Uschnięte drzewo runęło na płatny parking przy Zalewie Zemborzyckim. Mogło dojść do tragedii
13:48 24-04-2026 | Autor: redakcja
Podczas silnych porywów wiatru na parkingu przy Zalewie Zemborzyckim w Lublinie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Na teren parkingu runęło uschnięte drzewo. Tylko szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że w chwili jego upadku w tym miejscu nie było samochodów ani pieszych. Gdyby sytuacja wyglądała inaczej, skutki mogłyby być tragiczne.
Parking w rejonie lubelskiego zalewu jest miejscem uczęszczanym nie tylko przez kierowców. Przebywają tam również osoby niezmotoryzowane, spacerowicze, rowerzyści oraz mieszkańcy korzystający z terenów rekreacyjnych nad wodą. W sezonie oraz w dni wolne od pracy w okolicy pojawia się szczególnie dużo osób. Tym bardziej stan drzew rosnących w bezpośrednim sąsiedztwie miejsc postojowych powinien być regularnie kontrolowany.
Warto podkreślić, że jest to parking płatny. Osoby korzystające z takiego miejsca mają prawo oczekiwać nie tylko możliwości pozostawienia pojazdu, ale również podstawowego poziomu bezpieczeństwa. Zarządca terenu odpowiada za stan infrastruktury oraz za eliminowanie zagrożeń, które mogą stwarzać ryzyko dla zdrowia, życia lub mienia użytkowników.
Uschnięte drzewo znajdujące się na terenie dostępnym dla osób postronnych powinno wzbudzić szczególną uwagę zarządcy odpowiedzialnego za utrzymanie parkingu. Jeżeli jego stan wskazywał na zagrożenie, konieczne było podjęcie odpowiednich działań, takich jak oględziny, zabezpieczenie miejsca, przycięcie konarów lub usunięcie drzewa. Brak reakcji na widoczne zagrożenie może być oceniany jako zaniedbanie.
W takich sytuacjach pojawia się również kwestia odpowiedzialności finansowej. Gdyby upadające drzewo uszkodziło pojazd, właściciel samochodu mógłby dochodzić odszkodowania od podmiotu odpowiedzialnego za utrzymanie terenu. Podobnie w przypadku obrażeń ciała osoby poszkodowanej możliwe byłoby dochodzenie roszczeń związanych z kosztami leczenia, rehabilitacji, utraconym dochodem czy zadośćuczynieniem za doznaną krzywdę.
Kluczowe znaczenie miałoby wówczas ustalenie, czy zarządca parkingu dochował należytej staranności. Sprawdzeniu podlegałoby między innymi to, czy prowadzone były regularne kontrole drzewostanu, czy stan drzewa był wcześniej znany, czy istniały sygnały o zagrożeniu oraz czy podjęto działania zapobiegawcze. Jeżeli okazałoby się, że zagrożenie było możliwe do przewidzenia, odpowiedzialność zarządcy mogłaby być realna.
Zdarzenie na parkingu przy Zalewie Zemborzyckim powinno być sygnałem ostrzegawczym. W miejscach publicznych, zwłaszcza tam, gdzie pobierane są opłaty za korzystanie z infrastruktury, bezpieczeństwo użytkowników musi być traktowane priorytetowo. Tym razem nikt nie został poszkodowany, ale przez czyjeś zaniedbania mogło dojść do zdarzenia o tragicznych skutkach.
Galeria zdjęć
Pozytywne skutki brzydkiej pogody. Przy sprzyjającej parking byłby zapełniony po brzegi więc i prawdopodobieństwo wypadku większe.
Gdyby była ładna pogoda to by nie wiało i drzewo by nie upadło 😉
Spróchniałe i suche drzewo może w każdej chwili runąć. Nie znasz dnia ani godziny.
Tam i wzdłuż kreznickiej co jakiś czas drzewo leży na ulicy kiedyś kogoś zabije wyciąć to i posadzić jakieś wytrzymałe a nie trzymać te spróchniałe topole. Już nie wspomnę dojść do Biedronki od letniskowej brak chodnika duży ruch z jednej strony spróchniałe drzewa z drugiej samochody. Taka wizytówka zalew zemborzycki czy radni są ślepi?
to samo jest w parku ludowym,nikt nie dba o drzewostan , drzewa uschniete nie sa wycinane przez miasto , np9 ,kikut drzewa przy moscie 700 lecia stoi ze dwa lata i czeka az burza zrobi swoje , czekam az drzewa uschniete kogos zrania lub ubija a wtedy zuk powie przeciez byly dogladane i przycinane 🤬
Wczoraj w wichurę położył się w Parku Ludowym kolejny gigant. Pusty w środku. Mam szczere wątpliwości, co do stabilności starych drzew tamże. Pamiętają eksperymenty z odpadami z cukrowni, więc na zdrowie im to nie wyszło. Wczoraj jednak ostro tam służby pracowały i usuwały drzewa powalone wcześniej. Tragedia w Parku Ludowym jest bardzo wielce prawdopodobna. Ktoś się pojawi w złym miejscu i w złym czasie.
Przecież widać, że wyschnięte, żadnych przyrostów
Może tak o nie „dbali” podcinając, że uschło
Więcej takich,bronionych jak coś najcenniejszego przez zielono-brunatnych faszystów,przepróchniałków w mieście.Może wreszcie kogoś zabiją podczas wichury.
Bo drzewo ma swój czas i po wyrościęciu zaczyna chorować i pruchnieć. Ale zieloni wmawiają nam że mają stać w nieskończoność, robią z nich pomniki. A potem łamią się jak zapałki. Brak jest racjonalnego gospodarowania zielenią w tym kraju bo w telewizji ciągle straszą że wycina się drzewa na potęgę a liczby mówią co innego – powierzchnia lasów rośnie od lat. Ale w Polsce to zagraniczne media i organizację mają rację…. Szkoda że sami nie potrafimy myśleć na własnym podwórku…
jak to widac lipa to lipa. 🤣
cicha