05/06/2026
690 680 960

W Świdniku powstał pierwszy śmigłowiec dla polskiej armii. Maszynę czekają teraz testy w locie

W połowie ub. roku w zakładach PZL-Świdnik uruchomiono linię produkcyjną AW149. Właśnie opuścił ją pierwszy śmigłowiec. Rocznie ma powstawać tam 10 takich maszyn.

Przed kilkoma dniami jeden ze spotterów – Wiktor Sawicki wykonał zdjęcie śmigłowca AW149 stojącego przed hangarem zakładów PZL-Świdnik. Maszyna nie posiada jeszcze malowania, jednak od początku nie było wątpliwości, iż jest to pierwszy egzemplarz, jaki powstał w tym miejscu dla polskiej armii. Informacje te potwierdza producent dodając, że teraz śmigłowiec będzie przechodził próby w powietrzu i jeszcze w tym roku ma zostać przekazany nabywcy. Co więcej, trwa montaż kolejnych tego typu maszyn.

Umowa z Ministerstwem Obrony Narodowej na dostawę 32 wielozadaniowych uzbrojonych śmigłowców AW149 została podpisana 1 lipca 2022 r. Kontrakt obejmuje także integrację wszystkich systemów maszyny i przeznaczonego dla niego uzbrojenia oraz przyszłe modernizacje. Do tego dochodzi również pełne wsparcie techniczne przez cały cykl ich użytkowania. Pierwsze pięć z zamówionych maszyn zostało wyprodukowanych w Włoszech. W tym czasie pracownicy świdnickiego zakładu przechodzili tam szkolenie. Pozostałe są już montowane Świdniku.

W tym celu w świdnickich zakładach w dwa lata zbudowano linię produkcyjną AW149, która kosztowała ok. 150 mln zł. Jej uroczyste uruchomienie miało miejsce na początku czerwca ub. roku. W wydarzeniu wzięło udział szereg przedstawicieli rządu i władz samorządowych, Wojska Polskiego, służb mundurowych oraz instytucji naukowo-badawczych. Założono, że rocznie powstawać na niej ma do dziesięciu śmigłowców, jednak jeżeli będzie taka potrzeba, istnieje możliwość przyśpieszenia produkcji.

Stanowiska montażowe są podzielone na trzy etapy. W pierwszym prowadzone jest m.in. kompletowanie kabiny, montowane są instalacje elektryczne paliwowe i hydrauliczne, wszystkie systemy jak też silniki. Drugi etap, to już montaż wyposażenia zadaniowego oraz systemów elektronicznych. Z tego stanowiska wyjeżdża już kompletny śmigłowiec, który w trzecim etapie trafia do badań naziemnych jak też wykonywane są loty testowe w celu sprawdzenia wszystkich systemów. Zamówienie na maszyny ma zostać zrealizowane do 2029 roku.

9 komentarzy

  1. Musieli sprzedać zakład Włochom żeby zamawiać w nim śmigłowce… A jak był w polskich rękach to szukali Caracali i eurocopterów…

    • Ocena: 2

      Jakby nie głupi strajk, gdy oderwaliśmy się od ruskich i dyr. Bojko nawiązywał kontakty z różnymi firmami śmigłowcowymi, to bylibyśmy w zupełnie innym miejscu i nie trzeba byłoby „ratować się” sprzedażą zakładu. Ale wtedy trzeba byłoby solidniej robić i 10 tys. pracowników na WSK to zdecydowanie za dużo. Więc „zorganizowano” w pół godziny strajk, bez ostrzeżenia.

  2. upalanie matiza
    Ocena: 3

    To bardzo dobre informacje, polska powinna inwestować w projekty wojskowe na rodzimym rynku w pierwszej kolejności, jest to bardzo dobry wstęp do rozbudowy linii pod inne projekty. Nigdy nie zrozumiem pakowania milionów w zagraniczny sprzęt gdy część sprzętu możemy wyprodukować sami i jeszcze na nim zarabiać. Jest to naprawdę ważny krok na przód w zakresie obronności, brawa

  3. Ocena: 0

    Jak zbudują ostatni to pierwszy w krzakach zakończy żywot

  4. Ocena: -1

    jakis duzy jak aw101

  5. Ocena: -2

    Spieszcie się z produkcją .Bardzo szybko mogą wejść do akcji przez tego kurdupla z za między.

  6. chyba się zagalopowałeś, z tym zarabianiem , to zakład należący do Włochów.

  7. Jakaś pomyłka
    Ocena: -2

    Kpina!