W wakacje na przejazdach kolejowych zginęło 14 osób. Najczęściej przyczyną jest totalna bezmyślność kierowców
11:35 30-08-2025 | Autor: redakcja
W trakcie dobiegających końca wakacji na przejazdach kolejowych niemal codziennie dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń. Łącznie w całym kraju zanotowano aż 47 wypadków, w których 14 osób straciło życie, a 8 doznało ciężkich obrażeń ciała. W naszym regionie były 4 tego typu zdarzenia, w których zginęła 1 osoba.
Mowa tu o wypadku, jaki miał miejsce w połowie lipca w Suścu na Roztoczu. 56-letni kierowca skody wjeżdżając na przejazd zignorował znak stop, w wyniku czego doprowadził do zderzenia z szynobusem. Następnie auto wypadło z jezdni i dachowało. Samochodem podróżowały trzy osoby, oprócz kierowcy była to dwójka pasażerów: 41-letnia kobieta i 55-letni mężczyzna. Wszyscy odnieśli poważne obrażenia ciała i zostali przewiezieni do szpitali. Życia jednej z nich nie udało się uratować.
Dane zostały przedstawione na przejeździe kolejowym przy ul. Stary Gaj w Lublinie. Nieprzypadkowo-gdyż to właśnie w tym miejscu doszło niedawno do groźnego zdarzenia. Tydzień temu starszy mężczyzna wracając z pobliskich ogródków działkowych wjechał na tory nie zwracając uwagi nie tylko na sygnalizację świetlną, jak też na nadjeżdżający pociąg. Auto uderzyło w bok jednego z wagonów.
Na szczęście w tym przypadku nikomu nic się nie stało. Jednak zdarzenie wywołało spore utrudnienia w ruchu. Aż 29 pociągów było opóźnionych łącznie o 531 minut. Policjanci zatrzymali obywatelowi Włoch prawo jazdy, jednak to nie wszystkie konsekwencje jego zachowania. Również PKP zapowiada pociągnięcie kierowcy do odpowiedzialności.
Przedstawiciele Polskich Linii Kolejowych zaznaczają, że większości zdarzeń można było uniknąć. Ich powodem jest bowiem tylko i wyłącznie bezmyślność kierowców, którzy nie stosują się do podstawowych zasad przepisów ruchu drogowego, narażając w ten sposób bezpieczeństwo wielu osób, zarówno podróżujących autem, jak też znajdujących się w pociągu.
Jako idealny przykład można przytoczyć sytuację sprzed kilku dni z okolic Granowa w Wielkopolsce. Kierujący oplem 81-latek zignorował zarówno czerwone światło, jak też zamknięte rogatki. Po ich wyłamaniu zatrzymał się na torach. Jakby tego było mało, nie zwracał też uwagi na nadjeżdżający pociąg. Warto zaznaczyć, że przejazd ten wyposażony był w półrogatki, a więc miał on swobodną możliwość zjechania z torów.
Przedstawiciele PKP Polskie Linie Kolejowe zaznaczają, że w takich sytuacjach należy natychmiast zjechać z przejazdu kolejowego. Dotyczy to również kierowców, którzy utknęli między rogatkami. Wówczas wystarczy wyłamać rogatkę. Wystarczy do tego niewielka siła nacisku, by tzw. bezpiecznik drąga zadziałał i spowodował bezpieczne wyłamanie zapory, bez uszkodzenia samochodu.
Kolejarze przypominają również o żółtych naklejkach, w jakie wyposażone są wszystkie przejazdy w Polsce. Umiejscowione są one od wewnętrznej strony krzyża świętego Andrzeja, albo na napędach rogatek od strony torów. Na każdej z nich znajduje się indywidualny identyfikacyjny danego przejazdu. W sytuacji zagrożenia wystarczy podać go operatorowi numeru alarmowego 112, dzięki temu od razu poznaje on dokładną lokalizację przejazdu, oraz może on natychmiast wstrzymać ruch pociągów na danej trasie. Jest to niezwykle ważne, gdyż droga hamowania pociągu pasażerskiego jadącego z prędkością 160 km/h wynosi aż 1,5 kilometra.
Najczęściej przyczyną jest totalna bezmyślność kierowców i co gorsza na poprawę się nie zanosi bo matolenie społeczeństwa trwa.
Brak myślenia brak kultury u kierowców co nie których niestety
normalnie skonczony idiota to nie kierowca na co ona czekal balwan
pòźniej widzimy jak w motyczu obkręcone taśmą jak można wyłamać :p
Najpierw bohaterskie luzowanie wymogów technicznych dla przejazdów, potem zlikwidowanie sygnalizowania syreną zbliżania się pociągu do przejazdu a teraz biadolenie że są wypadki. Polska głupota w pigułce.
Dlaczego nikt nie przypomni prostej prawdy, że pociąg ma pierwszeństwo NA przejeździe, a nie PRZED przejazdem???
Bo takiego czegoś nie ma w przepisach
Nie ma w przepisach, że pociąg ma pierwszeństwo na przejeździe kolejowym???
jaka beka z pokurcza na wideo.
Jeżdzą tak jak ten co rozjepał f16 w radomiu. Bez wyobraźni, przewidywania tego co może się stać i z sodówą która uderzyła do głowy. Tutaj przynajmniej niszczą głównie swoje mienie w postaci pojazdu, koszty szlabanu czy tam słupków to mikroskopijne liczby w porównaniu z kosztem f16 który ten cały slab puścił z dymem.
Gdyby auta posiadały tachografy, a kierujący kaski i kamizelki to do takich wypadków by nie dochodziło.
No i gdyby zamiast jednej, cienkiej broszury czy pouczenia policja/SOK wręczały kierującemu całą ryzę broszur, albo pouczenie nagrane na nośniku pamięci (do wielokrotnego odtwarzanie), to bardziej by kierującym zapadło to w pamięć.
Jak wina kierowców przecież zawsze wina pieszego po zlej stronie chodnika albo rowerzystów bez dzwonka