W trakcie dachowania na drodze ekspresowej kierowca wypadł z pojazdu (zdjęcia)
21:45 01-11-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 20 na drodze S12 w Jastkowie w powiecie lubelskim, na pasie w kierunku Lublina pomiędzy węzłem Nałęczów a węzłem Jastków. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że dachował tam pojazd osobowy.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Jak przekazują służby ratunkowe, kierowca pojazdu osobowego marki Ford, na łuku drogi stracił panowanie nad autem, które następnie uderzyło w barierę energochłonną i kilkukrotnie koziołkowało. W trakcie dachowania kierowca wypadł z pojazdu i leżał kilkadziesiąt metrów od wraku auta, w przydrożnym rowie. Młody mężczyzna z bardzo poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala.
Obecnie zablokowany jest prawy pas ruchu w kierunku Lublina, miejsce wypadku zabezpieczają strażacy oraz pracownicy obsługi trasy. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać do godziny 23:30.








(fot. lublin112.pl)
powinien mieć dożywotnio odebrane uprawnienia! bo widać, że nie myśli! jeśli ktoś nie potrafi jeździć dwupasmówką, to jak sobie radzi w mieście albo na drogach powiatowych?
Nie napisali, że miał uprawnienia więc nie wiadomo czy jest co zabierać. Auto stare, pewnie 2 ćwiary z innego krzywo wspawane i taki to finał.
Szkoda chłopaka.
ludzie chyba jeszcze nie zauważyli, że pranie wywieszone po 21 … sztywnieje.
O to to. Nie ma śniegu ale wilgoć + przymrozek = gołoledź. Nie tak silna jeszcze jak w zimie ale przy 130 km/h wystarczy. Ludzie trochę wolniej!
Niezapięte pasy? Jeśli tak, to chcącemu nie dzieje się krzywda. Jego wybór. Jak zapięte, to przykra sprawa.
Się naŁuczy pasy zapinać i może wolniej zapì€ustalać… A może i nie…
No co za nieszczęśnik ,zapewne poruszał się z prędkoscią dostosowaną do panujacych warunków ,wiec nie mogę zrozumieć dlaczego doszło do tego nieszczęscia
a nie mogl jeszcze szybciej byloby weselej
Autostrada niby a zakręt za zakrętem, praktycznie nie ma prostych odcinków, praktycznie codziennie mamy podobne przypadki
No i… jedź tam 160 i nic się nie stanie ! Więc ile łun lecioł ??
Nie autostrada a droga ekspresowa. To różnica.
no właśnie to nie jest autostrada
Droga ekspresowa, maksymalna prędkość 120. Im górze warunki tym powinno się jeszcze niżej zejść.
Tutaj pewnie standard 160-180, więc czego się dziwić?
Gdyby jechał zgodnie z przepisami, miał zapięte pasy to skala wypadku by była mniejsza lub by go nie było wcale.
jak cos na autostradzie tez sa zakrety
Zapasowe koło odcięło się od sytuacji; ja tu tylko stałom..
Dobrze że żyje i że nie był powolniakiem
Jechalem wieczorem bylo paru LOP jezdzili na czołowe kierowcy im mrogali, do prowincji z ałdi nic nie dociera, chyba ze drzewo