W wypadku zginęły 4 osoby, 7 zostało rannych. Sprawca masakry nie przyznaje się do winy, zapewnia, że nic nie zauważył
15:41 27-07-2022 | Autor: redakcja
W środę przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się proces Mirosława W., który 2 sierpnia ub.r. w miejscowości Lechówka doprowadził do tragicznego w skutkach wypadku. Na drodze krajowej nr 12 Piaski – Chełm samochód osobowy zderzył się z rejsowym busem. Mercedes Sprinter wpadł do rowu i uderzył w drzewo. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniosły cztery osoby, a siedem zostało rannych.
Policyjne czynności szybko wykazały, iż obaj uczestnicy wypadku, czyli kierowcy renaulta i mercedesa, są w tym zdarzeniu poszkodowanymi. Sprawca zaś uciekł. Kierujący ciągnikiem siodłowym marki Scania wyprzedzał bowiem ciąg jadących przed nim pojazdów. Nie zachował jednak ostrożności, w wyniku czego poruszający się z naprzeciwka kierowca renaulta, ratując się przed czołowym zderzeniem z pędzącą wprost na niego ciężarówką, zjechał na pobocze. Tam stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego renault zderzył się z busem pasażerskim.
Od razu rozpoczęło się poszukiwanie kierowcy scanii. Niebawem funkcjonariusze zatrzymali 63-latka z powiatu łęczyńskiego. Jak wykazało późniejsze śledztwo, mężczyzna był zawodowym kierowcą, woził urobek z kopalni. Feralnego dnia na drodze był duży ruch, padał deszcz przez co jezdnia była śliska. Podjął jednak ryzykowny manewr, który zakończył się tragedią. Prokuratura oskarżyła Mirosława W. o nieumyślne spowodowanie katastrofy na drodze, zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób.
Przed sądem wskazano, że biegły jednoznacznie uznał, iż mężczyzna przyczynił się do zdarzenia poprzez podjęcie manewru wyprzedzania, choć nie było ku temu odpowiednich warunków. Następnie nie zareagował na zaistniałe zdarzenie i oddalił się z miejsca zdarzenia. Prokurator wskazał jednocześnie, iż kierowcy renaulta i mercedesa byli trzeźwi, sprawne były też pojazdy, którymi się poruszali. Tym samym za całe zdarzenie odpowiedzialność ma ponosić wyłącznie kierowca scanii.
Doprowadzony z aresztu do sądu Mirosław W. nie przyznał się do winy, dodał też, że nie będzie składał żadnych wyjaśnień oraz nie zamierza odpowiadać na pytania. W związku z tym sędzia odczytała jego zeznania, jakie złożył w trakcie śledztwa. Mężczyzna tłumaczył, iż jest mu bardzo przykro, że coś takiego się stało. Dodał, że nie widział wypadku zapewniając, iż w innym przypadku na pewno by się zatrzymał i pomógł poszkodowanym. Sprawcy grozi do 12 lat pozbawienia wolności.









(fot. KM PSP Chełm, Policja Chełm)
Rowerzyści nie są lepsi. I jeżdżą bez tablic i tachografu.
Nieumyślne? Jak się wyprzedza ciąg samochodów to jest premedytacja buras jeden
Dawajcie, bo bym się pośmiał z żartów o pierwszeństwie. Ale mogą też być mądrości o tym, że w zderzeniu z większym, ten mniejszy zawsze jest sam sobie winien, bo mógł bardziej uważać.
A może ktoś napisze, że rowerem nie powinno się jeździć po drodze dla samochodów, albo motocyklem czy samochodem osobowym po drodze dla ciężarówek.
… niech kara będzie przestrogą dla innych bandytów na drogach
To są tzw. bandyci na wielbłądach. Ja bym ich wszystkich na ponowne badania i egzaminy. Co oni wyprawiają na tych wielbłądach to przechodzi ludzkie pojęcie.
Na pewno nie widział jak jechał na czołówkę. Taki to z niego kierofca.
Drogowy bandytyzm. Zawodowy kierowca, który nie rozumie lub udaje, że nie rozumie co zrobił.
Papug tak mu doradził.
Badania psychologiczne kierowców to fikcja. Ten delikwent nie powinien ich przejść z sukcesem. Nie dość że podejmuje się ryzykownych sytuacji na drodze, w trudnych warunkach to jeszcze unika odpowiedzialności mętnym tłumaczeniem. 62 lata a umysł nadal na poziomie 15.
Gersdorf też nie zatrzymała się bo nie zauważyła wyprzedzających ją fragmentów motocykla. Iść w zaparte to też metoda, a inni się uczą.
Może jak najważniejsza osoba w państwie,zapie…ć ponad 90km/h, w terenie zabudowanym,bo do kościoła się spieszył?
Aleś porównał goowno do czworoga ?
Słuszna uwaga, niczego nie widzieli czcigodni sędziowie…
Lekarz powinien być dobry w leczeniu, sędzia powinien znać się na wyrokowaniu, a kierowca zawodowy na kierowaniu. Nikt kierowcy zawodowe ścigać nie będzie, że plaster krzywo przykleił. Natomiast od kierowcy zawodowego należy wymagać więcej niż od zwykłego kierowcy. Inaczej trzebaby każdemu pozwolić na kierowanie TIRem, wykonywanie operacji, czy wysyłanie ludzi do więzienia.
do pierdla cwaniaka