W trakcie sprawdzania biletów powiedz kontrolerowi „Jedziemy na maksa”. Przekonasz się, że warto
17:43 05-01-2023 | Autor: redakcja
Nietypową akcję szykuje dla pasażerów lubelskiej komunikacji miejskiej Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie. We współpracy grupą Wydawniczą Filia przygotowano dla nich książki autorstwa Maxa Czornyja. Pochodzi on z Lublina i stworzył wiele bestsellerowych kryminałów, thrillerów psychologicznych, powieści obyczajowych i cieszących się ogromną popularnością powieści opartych na faktach.
Pisarz debiutował powieścią „Grzech”, która stanowi pierwszy tom serii o lubelskim komisarzu Eryku Deryle. W minionym roku opublikował także swoje dwie pierwsze powieści detektywistyczne dla dzieci. Max Czornyj zapowiedział już, że na każdej z książek złoży swój autograf.
Każdego dnia na pasażerów czekać będzie kilkadziesiąt egzemplarzy książek. Rozdawać je będą kontrolerzy biletów. Aby otrzymać egzemplarz powieści trzeba będzie w trakcie kontroli wypowiedzieć hasło „Jazda na maksa”. Oczywiście należy do tego posiadać ważny bilet na przejazd bądź też posiadać uprawnienia do bezpłatnego przejazdu.
Akcja „Zaczytaj się w komunikacji miejskiej” potrwa od 10 do 13 stycznia. Książki będą rozdawane do wyczerpania zapasów, a więc kto pierwszy ten lepszy.


(fot. lublin112)
Łał! Same dzieła widzę.
Dzięki, postoję.
Każdego dnia na pasażerów czekać będzie kilkadziesiąt woreczków z
* Marihuana
* Kokaina
* Mefedron
* Amfetamina
* Kokaina dla biednych czyli KRYSZTAŁ
Rozdawać je będą dilerzy jako kontrolerzy biletów. Aby otrzymać pakuneczek trzeba będzie w trakcie kontroli wypowiedziec hasło „Jazda na maksa”. Po czym wspomnieć czy nos czy buh
Oczywiście należy pamiętać, że napiwek warto dać. Już sama akcja społeczna daje do myślenia i powoduje, że ludzie bardziej chcą jeździć autobusami
Pamiętajmy, że rano wstajesz a w nocy karmisz diabła bawiąc się, łajdaczac i upijając się
Serio? Bilety zbyt tanie? Za mało reklam na autobusach i przystankach?
Jeszcze teraz kontrolerów zaprzęgli do akwizycji… To miejska spółka! Wstyd!
A mógłbyś głąbie wyjaśnić co to jest i na czym polega akwizycja?
Już tłumaczę baranowi – akwizycja jest wtedy, gdy obwoźny handlarz (kontroler) za wynagrodzenie (pensja z ZTM) wciska ludziom badziewie (opisywane książki). Jednym słowem – pozyskuje na coś klientów, w tym przypadku na inne książki autora poprzez rozreklamowanie go.
Jeśli nadal masz problem ze zrozumieniem podstawowych pojęć, a jestem pewien, że tak, to poproś o pomoc któregoś z rodziców jak już wytrzeźwieją.
IDIO*A 🙂
Bartek
Wow, tylko może ztm zajął by się rozkładami i normalną ilością komunikacji jak przystało na miasto wojewódzkie? Bo już busy do kraśnika mają większą częstotliwość niż niektóre główne linie w mieście.
Spowiada się dziewczyna:
– Proszę księdza, spałam z chłopakiem bez ślubu dziesięć razy.
– Oj piekło, córko piekło – mówi ksiądz.
– Nie. Swędziało.
O proszę, nawet cytat z dzieła się pojawił. Kampania reklamowa nabiera tempa.
A może jazda bez trzymanki?
a może być hasło: Mietek chodu !!!!!!!
Skręciło by mnie z żenady.
ale sposób na pchnięcie w obieg słowoklectwa…mizerny jakiś widać pisarczyk , a zapłaci sie z miejskiej kasy co to podatkami mieszkańcy są dy ni.
Nich płaci po 100zl to może ktoś przeczyta.