04/06/2026
690 680 960

Volkswagen uderzył w słup latarni. Przez kilkanaście minut nikt się nie zatrzymał

Po raz kolejny okazało się jak duża znieczulica panuje w naszym społeczeństwie. Po zdarzeniu drogowym przez kilkanaście minut poszkodowana siedziała w samochodzie, zareagował dopiero strażak.

79 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Ależ Ty masz chłopie kompleksy gigantyczne. Aż przykro czytać te Twoje żałosne wypociny…Ty lepiej sprzedaj swoje wypasione auto i mózg sobie przeszczep…nawet od jakiegoś małego zwierzątka…może to w czymś pomoże o ile organizm nie odrzuci organu. Tylko dobrze wybierz dawcę ( może kura) bo jeśli podobna objętość to mniejsze ryzyko odrzucenia.

  2. Ocena: 0

    A tam znieczulica …zjedzcie z drogi do rowu czy w pole …zaraz się znajdą „współczujący życzliwi ” którzy zawezwą służby …zwykle pierwsza przyjezdza ta która wystawi odpowiedni mandacik

  3. kierowca bombowca
    Ocena: 0

    Dzieciaku , od tego szczekania tu na 112 i tak Ci ten frędzel w rozporku nie urośnie także się nie wysilaj!!!!!

  4. Ocena: 0

    I oni tak co tydzień stawiają tam znowu nową latarnię ? To już Bareja się w grobie przewraca.

  5. A kto Was poinformował, że przez kilkanaście minut nikt jej nie pomógł? Jeśli są jacyś świadkowie to odpowiadają karnie za nieudzielenie pomocy

  6. Na prostej drodze straciła panowanie nad pojazdem, może i lepiej że przez jakiś czas nie pojeździ…

  7. Ocena: 0

    Dziwny sposób kobieta wybrała żeby strażaka poznać.

  8. Ocena: 0

    na taką znieczulice jest paragraf ,każdy jest zobowiązany pomóc ofiarom wypadku nawet jak nie potrafi, więc trzeba obejrzeć obrazki z miejskich kamer i rozesłać zaproszenia na obowiązkowy kurs pierwszej pomocy,nie chce kursu ukarać inaczej się nie nauczą

  9. też użytkownik dróg
    Ocena: 0

    Nie wiem dlaczego mowa o znieczulicy.Czy kierująca była widoczna dla innych uźytkowników.Jeśli się jej nic nie stało,to mogła otworzyć okno i dawać znaki innym.Można też było włączyć oświetlenie awaryjne…Myślę,że nikt się nie spodziewał,że właścicielka auta potrzebuje pomocy.Wiele takich padlin stoi przy drogach i dziwne by było,aby każdy przejeżdżający zatrzymywał się aby zobaczyć czy nie da się czegoś „buchnąć”.Kiedyś na uczęszczanej drodze miałem awarię uniemożliwiającą dalszą jazdę W obie strony jechało sporo samochodów,mój był zawalidrogą i nikt nie zareagował.Przejeżdżali policjanci i zapytali czy nie potrzeba pomocy.Podali mi numer do laweciarza.W międzyczasie przejeżdżał znajomy,poznał mnie,cofnął i zapytał czy potrzeba pomocy.Zaoferował również zabranie pasażerów..Wkrótce przyjechała laweta..

    • Otóż to. Nie wiadomo czy przejeżdżający kierowcy widzieli kobietę w tamtym samochodzie. Jadąc 70 km/h (prędkość na tamtej drodze dozwolona) drogą o 3-4 pasach ruchu, na której jest dosyć spory ruch i samochody na pasach ciągle się „tasują”, uważając na samą drogę, trudno jeszcze patrzeć w rowy czy na pobocza.

  10. Ocena: 0

    ja uważam że znieczulica powinna byc karana