07/06/2026
690 680 960

W środku nocy zobaczył w Stokrotce podejrzane osoby i powiadomił policję. Okazało się, że to remont

Kilka radiowozów przyjechało w nocy do jednego ze sklepów sieci Stokrotka, gdyż miało tam dojść do włamania. Okazało się, że rzekomymi złodziejami, byli pracownicy ekipy remontowej.

Kilka minut przed godziną 2 w nocy z wtorku na środę policja została zaalarmowana o włamaniu do sklepu Stokrotka przy ul. Pana Balcera w Lublinie. Osoba zgłaszająca wskazywała, że kilka osób dostało się do środka, jednak kolejne stoją na zewnątrz i obserwują, czy nikt nie nadchodzi.

Tak jak w każdym tego typu przypadku, natychmiast na miejsce skierowano policyjnych wywiadowców, a do pomocy kilka kolejnych radiowozów. Funkcjonariusze rzeczywiście zastali w markecie kilka osób, jednak okazało się, że jest to ekipa remontowa. Ich pracę nadzorowała zaś kierownik sklepu.

Jak mówi kom. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, postawa osoby zgłaszającej zasługuje na pochwałę. Jest to bowiem nietypowa sytuacja, aby w środku nocy dostrzec w sklepie, który normalnie jest zamknięty, kręcące się w środku osoby. Tym razem na szczęście byli to pracownicy, jednak co jakiś czas właśnie nocami do sklepów dostają się złodzieje.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

21 komentarzy

  1. Lepiej mieć rękę na pulsie. Kiedyś też robotnicy robili ale instalacje w piwnicy i co ? Gwizdneli felgi z oponami i na szczęście się odnalazły tyle że w lombardzie.

  2. Następny nadgorliwy. Swoim marnym życiem się zajmij a nie permanentny monitoring wszystkiego i wszystkich. Powinien zapłacić za przyjazd policji to na drugi raz się zastanowi a nie od razu dzwoni tłumok na 112.

    • Ocena: 0

      A gdyby faktycznie było to włamanie to jakiś inny tłumok (na przykład „LU”) pytałby jak to możliwe, że nikt tego nie widział !!!

      • Ocena: 0

        Powinien zadzwonić na infolinię Stokrotki a nie od razu po policję czy antyterrorystyczną.

        • Nie,
          To ewentualnie policjanci mogliby to zrobić.
          Ten człowiek bardzo dobrze zareagował.

      • Tłumok to ty jesteś, ja ludzi nie obserwuje i nie pod….. mam swoje życie. Wielki bohater się znalazł bronił słoików w stokrotce, puknij się w łeb.

  3. Ocena: 0

    Remodelingi robiom

  4. Podjanowska wiocha
    Ocena: 0

    W małych miastach na prowincji pełno jest różnego typu konfidentów. Tutaj też się taki trafil.
    O 2giej w nocy. Ciekawe kto to mógł być. Taksówkarz? Kierowca mpk? A może typowy płatny konfident takich należy bezwzględnie zwalczac.

  5. No jeżeli sklep był rozświetlony i było kilka osób to już naprawdę tłumok jaki złodziej by zapalał światła no ale różnie bywa

    • Ocena: 0

      Większość normalnie działających systemów antywłamaniowych działa właśnie w taki sposób.
      To nie złodziej „zapala sobie światło” 🙂

  6. gdy mnie spotkała taka sytuacja to też bym zadzwonił – dla sprawdzenia

    • Miki no nie przesadzaj jak by było jakieś światełka latarki widać a nie że sklep rozświetlony

  7. Jakbym ja się włamywał, to właśnie w ten sposób – przebrany w robocze ciuchy, pełne oświetlenie, młot, wiertara na pełnej k..ie. „Co pan tu robi?” „Ja tu jestem służbowo!”. A swoją drogą, porządni obywatele nie szwendają się po mieście o drugiej w nocy. „W damskiej toalecie jest napisane Gupi Kaowiec” „No tak, ale co pan robił w damskiej toalecie?”

  8. Dobrze, że ubek pilnował jakby to było jego, medal powinien dostać za czujność.

  9. Przychodzi baba do lekarza A tam dwóch typów w białych fartuchach. Mówi co jej jest A oni -proszę się rozebrać,proszę się obrócić,proszę się ubrać.
    I co mi Panie doktorze jest?
    My nie wiemy,my tu tylko malujemy.

  10. Konfitura sałaciarz.