W Lublinie zrobili to w trzy dni. Ponad tona karmy dla schroniska
11:36 19-02-2026 | Autor: redakcja
Zima to dla schronisk czas szczególnej próby. Niskie temperatury zwiększają zapotrzebowanie na pożywienie, a utrzymanie odpowiednich warunków wymaga dodatkowych środków i zaangażowania. Każda puszka czy worek suchej karmy przekłada się bezpośrednio na zdrowie i komfort zwierząt, które czekają na nowy dom.
– Mróz to dla naszych podopiecznych trudny czas. Aby mogły bezpiecznie przetrwać zimę, potrzebują więcej energii i odpowiedniej opieki. Dlatego podajemy im bardziej kaloryczną karmę z wysoką zawartością mięsa, ciepłą wodę oraz na bieżąco wymieniamy mokre koce na suche – wyjaśnia Krzysztof Zaborowski, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Lublinie.
Stokrotka po raz kolejny zaprosiła klientów do wspólnego działania na rzecz lokalnej społeczności. Skala odpowiedzi przerosła oczekiwania organizatorów, a mieszkańcy Lublina pokazali, że los bezdomnych zwierząt nie jest im obojętny.
– Jesteśmy ogromnie wdzięczni za każdy przekazany produkt. To konkretna pomoc materialna oraz wyraz troski i solidarności. Dla zwierząt oznacza to pełne miski i większe poczucie bezpieczeństwa w najtrudniejszym, zimowym okresie – mówi Daria Raganowicz, menadżer ds. PR i komunikacji zewnętrznej Stokrotki.
Zbiórka w Lublinie to dowód na to, że wspólne, lokalne inicjatywy przynoszą wymierne rezultaty. W tym przypadku to ludzkie dobro, które przekłada się na lepsze warunki życia zwierząt i daje im szansę spokojniej przetrwać zimę.
To jest prawdziwa empatyczna pomoc . Lepsza niz tym ukraincom , ktorych stac na wszystko , a rodacy cierpia biede .
Tak super inicjatywa, ale dla tych przy budach u wiejskich gospodarzy też należałoby zorganizować taką zbiórkę. Te Biedactwa przypięte łańcuchami na betonie lub ziemi mogą tylko pomarzyć o takiej karmie, o ile przeżyją te zimę. Smutne to bardzo ale żaden kapłan nie zajaknie się o tym na kazaniu żeby przemówić do tych zaciterzewialych mózgów wiejskich żeby zadbali o tych braci mniejszych na swoich podwórkach, ale wtedy trzeba by może tace uszczuplić
Brawo, trzeba częściej takie zbiórki organizować.