08/06/2026
690 680 960

W porannym szczycie przyjechali naprawiać nawierzchnię. Pojazdy komunikacji miejskiej miały opóźnienia (zdjęcia)

W poniedziałek rano na ul. Filaretów pojawiła się ekipa drogowców i w porannym szczycie rozpoczęła prace drogowe. Kierowcy autobusów utknęli w korku, co sprawiło, że niektóre z pojazdów mogły pojawić się na przystankach z opóźnieniem.

W poniedziałek rano na ul. Filaretów, na wysokości lecznicy weterynaryjnej, pojawiła się ekipa drogowców, która skutecznie zatamowała ruch na ulicy. Co ciekawe, o dzisiejszych utrudnieniach z przejazdem w tym miejscu nie informował Zarząd Dróg i Mostów w Lublinie. Co więcej, nic o nich nie wiedział Ratusz, jak również Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie. W miejscu tym nie usuwano również żadnej awarii wodociągowej.

O sprawie powiadomili nas m.in. kierowcy pojazdów komunikacji miejskiej, którzy utknęli w sznurku pojazdów. Musieli oni spędzić w korku po kilka minut, zanim pokonali wspomniany odcinek. To niestety później rzutowało na punktualność pojawienia się pojazdów na przystankach.

– Drogowcy sobie jaja robią, szczyt rano, ludzie do pracy jadą, a oni biorą się za remont. Zaraz będę jechał w stronę centrum, gdzie ludzie będą się śpieszyć do pracy. W nocy albo wieczorem, gdzie nie ma ruchu, powinni robić, a nie takie miejsce blokować całkiem w samym szczycie – napisał czytelnik.

– ZTM w Lublinie nie widział, co było przyczyną utrudnień – poinformowała nas Monika Białach z Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

(fot. nadesłane)

30 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Ktoś z kierownictwa KPRD i tak dostanie premię, A ludzie którzy spóźnili się do pracy, właśnie je potracili !!!
    Skandal!!!

  2. Ocena: 0

    Bzdura pani Moniko. Jest godzina 12, a oni dalej pracują. Nawet nie ma nikogo, kto by ruchem kierował, a jeden pas na wiadukcie zablokowali… „Pełna profeska”

    • Ocena: 0

      Pewnie ich oderwali od roboty wiaduktu na diamentowej, w takim wypadku będzie musiało to trochę dłużej potrwać… A do kiedy to wie wiadomo…

    • Ocena: 0

      „Utrudnienia w rejonie ul. Filaretów nie były związane z pracami drogowymi” – a co oni tam niby robili jak nie prace drogowe? Samowolka budowlana, czy przebierańcy? Studzienki kanalizacyjne na moście robili, a może światłowód ciągneli?

  3. Ocena: 0

    Myślenie ma w Polsce kolosalną przyszłość. Drogowcy są w tej kolejce na szarym końcu.

  4. Ocena: 0

    Przecież to jakaś paranoja, że ten bezczelny Zarząd Dróg i Mostów nie wie o robotach 😀 Ale jaki prezydenta, tacy jego ludzie.

    • Ocena: 0

      Dobrze, że pkp tego nie robi bo by było jak na janowskiej, dmm, diamentowej…malowanie reczne pędzlem. a reszta ziomeczków się patrzy.

  5. Ocena: 0

    Jaki wojewoda takie środki pieniężne na renowacje dróg, więc i taka robota.

  6. Cieszcie się, że jeszcze ktoś chce w tym kraju pracować i że jeszcze są pieniądze na takie remonty. Dobrobyt tak szybko odchodzi, szczególnie za czasów pismafii

    • Przecież w mieście wojewoda nic nie ma do tego paskudny trollu. #zukZaMurem

  7. Ocena: 0

    Również w innych dziedzinach prac remontowo/porządkowych można dostrzec szaleństwo systemu.Choćby wyczyn Kosiarza Szalonego w wąwozie przy ul.Popiełuszki.

  8. Ruch wrócił do normy????? ??? Właśnie tamtędy jechałam. Masakra! I jeszcze na Bursztynową się rozlali!

  9. ale afera szybki remont kilka minut opóźnienia, jak wiadukty remontują 3 lata to nit afery nie kręci

  10. Ja się zastanawiam po co ludzie wynajdowali lampy i wszelakie oświetlenie skoro nie potrafią z tego korzystać.
    Takie naprawy robi się w nocy.
    Aha zapomniałem…
    Robi się w normalnych krajach

    • Ocena: 0

      „On” – pewnie, że mogli zaczekać do nocy.
      Oczywiście w odpowiedni sposób zabezpieczając uszkodzony fragment aby żaden kierowca krzywdy sobie nie zrobił.
      I wtedy mamy korek do godzin nocnych 🙂
      Faktycznie tak się robi w normalnych krajach?
      Czy może nagłe przypadki robi się jak najszybciej?

      • Co nagle to po diable

        • Ocena: 0

          „No” – masz rację.
          W nocy ludzie śpią.
          Powinni zabezpieczyć i zaczekać do soboty…
          Ale w sobotę pracować?
          Może do wakacji licząc na to, że ruch będzie mniejszy.
          Najlepiej gdyby uzgodnili z „czytelnikiem” kiedy wyjeżdża na urlop 🙂
          Bo przecież w innym okresie dojrzewają zboża a w innym buraki 🙂