów z użyciem niebezpiecznego narzędzia 36-latce grozi bowiem do 20 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na jej stan, decyzją sądu, tymczasowy areszt będzie się odbywał w warunkach szpitalnych.
Wg mnie typowa wyborczyni PiS ?
eee, nie mieszaj do tego polityki.
Oczywiście, była już władza dała im poczucie bezkarnosci, zasiłki jednak zbyt niskie a robić oprócz dzieci, to się nie chciało, a w tv w trudnych sprawach, to się udawały takie numery i efekt mamy.
Pasażerka- wrzucisz do wulkanu, to pamiątkę przyniesie
Typowa lewaczka dzieci są ojców nie ma.
Lewaczki się nie mnożenią to przypadłość wyznawców pisuarów, sama się zaorałaś gnido z pisu.
To ty skąd się wziołeś lewacki błaźnie?
słuszne spostrzeżenie:)) PS po co „dawać” zeby potem kraść ;]
Do utylizacji razem z etrnitem
Jag według mnie to wyborczyni PO bo na tę partię najliczniej głosowali więźniowie.
Ciekawe co na to wszystko jej Tatuś dzieci.?
Czuła się bezkarnie???? Teraz nie fiknie , będzie wykonywać wszystko z regulaminem .
Yhy udało im się dopiero ją namierzyć po drugim skoku w Puławach bo tak by krucho było. Coś długo to trwało nim ją złapali. To jest klasa działanie policji operacja napad na bank kilka tygodni poszukiwań -winszuje.
Iza, nie to typowa jak ty pisiorka, ma chłopa w domu, tylko pije i robotę stracił.
„Szybko okazało się, że sprawczyni była amatorką”
CV zostawiła?
Nie. Żaden kapuś jej nie znał.