W sześciu miejscach w Lublinie powstały zespoły przystanków przesiadkowych
19:22 09-09-2020 | Autor: redakcja
Na terenie Lublina zakończyła się budowa zespołów przystanków przesiadkowych. Powstały one w sześciu specjalnie wybranych miejscach, ich celem jest zaś zintegrowanie komunikacji miejskiej z podmiejską, a tym samym ułatwienie podróży pomiędzy Lublinem a gminami sąsiednimi. Chodzi głównie o zachęcenie do korzystania z transportu publicznego poprzez ułatwienie możliwości przesiadania się z pociągów, busów czy autobusów międzymiastowych do pojazdów komunikacji miejskiej.
Największy z zespołów przystankowych powstał w rejonie skrzyżowania al. Spółdzielczości Pracy i ul. Związkowej. W jego skład wchodzą cztery przystanki: Związkowa 01, 02, 03 i 05, na których zamontowano nowe wiaty o długości 5 i 10 m. Do ich oświetlenia wykorzystywane jest zasilanie z paneli fotowoltaicznych, jakie znajdują się na dachu każdej z wiat. Do tego dochodzi miejsce na 33 stojaki rowerowe, z czego 20 jest pod zadaszeniem. Rowerzyści mogą także skorzystać z punktu naprawy jednośladów.
Z kolei w ramach przebudowy przystanków w rejonie ronda Dmowskiego, na ul. Podzamcze na wysokości pl. Singera powstał nowy przystanek. Zamontowano na nim nową wiatę i wyświetlacz dynamicznej informacji pasażerskiej. Tam również znalazło się miejsce na 15 stojaków rowerowych. W ramach zadania przebudowano też okoliczne ulice. Na rondzie Mohyły powstał dodatkowy lewoskręt w ul. Ruską, a na ulicy Podzamcze pas rowerowy przy zatoce. Tak samo na ul. Turystycznej, gdzie w rejonie przystanku kolejowego Lublin-Zadębie oprócz nowej wiaty i zatoki przystankowej dla autobusów, przebudowano ponad 200 m jezdni.
Zespoły przystanków przesiadkowych powstały również przy Dworcu Głównym PKP na ul. Kunickiego oraz w rejonie ul. Mickiewicza. Prace prowadzono również w rejonie skrzyżowania al. Kraśnickiej i ul. Bohaterów Monte Cassino. Każdym z zespołów przystankowych jest też przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami. Przy przejściach przez jezdnię obniżono krawężniki do poziomu „zero”, a w obrębie przystanków zastosowano specjalne płyty wskaźnikowe i kierunkowe. Dodatkowo przy przejściach i na długich ciągach pieszych w odstępach około 50 m zlokalizowano siedziska, które pozwalają odpocząć osobom z ograniczeniami w mobilności.
Zamontowano również nowe wyświetlacze dynamicznej informacji pasażerskiej, które posiadają ładowarki do zasilania urządzeń mobilnych. Wszystkie te miejsca są także oświetlone i wyposażone w monitoring, co wpływa na bezpieczeństwo osób z nich korzystających.




(fot. UM Lublin)
Chodzi głównie o zachęcenie do korzystania z transportu publicznego poprzez ułatwienie możliwości przesiadania się z pociągów, busów czy autobusów międzymiastowych do pojazdów komunikacji miejskiej. Takie są założenia a realia niestety są okrutne.Z jednej dzielnicy o tej samej porze po trasie w 60 procentach pokrywającej się a później dłuugo dłuugo nic.
brakuje jeszcze darmowych elektro hulajnóg. Najlepiej z podobizną inspiratora i wyciętych drzew
Czemu poruszasz temat św. pamięci ministra szyszko ?
Ot i rewelacja gdyby takie przystanki były w około Lublina przy lub w okolicach obwodnicy to dużo ludzi by korzystało po co jechać w miasto i szukać miejsca jak można by mpk i kłopot z głowy . Miasto zadowolone brak samochodów mpk ma pasażerów ,Ja bym sam korzystał .
a nie słyszałeś o powstałych węzłach przesiadkowych i kilku kolejnych w trakcie budowy?
Pamiętam jak w Lublinie były przystanki z blachy. Te dopiero grzały w upalny dzień. A teraz wifi, wyświetlacze. Teraz czekam na wszystkie klimatyzowane przystanki. Te dopiero będą chłodziły w upalny dzień. Trochę to będzie kosztować, no ale Lublin taki bogaty i nowoczesny.
Masakra. Oni chcą promować komunikację miejską czy rowery bo nie mogą się zdecydować a jedno wyklucza drugie
Nie wyklucza. Idziesz na przystanek, masz 5 minut do odjazdu autobusu – to czekasz. Masz 35 minut – wsiadasz na rower i jedziesz. Proste.
Najbardziej zniechęcające do chodzenia na autobus są rowerzyści na chodniku. Lepiej już wtedy samochodem.
Program w cel. Kraśnicka w tydzień 0 słownie zero wykorzystania. Bravo wy.
Trzeba wprowadzić odpłatne parkowanie w całym miescie wtedy zachęci to zapewne sporą grupe do skorzystania z mpk lub roweru. Dojazd do celu w mieście samochodem powinien być znacznie droższy wtedy przesiadka bedzie faktem. Inaczej parkingi przesiadkowe będą zarastały trawą. Powinnna być wprowadzona opłata za wjazd do centrum , za wjazd , nie na 1 czy 2 godziny bo to tylko nasili ruch w obu kierunkach. Opłata za wjazd zniechęciłaby do wjazdu część posiadaczy samochodów. Niezależnie czy wjeżdzasz na 1 godzinę czy 12 godzin np koszt 10 zł byłby odpowiedni plus oczywiscie płatne parkowanie i NATYCHMIAST MPK robi się atrakcyjne, czy też taksówka, rower, spacer. Pozbycie się ryczących motocyklistów za 10 zł bezcenne.
To może niech MPK zacznie stanowić alternatywę, a nie jak obecnie autobusy kursujące raz na pół godziny/godzinę. Ciekawe kogo ma to zachęcać, chyba emerytów co się nudzą i jeżdzą sobie autobusami po mieście bez celu.
człowieku i tak centrum już umiera po wprowadzeniu strefy parkowania, co drugi lokal stoi już pusty.
Tak samo jak obecny deptak, czy Stare Miasto wymarły, po zakazie ruchu tamtędy pojazdami.
Może jeszcze do muzeów, kin czy teatrów należy pozwolić wjeżdżać samochodami, żeby nie stały puste?
deptak nie, ale z funkcji handlowej zmienił się na rozrywkową…
AAA pan/i to porusza się czym po mieście?? tak z ciekawości??? a może mieszka w centrum i ma wszędzie tzw blisko??
I co tam stoi pod tą wiatą ?!!? Oczywiście hulajnoga na minuty !!!
Fajnie, tylko jeszcze aby komunikacja docierała na nie z normalną częstotilwością, a nie rozkłady pokrojone jak w PKSie. Brakuje jeszcze tylko dopisków kursuje w zależności od pogody.
MIasto wyrzuciło w błoto miliony na 4 drzwiowe wielkie jak słonie autobusy, które zawsze jeżdzą do połowy puste totalny bezsens i degrengolada funduszu miejskiego, zamiast w 3drzwiowych dobudować biletomaty.
Osobówki jeżdżą w 3/4 puste.
Autobusy, faktycznie, na końcowych odcinkach linii jeżdżą dość puste. Ale w szczycie, bardziej w mieście jeżdżą nawet przepełnione.
Co do wożenie powietrza, to z osobówkami nikt nie ma szans. W przeciętnej jedzie 1,20 osoby, więc wychodzi na to, że osobówki zawsze jeżdżą w 3/4 puste.
Ale nikt poruszania się osobówek nie dopłaca z pieniędzy podatników…
Tak jak Żuk parkujący na zakazie bo mu żona bułki kazała kupić? xaxaxa idź ciemnoto przesiądź się na deskorolkę, jeszcze zdrowiej będzie.