Urzędnicy otrzymali nietypowy czek. Poszło o Bogdankę i środki, jakich nasz region nie otrzyma z Unii Europejskiej (zdjęcia)
15:33 05-12-2022 | Autor: redakcja
W poniedziałek przedstawiciele lubelskiego Towarzystwa dla Natury i Człowieka, przebrani za Delegację Ważnych Górniczych Prezesów, przekazali władzom województwa symboliczny czek na „Minus miliard złotych”. Jak wskazują, symbolizuje on zmarnowaną szansę na 250 mln euro z unijnego funduszu przeznaczonego na wsparcie górniczych regionów odchodzących od węgla, z których to pieniędzy władze regionu miały praktycznie zrezygnować pod dyktando Bogdanki.
Unijne wsparcie skierowane było do zaledwie kilku regionów Polski, na terenie których działają kopalnie węgla. Ma ono na celu m.in. przekwalifikowanie pracowników i przywrócenie zniszczonym terenom wartości przyrodniczych. Projekt zakładał, że kopalnia w Bogdance ma zmniejszyć wydobycie węgla kamiennego do 2040 r. o blisko 75 proc., skupiając się na wydobyciu węgla koksowego.
Ostatecznie środków nie otrzymały właśnie nasz region oraz powiat zgorzelecki, gdzie funkcjonuje kopalnia Turów. Komisja Europejska argumentowała, że kopalnia w Bogdance ma funkcjonować do 2049 roku, co więcej wdraża plany rozpoczęcia wydobycia węgla z nowych pokładów, przez co nie można tego zakwalifikować jako działania przyspieszające zieloną transformację regionu i budowy gospodarki neutralnej klimatycznie.
Jak tłumaczy Krzysztof Gorczyca z Towarzystwa dla Natury i Człowieka, dzisiejsza akcja jest formą żartu, jednak o całej sprawie, której się dotyczy, ciężko mówić aby była żartem. Przypomniał, że temat planu sprawiedliwej transformacji oraz środków, które Lubelszczyzna chciała pozyskać, na początku był bardzo hucznie prezentowany, były konferencje prasowe marszałków i ministra, a potem, kiedy okazało się, że tych pieniędzy nie dostaniemy, temat przeszedł bez echa.
-W związku z tym, właśnie z okazji przypadającej wczoraj Barbórki, przebraliśmy się za delegację ważnych górniczych prezesów, choć nie wyglądamy jakbyśmy zarabiali po milionie rocznie, aby dostarczyć na ręce pana marszałka, czy też za pośrednictwem pana marszałka gminom lubelskiego zagłębia węglowego, mieszkankom i mieszkańcom społeczności tych terenów, taki symboliczny czek na mniej więcej minus miliard 200 milionów złotych, czyli kwoty odpowiadającej temu co należało nam się w ramach programu sprawiedliwych transformacji, a której nie dostaniemy – mówił Krzysztof Gorczyca.
Uczestnicy odczytali również list od delegacji „ważnych górniczych prezesów” do mieszkanek i mieszkańców gmin pojezierza łęczyńsko-włodawskiego. „(…) Są to pieniądze które wam się należały, które mogliście dostać, ale nie dostaniecie za naszą sprawą. Mogliście te pieniądze przeznaczyć na rozwój nowych biznesów, turystykę, przetwórstwo rolne, infrastrukturę, energooszczędne technologie, energetykę odnawialną, na nowe dobre miejsca pracy dla odchodzących z pracy górników i ich rodzin. Nie przeznaczycie ich na to, gdyż my, delegacja ważnych górniczych prezesów, tak zdecydowaliśmy, a władze województwa to zaakceptowały”
Do sprawy odniósł się wicemarszałek województwa lubelskiego Zbigniew Wojciechowski. Przypomniał, Polska tak jak cała Europa zmaga się obecnie z kryzysem energetycznym, gdzie podstawowym paliwem jest węgiel. Dlatego też w tej sytuacji jakiekolwiek ograniczanie wydobycia surowca byłoby nieracjonalne, a wręcz byłoby sabotażem. Dodał, iż spółka Lubelski Węgiel Bogdanka ma strategiczny wpływ na funkcjonowanie całego regionu, zarówno w aspekcie społecznym jak i gospodarczym, gdyż przychody ze sprzedaży w 2021 roku wyniosły 2,4 miliarda złotych. Bogdanka ma też być filarem ekonomicznym regionu jako największy pracodawca w powiecie łęczyńskim oraz jeden z czterech największych pracodawców w województwie lubelskim zatrudniając obecnie około 5500 osób. Do tego dochodzi 2 tys. osób w spółkach zależnych oraz ok. 2 tys. w firmach z nią współpracujących. Szacunki wskazują iż liczba osób zależnych od funkcjonowania kopalni w Bogdance, włączając to również i rodziny, wynosi około 22 000 ludzi z 7 powiatów i 69 gmin województwa lubelskiego.
-Z przeprowadzonych analiz wynika, że zamknięcie Bogdanki przyczyniłoby się do wzrostu bezrobocia o 8,3% oraz znacznego spadku PKB w regionie lubelskim. W celu zapewnienia bytu 23 tys. osób Bogdanka każdego roku inwestuje ponad 500 milionów złotych. Straty wynikające z obniżenia wydobycia o 50% szacuje się na 1,15 miliarda złotych rocznie z tytułu niższych podatków ograniczenia inwestycji, działalności firm kooperujących z Bogdanką. Średniorocznie województwo lubelskie miało otrzymać około 200 milionów złotych co nie zastąpi utraty korzyści społecznych i gospodarczych związanych z funkcjonowaniem Bogdanki. Po 2035 roku z polityką energetyczną państwa Polska będzie nadal potrzebowała energii uzyskiwanej z węgla kamiennego – wyjaśniał Zbigniew Wojciechowski.
Wicemarszałek dodał, iż od samego początku szansa na uzyskanie przez nasz region środków z planu sprawiedliwej transformacji była na niskim poziomie. Województwo wnioskowało o te środki, gdyż wypełniło powinność składając odpowiednie dokumenty do Komisji Europejskiej. Wicemarszałek podkreślił jednak, że władze województwa nie zgodziły się na żądania strony europejskiej dotyczące zmniejszenia produkcji do 2035 roku o połowę.
-Zaproponowaliśmy drogę ewolucyjną a nie rewolucyjną. Była to łagodniejsza forma ograniczania pracy kopalni, jednak też zmierzająca do tego, co żąda komisja, jednak inaczej wszystko zostało rozłożone w czasie. Chodziło o uwzględnienie racji ekonomicznych i społecznych. Problem dotyczy np. górników odchodzących z Bogdanki, którzy przez wiele lat nie będą mogli znaleźć pracy. Dlatego też chcieliśmy, aby naturalnie pracownicy odchodzili ze spółki w momencie uzyskania praw emerytalnych – dodał Zbigniew Wojciechowski.




(fot. lublin112)
Ta kaska pewnie pójdzie na załatanie dziury finansowej dla kupujących z rabatem benzynę księży.
Stul dzub bękarcie.
Chyba twój stary.
O lolo sie zagotował jak ksionc nakryty na pedofilii 😀
Który to ksiądz cię wy chał?
No tak teraz zamknąć Bogdankę bo bandzie durni marzy się żeby na wschodzie Polski była dzicz a wogóle najlepiej żeby człowiek wróci na drzewa i do jaskiń ,ciekawe czy ci ekolodzy dali by radę tak żyć
Kopalnia zarabia tyle w 5 lat a oni dadzą raz przez 30 lat zarobi 6 razy tyle
To w końcu ta nasza kochana opozycja jest za węglem i jego wydobyciem czy przeciw, bo raz wyją, że węgla nie ma i że PiS zamyka kopalnie, a innym razem, że należy ograniczać wydobycie.
To zależy. PO i PSL są za węglem i jego wydobyciem, a Lewica i Hołownia za odchodzeniem od węgla i paliw kopalnych.
Fatalna opozycja pośmiewiskiem europy.
… czyli zabawa w dobrego i złego policjanta. Dla każdego coś miłego. Tylko jak oni się później dogadają, jak będzie pogodzić poglądy ekonomiczne Zandberga z poglądami Balcerowicza, przyjąć wspólną politykę rządu względem rolnictwa, górnictwa, pakietu klimatycznego. Teraz się nie spierają, ale po wyborach jakąś politykę trzeba będzie realizować. Walkę o stołki w ministerstwach, spółkach skarbu państwa pomijam. PiS jest jaki jest, ale zawsze łatwiej jest rządzić jednej opcji niż jak w rządzie są poglądy od Sasa do Lasa. Czemu mam wierzyć politykowi X z PO, który zapowiada inwestycje w górnictwo i budowę nowej kopalni na Lubelszczyźnie, a nie politykowi Y z Razem, Wiosny czy Hołowni, który zapowiada odejście od węgla w ciągu dekady. Skąd mam wiedzieć, która polityka społeczno-gospodarcza będzie realizowana przecież Lewica, Hołownia w przyszłym rządzie też będą musieli coś dostać, zresztą dzisiaj i w samej PO są tak różne poglądy, przypominam, że Koalicji Obywatelskiej są tacy Zieloni, którzy są jeszcze bardziej na Lewo jeśli chodzi o węgiel niż PiS. I Tuskowi to nie przeszkadza, a przeszkadza mu, że PiS chce zamykać kopalnie.
Zły jestem na Kaczyńskiego, bo on chyba wymodlił sobie tak durną opozycję, durniejszej nie trzeba. Tylko ile nam krzywdy zrobią, choćby w Brukseli.W TVN przekaz dnia zmienia się kilka razy dziennie tak, że lemingi się gubią.
A w TVP na okrągło ta sama tępa propaganda i na zmiany się nie zanosi gdyż karakan dołożył pieniędzy TVP na okoliczność przyszłorocznych wyborów.
Pieniądze na przekwalifikowanie z górnika, na fryzjera psów? Kto dostanie takie pieniądze-szkoleniowiec, a co potem będzie robił sztab fryzjerów? Golił bobry z braku długowłosych psów?
Klasyka w wykonaniu ekologów… Zakazać wydobycia węgla nie dając w zamian żadnej alternatywy.
Uprzedzając odpowiedzi, napiszę wyraźnie: wiatrakami nie napędzicie przemysłu!
Dobrze że pokazaliście te gęby. Jak spotkam to plunę w nie.
Trzaskowski na Campusie Polska obiecuje młodym czyste powietrze i przyszłość bez węgla, a Tusk górnikom z okazji Barbórki, że będzie dbał o górnictwo i zamykał kopalnie wolniej niż PiS. I komu tu wierzyć??
Turysta jesteś lewacką wszą
Pan Gorczyca chyba już na unijnym garnuszku skoro takie głupoty opowiada. W chwili obecnej IV Rzesza Niemiecka, bo Unią Europejską tego tworu już nazwać się nie da, robi dobrze tylko sobie. U nas nakaz zamknięcia kopalni, a Niemcy importują węgiel na potęgę i jeszcze tłumaczą Polakom, że są źle przygotowani na kryzys energetyczny bo „wydobywają za mało węgla”. Takiego czegoś nawet Bareja by nie wymyślił. Prawda wygląda tak – jako członek UE przyczyniamy się do 9% światowej produkcji CO2. Ameryka Północna i Południowa, Azja i Afryka ma szczerze w głębokim poważaniu ograniczanie emisji, ale lewacką UE postanowiła ukarać swoich członków, a w szczególności tych nowych, zacofaniem energetycznym. Żenią nam na siłę energetykę wiatrową i solarną, zmuszają do wycofywania pojazdów spalinowych, podczas gdy na świecie zaczynają rozumieć, że to utopia. Ale nie po to duże firmy piejące o ekologii opłacają tych unijnych baranów, żeby teraz źródełko wyschło. I taki pan Gorczyca głosi swoje farmazony, że lepsza jednorazowa płatność z UE niż lata stabilnych podatków z kopalni, plus praca dla ludzi. Niestety, ekolog w tym kraju to komuch, który najchętniej sprzedałby własny kraj żeby tylko być trendy.