05/06/2026
690 680 960

Ursus zaprezentował elektryczny samochód dostawczy ELVI

Podczas II edycji Kongresu 590 spółka Ursus SA zaprezentowała prototyp pierwszego w pełni polskiego elektrycznego samochodu dostawczego ELVI. Pojazd posiada rewolucyjny system szybkiego doładowywania baterii w 15 min do 90 proc. Pełna bateria pozwala pokonać do 150 km.

ELVI pomieści w kabinie trzy osoby. Tył pojazdu, w zależności od potrzeb, może być zamieniony w chłodnię, plandekę, kontener lub otwartą skrzynię.

Pojazd może znaleźć się na wyposażeniu firm zajmujących się wywozem odpadów, przewozem paczek, budownictwem czy dostawą żywności. Nic nie stoi na przeszkodzie, by taki pojazd skonstruować na potrzeby służb medycznych czy straży pożarnej.

Największe szanse dla pojazdu upatruje się w usługach kurierskich. Całkowita masa pojazdu to 3,5 tony, ładowność wynosi 1100 kg. Na pełnej baterii pojazd może przebyć 150 km, co odpowiada zapotrzebowaniu firm i spółek bazujących w obrębie jednego miasta. Dzięki innowacyjnym bateriom litowo-jonowym ładowanie 90% energii potrwa zaledwie 15 minut. Maksymalna prędkość to 100 km/h.

ELVI idealnie wpisuje się w rządowy plan elektromobilności. Pojazd z Ursusa jest szansą na popularyzację polskiej myśli technologicznej.

2017-11-16 14:29:10
(fot. Ursus)

62 komentarze

  1. Czy to drzwi z Lublinka ?

    • Tutaj 90% jest chyba z poczciwego Lublina.
      Absurdalny kształt jak na pojazd elektryczny.
      No, ale jak chce się „tanio” i „szybko”, to raczej nie będzie też „dobrze”.
      Ciekawe, czy technologie zabezpieczeń blach nadwozia jakoś dopracowali, czy też rdzewieć będą jak Lubliny (tj. jeszcze na linii produkcyjnej).

      • ooo – znaczy nie podzielasz opinii, że Polska była potęgą motoryzacyjną tylko a to francuzy ukradły projekt a Balcerowicz sprzedał wszystko po złotówce? Znaczy liche to było i rdzewiało na potęgę dlatego przegrało z dziesięcioletnią kaczką czy tam T4?

        • Rdzewiało i rdzewieje na potęgę, silniki z ekonomią wiele wspólnego nie mają, moc i moment obrotowy nie dopasowane do masy, wysoko umieszczony środek ciężkości w połączeniu z napędem na tył powoduje, że pusty samochód jest bardzo niestabilny podczas dużego wiatru w wersji z plandeką, masakrycznie tępe rozwiązania pod maską, felgi montowane na piastach bez wypustów, co sprawia, że cały ciężar opiera się na samych śrubach. Itp, itd. Polska motoryzacyjną potęgą? Fiaty na licencji, polonez na rozwiązaniach Fiata z nowoczesnym nadwoziem i niedostosowanym do tego podwoziem, Lubliny jak już wyżej pisałem, wiele rozwiązań tak zrypanych, że człowiek się zastanawia jakich to pseudo inżynierów wypuściły politechniki. Ostatni konkurs na elektryczne auto dla Kowalskiego pokazuje jakie mamy myślenie o motoryzacji – ambicje są wielkie, ale brak pomysłu na wykonanie. Ten elektryczny dostawczak to po prostu FSC i-Lublin. Ma być tanio i szybko wdrożone. A przy okazji byle jak. I kolejny raz można schrzanić potencjał. A samochody robiliśmy jak dzisiaj robią Francuzi – niby są jakąś konkurencją dla innych, ale wszyscy się cieszą, że byle jaką.

        • Mieliśmy kilka fajnych projektów – Syrena Sport, projekt „10” (Syrena 110, Warszawa 210), Beskid, Wars, które albo były na czasie, albo nawet lekko czas swój wyprzedzały.
          Nigdy jednak nie mieliśmy pieniędzy. A po dekadzie „życia ponad stan” w latach 70-tych, przyszła poruta lat 80-tych, w związku z czym w lata 90-te weszliśmy nie z przemysłem, a ze skansenem motoryzacyjnym.
          A zarówno FSO jak i FSC zabili politycy do spółki ze związkami zawodowymi… jedni drugim obiecali, że żadnych zwolnień nie będzie. I tak oto w 1995 roku (gdy FSO przejęła Daewoo) 20500 pracowników FSO wyprodukowało niespełna 100000 samochodów – porównaj to z Oplem w Gliwicach, gdzie 3500 pracowników wytwarza obecnie 175000 samochodów rocznie. Volkswagen w Mlada Boleslav rozpoczął od zwolnień i wyprzedaży zbędnego majątku, Daewoo na Żeraniu od podwyżek i gwarancji utrzymania zatrudnienia.

          • FSO zabiła Solidarność. VW chciał Żerań, ale na zasadach jak w Skodzie – restrukturyzacja i zwolnienia po to, żeby później zatrudnić więcej osób. Solidarność stanęła murem za pracownikami, wybrała Daewoo i w ten oto sposób rodzima motoryzacja w Polsce stała się historią.

          • Ktoś tej Solidarności na to pozwolił.
            Tak samo jak Solidarności i jej zakładowemu przewodniczącemu Z. Wrzodakowi pozwolono na to, żeby splajtował Ursus.
            O Stoczni Gdańskiej, „kolebce Solidarności” z litości nie wspomnę. Ale co się jeden katabas nachapał świadectw Programu Powszechnej Prywatyzacji na jej „ratowanie” to już jego.

          • To był okres największej „wyprzedaży” w Polsce. Większość „biznesmenów” w ten sposób za bezcen nabyło pojazdy, maszyny i budynki a teraz to jak to oni się nie dorobili. Na krzywdzie wszystkich obywateli. Solidarność była i jest wielką k***ą.

  2. Major Suchodolski z Bombasu
    Ocena: 0

    Ogółem wygląda jak Lublin całe te

  3. myślałem, że ta nasza lubelska tesla będzie podobna do tego prototypu:
    https://www.youtube.com/watch?v=LDnhaEpQVJo
    a wygląda jak jej prababcia…

    • Dokładnie. Tak ładnie się zapowiadało, a to co widać na foto w tym artykule to jednak rozczarowanie.

    • jak prababcia? Proszę Cię, wygląda jak te ruskie przeróbki super wozów co Bugatti z Łady robią za pomocą pianki i szpachli 😉 Ja rozumiem że ma być tanio, ale czy to znaczy że ma być brzydko?

  4. Jakiś taki do poczciwego lublinka podobny 🙂

  5. Jak masa pojazdu to 3.5 tony to na B kategorie nie można już nic załadować? Trzeba mieć kategorie C?

  6. Ciekawe, wygląda jak poczciwy lublin, tylko brzydszy…

  7. Ocena: 0

    pomyślunku w tym projekcie zero. Nie ma silnika spalinowego, zbiornika paliwa, skrzyni biegów , wału napedowego, zajmującego dużo miejsca układu wydechowego, A narysowany jakby to wszystko miał

  8. Bardzo się cieszę, że jest pomysł na taki praktyczny, nowoczesny pojazd, tylko dlaczego wszystkie polskie pojazdy muszą być takie paskudne? Po co na tym Ursusie te okulary przeciwsłoneczne?

  9. Nie podano najważniejszego czyli ceny. Jak można się zastanawiać czy to się opłaca skoro nie wiadomo ile kosztuje to auto.

  10. Kabina kropla w krople z Lublinka hehe