Urzędnicy postanowili pomagać na dworcu PKS, powstał konflikt z wolontariuszami. Były wyzwiska od sutenerek i słowa o lansowaniu się na Facebooku
20:25 03-03-2022 | Autor: redakcja
Jednym z miejsc, gdzie wolontariusze niosą wsparcie uchodźcom z Ukrainy, jest dworzec PKS przy al. Tysiąclecia w Lublinie. W poczekalni, z produktami pierwszej potrzeby czy też żywnością pojawili się, kiedy tylko na Lubelszczyznę zaczęli przyjeżdżać uciekający przed wojną mieszkańcy tego kraju. Pomoc okazała się bardzo potrzebna, gdyż wiele osób docierało w to miejsce autobusami, po długiej i wyczerpującej podróży.
Na początku był termos i kanapki, z dnia na dzień do działań włączały się kolejne osoby, co sprawiło, że stworzono spory punkt z wszystkim, co może być potrzebne. Są też tłumacze pomagający w porozumieniu się, znalezieniu połączenia do danego miasta, czy nawet miejsca noclegowego.
Wczoraj swój punkt pomocy na dworcu zorganizował też Lubelski Urząd Wojewódzki, do pomocy ruszył także Urząd Marszałkowski, który podstawił cztery samochody do przewozu osób z Ukrainy. Niestety zamiast porozumienia, między urzędnikami, a wolontariuszami wywiązał się konflikt.
Jak wyjaśnia jedna z wolontariuszek, kiedy pojawili się przedstawiciele Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego sądziła, że w końcu ktoś pomoże w organizacji i zarządzaniem pracą wolontariuszy, których z dnia na dzień zaczęło się robić coraz więcej. Dlatego też udała się do jednej z urzędniczek zapytać, czy jest w stanie pomóc to ogarnąć.
– Usłyszałam wówczas słowa: Kim wy jesteście. Jesteście tu niepotrzebni, nikt was nie rejestrował, przez was jest chaos, ja mam swoich wolontariuszy. A wy nie macie kamizelek i nic tu nie zobaczycie. Zwyzywała też wolontariuszki z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego od sutenerek, gdyż pomagały w transporcie ludzi do noclegowni. Te słysząc tego typu słowa wyszły i więcej nie wróciły – relacjonuje pani Kaja.
Pracownica urzędu wojewódzkiego miała również zarzucić wolontariuszce, że pomaga, aby lansować się na Facebooku. Podkreśliła, że ona też pomaga i nie dodała na swój profil żadnego zdjęcia z dworca. Po tej utarczce słownej wolontariusze zwrócili się z interwencją do mediów, poprosili też o pomoc m.in. prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka, gdyż wcześniej osoby z ratusza bardzo dużo pomagały na dworcu jako tłumacze, w transporcie uchodźców oraz kierowaniu ich do punktów noclegowych.
Sytuację starał się dzisiaj wytłumaczyć wojewoda lubelski Lech Sprawka. Przeprosił wszystkie osoby, które to dotknęło, za zachowanie pracownicy urzędu wyjaśniając, że doszło do nieprofesjonalnego i niepoważnego zachowania. Miało ono wykraczać poza standard zachowania urzędnika.
Podkreślił jednak, że emocje te nie były bezpodstawne, gdyż nie wzięły się znikąd. Dlatego też poprosił wolontariuszy, by tak samo traktowali osoby z urzędów, jak oni chcą być traktowani, gdyż niepotrzebne emocje znacznie utrudniają podstawowe zadanie, jaką jest pomoc uchodźcom. Urzędniczka została wycofana z pracy na dworcu, zastąpił ją nowy koordynator.
(fot. lublin112.pl)
Ale po…by.
Może trochę wyluzować z tym „tuczeniem”
Gdzie diabeł nie może tam babę pośle.
No przecież, któżby był ważniejszy niż Pani Urzędniczka. Pisz pan podanie. A jakby nie otrzymała takiego polecenia, to z własnej woli pewnie by nie przyszła pomagać.
Widocznie urzędniczce zostały nawyki zza biurka gdy obsługuje interesantów …do takiej „pracy” w urzędzie trzeba się urodzić …nie każdy by tak umiał interesantowi robić pod górkę popijając kawkę za jego pieniądze
Setra dobrze prawisz . Taka urzędniczka powinna nie być usunięta z PKS , ale przeniesiona do działu WC.
W końcu miejsce dla urzędnika/ urzędniczki, mogą spacerować z czajnikiem między petentami i nikt nie będzie miał im za złe że nic innego nie robią. Szkoda tylko tych ludzi dobrego serca, którzy pierwsi sami pojawili się z pomocą potrzebującym zanim ktoś próbował to skoordynować. Na KUL-u Solidarność zorganizowała wolontariuszy, to otrzymali podziękowanie;(.
no „lansik” na fejsiku jednych i drugich!) bo to teraz takie modne! łał bitwa na lajki i serduszka hehe . wstyd! jak się pomoga to anonimowo bez blichtru ale taki właśnie jest teraz zepsuty świat :/ żenda
troll
Urzędniczka z dobrymi plecami, Nawet Wojewoda Sprawka nic nie może zrobić urzędniczce.
Czyżby Putin nad nią miał pieczę?
Troche prawdy w tym jest, od niektórych „pomagierów” czuć na kilometr pazernością i za chwilę powyciągają łapę do urzędników po wielomilionowe dotacje
Różnica jest taka ,że urzędniczka brała za tę pomoc pieniądze ,ona była w pracy a wolontariusze pracują za darmo .
„Urzędniczka została wycofana z pracy na dworcu”
Zwyzywała też wolontariuszki z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego od sutenerek,
Powinna być wycofana z pracy w urzędzie wojewódzkim.
Reakcja tego typu w stosunku do wolontariuszy, wskazuje na mierzenie swoją miarą …