W trakcie cofania potrącił 69-latkę. Kobieta trafiła do szpitala (zdjęcia)
11:55 18-10-2024 | Autor: redakcja
W Zamościu, na terenie prywatnym przy Alejach Jana Pawła II, miało miejsce niebezpieczne zdarzenie, w wyniku którego 69-letnia mieszkanka miasta doznała obrażeń ciała.
Do potrącenia pieszej doszło przed godziną 13:00, gdy kierujący pojazdem marki Citroen Berlingo, 42-letni mężczyzna, wykonywał manewr cofania. Niestety, w trakcie tego manewru nie zauważył znajdującej się za pojazdem pieszej. Kobieta, po uderzeniu przez samochód, straciła równowagę i przewróciła się, co spowodowało jej obrażenia. Natychmiast na miejsce zdarzenia wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przewiózł poszkodowaną do szpitala w celu dalszej diagnostyki i leczenia.
Jak wynika z wstępnych ustaleń policji, kierujący citroenem był trzeźwy, podobnie jak piesza. Policjanci z ruchu drogowego prowadzą śledztwo, aby dokładnie wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Policjanci apelują do kierowców o szczególną ostrożność podczas wykonywania manewrów cofania. Przed rozpoczęciem takiego manewru zawsze należy upewnić się, czy za pojazdem nie znajdują się inne osoby, a w trakcie cofania należy kontrolować sytuację, aby uniknąć tragicznych wypadków. Nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do poważnych konsekwencji.

fot. Policja Zamość

fot. Policja Zamość
No a jak mógł zauważyć, skoro nie ma żadnej widoczności wprost za siebie? I to jest dopuszczone w ruchu! Jak masz za mało odśnieżoną przednią szybę zimą, dostajesz mandat, bo nie widzisz dostatecznie, gdzie jedziesz. Ale jak cofasz, to możesz nawet zamknąć oczy…
Takie „sprzęty” powinny mieć jedno z poniższych:
1. kamerę cofania
2. kogoś do pomocy, kto wysiada i patrzy na otoczenie podczas cofania
3. wymontowany bieg wsteczny
A stara baba zawsze wlezie za cofającego dostawczaka!
Nie wiem co one z tym mają…
Kilka lat jeździłem – przy cofaniu prędkość minimalna, półsprzęgło i aby tylko się toczył. Mi udało się nikogo nie potrącić, ale kilka sytuacji było, że się pchały pod koła.
Może lepiej niech samochody nie pchają się na chodniki i tam, gdzie chodzą piesi? Niech dostawcy nie pchają się z dostawą pod same drzwi? Skoro można ruszyć d*pę i wnieść ładunek po schodach, to chyba po płaskim też można parę metrów przejść, prawda?
Ty to nigdy z dostawami nie jeździłeś…
Wyobraź sobie sytuację: 10 palet wody gazowanej (żebyś miał pełny obraz, to np cisowianki) plus ze dwie z resztą towarów, sklep w głębi osiedla, ale bez skrajnych przypadków – oddalony od ulicy 50m.
Chodnik, to miejsce dla pieszych i ja tego nie kwestionuję, ale chodnik to niej miejsce TYLKO dla pieszych.
Muszą się tam przecisnąć budowlańcy, co to kolejny blok budują, musi wjechać obsług zieleni, o karetkach pogotowia czy straży pożarnej nie wspomnę, no i na końcu – musi tam wjechać dostawca…
10 palet wody Cisowianki to dostarcza TIR pod supermarket, gdzie jest specjalny dojazd i rampa w tym celu, bajkopisarzu.
10 – to rzeczywiście trochę przesadziłem, ale znasz iveco co to przy ładowności dopuszczalnej może i 8 ton przewieźć?
Ja sam woziłem po kilka palety – nie na iveco, ale fakt 10 to przesadziłem.
I tak – chodnik jest tylko dla pieszych. I dostawca też może tym pieszym być. Wystarczy, że ruszy d*pę, wyciągnie wózek i przewiezie to, co ma dostarczyć po płaskim chodniku dokładnie tak, jak robi to, kiedy musi wtaszczyć to na 4. piętro bez windy. Jak da się to zrobić po schodach, na ciasnej klatce schodowej, to po płaskim też się da.
Tak – nie masz pojęcia o czym piszesz.
„maniek” czy wiesz głąbie, że taka jedna paleta Cisowianki waży ponad 750kg?
„maniek” czy wiesz głąbie, że dziesięć takich palet to ponad 7 i pół tony?
„maniek” czy wiesz głąbie jakim pojazdem dostawczym można to przewozić?
„maniek” głąbie czy ty takim pojazdem jeździsz po chodniku przez 50 metrów w głąb osiedla?
To ty raczej jesteś bandytą za kierownicą a nie kierowcą!
Głąb to spuścił się na buta, a potem kopnął Twoją matkę w doupę i tak powstałeś!
Ja już dawno nie jeżdżę, ale tak – zdarzało się, takie mamy realia, od frontu piękny spożywczak od strony trotuaru, ale żeby dojechać z dostawą to już sajgon.
(maniek) to, że ktoś udowodnił, że pisząc bzdury jesteś głąbem, nie musi oznaczać abyś wszystkim udowadniał, że faktycznie to jesteś idio*ą.
Nie ośmieszaj się i może już nikogo nie przekonuj o słuszności jeżdżenia dużymi samochodami dostawczymi po osiedlowych chodnikach.
Sinus , cosinus daj boże trzy minus
Dajcie babce rabat na trwałą ondulacje, zestaw wałków i chińską suszarkę.
Jeżeli przestrzeń kształtuje się tak, że samochodem (nawet dostawczym) można podjechać nawet pod same drzwi czy schody, to nic dziwnego, że takie wypadki będą się zdarzały.
Co to jest za miejsce? Dojście, dojazd, parking, plac zabaw, skwer dla rowerzystów? Jakieś zakazy, których nikt nie respektuje.