08/06/2026
690 680 960

W Lublinie rusza Jesienna Zbiórka Żywności. Produkty pomogą w funkcjonowaniu Kuchni Brata Alberta

W wybranych sklepach LSS Społem na terenie Lublina będzie prowadzona Jesienna Zbiórka Żywności. Chodzi głównie o warzywa sezonowe oraz produkty żywnościowe z długim terminem ważności, które zostaną przeznaczone na funkcjonowanie Kuchni Brata Alberta.

Wraz z nadejściem jesieni, a tym samym chłodniejszych dni, zaczyna się ruch w Kuchni Brata Alberta przy ul. Zielonej w Lublinie. Z dnia na dzień to miejsce odwiedza coraz więcej osób, które proszą o ciepłą odzież i coś do jedzenia. Pomoc udzielana jest wszystkim osobom, które znalazły się w dramatycznej sytuacji i potrzebują wsparcia.

Aby kuchnia funkcjonowała bez przeszkód, a tym samym nie zabrakło posiłków dla potrzebujących, Bractwo Miłosierdzia im. św. Brata Alberta organizuje Jesienną Zbiórkę Żywności. Chodzi głównie o warzywa sezonowe oraz produkty żywnościowe z długim terminem ważności, które zostaną przeznaczone na funkcjonowanie Kuchni Brata Alberta.

Zbiórka odbędzie się w piątek i sobotę, 24 i 25 września, w wybranych sklepach LSS Społem na terenie Lublina. Będą to placówki przy ul.: Narutowicza 38, Lotniczej, Spadochroniarzy, Grażyny, Roztocze, Kleeberga, Wallenroda, Harnasie, Radzyńskiej, Herberta, Zemborzyckiej, Chrobrego oraz Lubartowskiej. Klienci będą mogli przekazać wolontariuszom, lub włożyć do oznaczonego kosza, produkty takie jak np.: ryż, kasza, mąka, olej, cukier, dżemy, konserwy mięsne i rybne, kawa, herbata, słodycze, zupy w proszku, przetwory, dania gotowe w słoikach itp.

(fot. Bractwo Miłosierdzia)

9 komentarzy

  1. AGROUNIA halo, śpicie? Wjedzie Kołodziejczak na białym ciągniku pełnym ziemniaków i kapusty?

  2. Ocena: 0

    Uważam, że PiS w moim i innych podatników imieniu, wystarczająco daje nieudacznikom i nierobom, nie dam nawet przysłowiowej złotówki (dawniej:1 PLN).
    Niech przestaną przepijac swoje renty, emerytury i „plusy” – będą mieć na michę.

  3. do mmm i co jeszcze ? może mają zebrać i dowieść na własny koszt ? Niech dzwonią po rolnikach i jadą zbierać ziemniaki a nie tylko daj .

  4. Monitoring polityczny
    Ocena: 0

    Nie zapomnę akcji w zimie na dworcu PKP. Kilka dziewczyn rozdawaly kanapki. Bezdomni podchodzili i brali po dwie trzy potem siedzieli przy peronie na ławce i pili coś przypominające wódkę i cieszyli się że mają czym zagryźć.

    • Pan Dyrdymałko Eustachy (starszy)
      Ocena: 0

      Pili bo na wódkę mieli przyznane (często za łapówki), renty i oczywiście za małe emerytury, dlatego z darmowej zagrychy się cieszyli.

  5. Różne są koleje losu, trzeba pomagać słabszym, ale 3/4 z tego towarzystwa to leniwe byczki, którym się po prostu robić nie chce.

    • Ocena: 0

      Gonia, jak ci rodzice dadzą, zanieś swoje kieszonkowe, takie masz demokratyczne prawo, ale nie zachęcaj innych znających szacunek do swoich ciężko zapracowanych pieniędzy

    • Przyszedłby taki na rekrutację byś wygoniła.

  6. Ocena: 0

    Ja na swoją (przyznam, że nie małą) emeryturę pracowałam ciężko blisko 40 lat, wielu z moich kolegów i koleżanek śmiało się ze mnie, że jestem głupia i pracuje, zamiast tak jak one/oni, migać się na lewych L4, albo że szkoda mi chyba na łapówkę za rentę dla zusowskich orzeczników. Spodziewali sie, że dostaną tyle samo emerytury coja i są teraz zdziwieni, że nie starcza im na zagrychę.
    Rząd PiS.u i tak w moim imieniu daje im dużo, za dużo z moich podatkowych pieniędzy.
    Wolę wysłać do Torunia na radio z wieprzową twarzą (przynajmniej zbawienie wieczne se może kupię) niż dać dla Brata Alberta.