05/06/2026
690 680 960

W Lublinie mają zamieszkać owce, będą też lubelskie oscypki. Kolejne plany parku na Górkach Czechowskich

Owczarnia ze stadem ponad stu owiec, które zastąpią kosiarki do trawy a jednocześnie staną się atrakcją parku. Inwestor zdradził kolejne szczegóły dotyczące jego planów związanych z Górkami Czechowskimi.

W piątek lubelska spółka TBV Investment przedstawiła szczegóły kolejnych swoich planów związanych z terenem Górek Czechowskich. Chodzi o zagospodarowanie tego ponad 100 ha terenu poprzez budowę 75-hektarowego parku naturalistycznego, a w jego sąsiedztwie osiedla mieszkaniowego z niezbędną częścią usługową. Aby jednak inwestycja mogła ruszyć, konieczne jest wprowadzenie zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Obecnie 30 ha terenów inwestycyjnych przeznaczonych jest bowiem na np. pawilony, biurowce czy halę sportową z dużym parkingiem.

Przed zbliżającym się referendum właściciel terenu zaprezentował, co jeszcze planowane jest w ramach inwestycji. W związku z pytaniami o niezbędną przy dużym skupisku ludzi infrastrukturę i obiekty zapowiedział, że w planowanych budynkach stworzone zostaną miejsca na przedszkole i żłobek. Z kolei na terenie samego parku mają powstać cztery place zabaw dla dzieci. Największy z nich, tzw. centralny, ma służyć również młodzieży i dorosłym, ponieważ tuż obok niego znajdą się boiska do gry zespołowej. Pozostałe place zabaw mają być podzielone tematycznie i nawiązywać do natury.

Leśny plac zabaw, zgodnie z nazwą, zaprojektowano na skraju zalesionej części Górek Czechowskich. Natomiast plac zabaw terenowy to dwupoziomowa przestrzeń wkomponowana w istniejące ukształtowanie terenu, przeznaczona do zabaw dla najmłodszych. Pomiędzy dwiema strefami – dolną i górną – zostały zaprojektowane różnego typu ścianki wspinaczkowe, a wokół nich umieszczono urządzenia zabawowe umożliwiające huśtanie, balansowanie, bujanie, wspinanie, ślizganie. Dodatkową atrakcję stanowi ogromna piaskownica, która umożliwi budowę nieskończonej liczby zamków z piasku.

Sporo czasu poświęcono również zaplanowanemu wybiegowi dla psów. Nie chodzi jednak o ogrodzony kawałek placu, gdzie zwierzęta mogą sobie pobiegać, lecz wydzieloną przestrzeń podzieloną na dwie części. Pierwsza to tzw. strefa wejściowa z podwójnymi bramkami, drewnianym pomostem widokowym i pagórkami. Druga zaś ma być wyposażona w tor przeszkód, a także rozległy trawnik i miejsce do zabaw z czworonogiem. W jej skład wchodzą też różnorodne przeszkody, śluzy, kładki, równoważnie, rozległe trawniki i piaskownice, mające tworzyć atrakcyjną, specjalnie wydzieloną strefę aktywności dla psów.

Jednak największe zainteresowanie wzbudził pomysł sprowadzenia na teren parku stada owiec, które zgodnie z założeniem, mogłyby zastąpić kosiarki do trawy. Jak policzono, roczny koszt koszenia terenu parku miałby wynosić ok. 500 – 600 tys. złotych. Tymczasem zastąpienie kosiarek stadem owiec ma obniżyć tą kwotę do ok. 200 tys. złotych. Zdaniem architekta krajobrazu dr Piotra Szkołuta, proponowana ekofarma, na której mogłoby zamieszkać to stado, byłaby interesująca zarówno dla dzieci, z uwagi na zwierzęta, jak i dorosłych, którzy mogliby wziąć udział w warsztatach ekologicznych czy przyjść na targi zdrowej żywności. Dodatkowo gospodarstwo ekologiczne można też wykorzystać do terapii poprzez organizowanie zajęć terapeutycznych czy uprawiania jogi w towarzystwie zwierząt oraz wszechstronnej edukacji przyrodniczej.

Pomysłodawcy nie ukrywali, że dużą rolę musiałoby tu spełnić miasto, jednak z uwagi na programy wspierające tego typu inicjatywy, owce można otrzymać za darmo. Zwłaszcza, że podobne rozwiązania są już stosowane w wielu dużych miastach w Europie jak też w Polsce. Mowa jest o stadzie ok. 100 – 120 zwierząt zaś sama Ekofarma ma zajmować teren 3,5 tys m kw, z czego 500 m kw to budynki owczarni. Wypas ma być zaś prowadzony na obszarze ok. 60 ha. Owcami mają się opiekować baca i dwóch juhasów oraz pies pasterski. W obiekcie ma też być prowadzona obróbka wełny oraz wyrób serów.

(fot. materiały inwestora)

71 komentarzy

  1. AHAHAHAHA DOBRE !!! Może jeszcze obieca postawić Giewont i skocznie narciarską

  2. Haahhahahhahhahaha.

  3. Ocena: 0

    Straszne ! Widzę że i lublin112 dostało parę złotych na agitację dla firmy TBV – przecież to jest artykuł reklamowy !

  4. Bahahaha, ta propaganda zaczyna być juz parodią samej siebie. Czekam na zapowiedź lubelskiego zderzacza hadronów, TYLKO DAJCIE NAM TE GÓRKI!!!

    Nie dajcie się nabrać, Lublinianie. Deweloper to nie jest fundacja charytatywna.

  5. Ja się tylko tak zastanawiam jak to wszystko będzie nawadniane żeby taka soczysta trawka rosła na Górkach? Przecież gdyby tam były tak dobre warunki to rosłyby jakieś drzewa a bardziej to wygląd jak jakiś step.

  6. Ocena: 0

    A ulicami będzie płynęło mleko i miód.

  7. Mieszkaniec Lublina
    Ocena: 0

    Niezła propaganda redakcjo. Może napiszecie trochę o tym w jaki sposób doszło do nabycia tych gruntów? Czy to już by było to słynne „lubelskie hejtowanie” wg tbv?

  8. Niech zrobią jezioro!!! i jakaś rzeczkę !!!

  9. Ta w centrum miasta owce… A jaki ładny zapach by mieli sąsiedzi

    • Ocena: 0

      Nie mieszkam w Lublinie od paru miesiący i już zdążyli przenieść Górki do centrum?

  10. Ocena: 0

    Wizualizacja dość trafnie odpowiada przyszłej rzeczywistości.
    Barany na trawie. Tyle, że te wszystkie barany nie zmieszczą się na trawniku. Część będzie jeszcze zajmować chodniki, place zabaw i drogi pożarowe, dojścia, przejścia, prześwity, itp.
    Mówiąc inaczej: każde miejsca, na które da się wjechać samochodem.