Volkswagen dachował, trzech młodych mężczyzn rzuciło się do ucieczki (NAGRANIE MOMENTU ZDARZENIA)
21:16 27-07-2018 | Autor: redakcja
Jak już informowaliśmy, do zdarzenia doszło w piątek około godziny 15 na ul. Nadrzecznej w Lublinie. Służby ratunkowe zostały powiadomione, że dachował tam pojazd osobowy. Na miejsce przyjechała straż pożarna i policja. Okazało się, że uczestników zdarzenia nie ma już na miejscu.
Volkswagenem podróżowało trzech młodych mężczyzn. Kierowca w wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem. Auto przez kilka metrów sunęło bokiem, a następnie wypadło na pobocze i dachowało.
Kierowca i pasażerowie samodzielnie wydostali się z pojazdu. Widząc idących w ich kierunku okolicznych mieszkańców, rzucili się do ucieczki. Całość zarejestrowała zamontowana w pobliżu kamera.
(fot. lublin112)
2018-07-27 21:11:02





Na jednej z ulic? Przecież pisaliście już wcześniej że na Nadrzecznej?!
Zapis monitoringu z najbliższego Maca.
Też od razu o tym pomyślałem. Przy odrobinie szczęścia zapłacili kartą, więc szybko da się ustalić tożsamość jej właściciela. Zaraz też będzie wiadomo, który z delikwentów siadał za kierownicę. Ucieczka jasno wskazuje, że samej coca-coli nie pili.
A moze i pili tylko cole. To byli gowniarze, wiec mogl zadzialac mechanizm, ze jak sie narozrabialo, to trzeba uciekac. Teraz moga mowic ze ich nie bylo w tym aucie, ze ktos go ukradl, a poobijali sie, kiedy jechali rowerami.
Zdziśku – ja też żałuje, że „nie ustabilizowali się” w tym autku, które tak pięknie (i bezradnie) leży sobie w krzakach.
Tablice LU i wszystko jasne
Jak sie bawic to sie bawic, ale kierowcy przydalyby sie jakies jazdy doszkalajace. Tyle dobrego, ze po drodze nie bylo zadnego drzewa, a stary rupiec i tak nadawal sie juz na zlomowisko, wiec zadna strata.
Mogli sie zglosic na Wrack Attack i tam rozwalic ten wozek na legalu, a teraz beda musieli oplacic koszty sprzatania. Ale i tak duzy like za fantazje i wyobraznie.
To dobre chlopaki, tylko niepotrzebnie w centrum miasta wyczyniaja takie beczki. Mogliby te bryke rozwalic na jakies polnej drodze i dac nagranie na youtube.
Szczesciarze. Nawet nic sobie nie polamali, a takie dachowanie moglo sie dla nich skonczyc tragicznie.
Ja też myślę, że mogło się to o wiele pomyślniej dla mnie skończyć
I dobrze ze uciekli. W przeciwnym wypadku trzeba byloby wzywac karetke, dac im opieke medyczna, a tak to jest z nimi swiety spokoj. A koszty lawety i tak spadna na wlasciciela auta.
Na zdjęciach widać, że byli w Mc Donaldzie, może rachunki jakieś tam są wystarczy sprawdzić godziny zakupu i potem monitoring m Mc Donaldzie.
Grabarza , co to samotnie, trochę szkoda