06/06/2026
690 680 960

W Lublinie jak w serialu „Przystanek Alaska”. Tam ulicami chodziły renifery, u nas coraz częściej łosie (wideo)

Ostatniej nocy ulicami Lublina spacerował łoś, a nocnego gościa w mieście nagrała nasza Czytelniczka. Ten niecodzienny spacer dzikiego zwierzęcia po Lublinie skłania do refleksji nad współistnieniem ludzi i natury w coraz bardziej zurbanizowanej przestrzeni.

42 komentarze

  1. Wygląda, że mieszka tej okolicy.

  2. Efekt robienia szachownicy z lasów państwowych- tnijcie więcej…

    • Akurat powód jest taki że jest zakaz odstrzały tych zwierząt. I jest ixh po prostu za dużo a nie ze lasów za mało. Losie występują głównie we wschodniej Polsce. Na mazurach i Lubelszczyźnie

      • Nie, to efekt wycinki, zwierzęta są masowo wypłaszane z lasu. Nagły wzrost wypadków z udziałem zwierząt na drogach w całym kraju, idealnie zbiegł się w czasie z masową wycinką i systematycznie narasta – tak jak i wycinka. Proponuję zerknąć w statystyki – tak wyrębów jak i wypadków.

  3. Łosie to zwierzęta dzikie, zaś renifery to zwierzęta hodowlane – udomowione. Wypasa sie je na dziko tak jak owce. Tutaj to codzienność (czyli tu gdzie mieszkam) Pozdrawiam z Norwegii okręgu Nordland.

  4. No ale w tym serialu chodziły właśnie łosie. Yyy coś komuś nie pykło 😅

  5. Nigdy nie oglądałem

  6. A szczury, w Lublinie jest pełno szczurów, z tym należy coś zrobić

    • Miasto nie widzie problemu. Tak wybraliście to tak macie. PO jest super. Ważne że górki zabudują. Płuca miasta

    • Ocena: 0

      Lu, nie czekaj, aż bliżej nie ustalony KTOŚ coś… pokaż obywatelską postawę, udowodnij, że i ty potrafisz COŚ.
      Zacznij łapać te szczury, może znajdziesz naśladowców. Będzie wam raźniej…

  7. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 0

    W sobotnią noc miałem spotkanie z lisem. O ile to nic wyjątkowego w Lublinie, to ten egzemplarz nie uciekał jak inne, a próbował mnie z każdej strony podejść. Lekka cykoria, muszę powiedzieć, bo pierwszy raz się z czymś takim spotkałem w wykonaniu lisa.

  8. Zacznijmy od tego że Łosi w lasach jest za dużo. Jak były na wymarciu to wdrożono projekt odtworzenia populacji. Jednak chyba nikt nie wpadł na to jaka powinna być docelowa liczba populacji. To się zmieni chyba dopiero aż polityk obecnej koalicji przydzwoni w niego na trasie. A losie zaczynają już łazić nie tylko na drogi wojewódzkie ale również na eski.
    Zwierząt jest za dużo. Powinny zostać odłowienie. A lubelszczyzna to nie mazury. Tam powinny żyć w takiej dużej liczbie.

  9. Ocena: 0

    Jeszcze w ubiegłym roku był płacz wielki i zgrzytanie zębów bo była nadmierna populacja lisów…
    Wzięto i rzekomo „zaszczepiono” je przeciwko wściekliźnie… w tym roku powtórzono „szczepienie” i… nagle okazało się, że widzieć lisa w Mieście Inspiracji to wielkie wydarzenie (!)
    Może by tak „zaszczepić” łosie ?

    • jakiś pokrętny ten wywód:
      wg Twojej tezy lisy po szczepieniu pojawiły się w mieście
      łosie pojawiają się w mieście – więc je należy zaszczepić, „żeby pojawiły się w mieście” ???

  10. Ocena: 0

    Redakcjo, jestem zawiedziony – przecież tutaj aż się prosiło żeby napisać „W Lublinie jak w lesie” w nagłówku. 😁