Ursus stracił licencję na produkcję autobusów i trolejbusów. Nie ma też większego zainteresowania ciągnikami
15:26 06-05-2021 | Autor: redakcja
Wraz z końcem kwietnia Ursus otrzymał wypowiedzenie umowy licencyjnej zawartej ze spółką Invest-Mot na korzystanie z dokumentacji technicznej autobusów i trolejbusów. W jej ramach lubelska firma mogła produkować zarówno klasyczne autobusy komunikacji miejskiej z silnikami wysokoprężnymi, jak również pojazdy hybrydowe, elektryczne oraz wodorowe. Decyzja ta nie jest większym zaskoczeniem, gdyż już od ponad dwóch lat Ursus ma poważne problemy związane z produkcją pojazdów komunikacji miejskiej.
Jeszcze kilka lat temu lubelski Ursus zapowiadał powrót na światowe rynki. Firma rozpoczynając produkcję ciągników w halach po upadłej fabryce Daewoo roztaczała śmiałe wizje oraz obiecywała stworzenie 3 tys. miejsc pracy. W ciągu kilku lat powstające w Lublinie ciągniki miały być dostępne na 120 rynkach świata, zaś Ursus miał stać się jednym z liderów produkcji maszyn rolniczych na świecie.
Firma śmiało wkroczyła również na rynek pojazdów komunikacji miejskiej. Oferowane przez nią trolejbusy i autobusy wygrywały ceną z pojazdami marki Solaris, dlatego też szybko pojawiły się pierwsze zamówienia. W 2017 roku zaprezentowany został również prototyp pierwszego w pełni polskiego elektrycznego samochodu dostawczego ELVI.
Rok później okazało się, że Ursus stoi nad przepaścią. Spółka zapewniała, że powodem pogłębiających się problemów finansowych jest znaczny spadek obrotów związanych z podstawowa działalnością firmy, jaką jest produkcja ciągników rolniczych. Zarząd zapewniał, że fatalna sytuacja finansowa w żaden sposób nie wpłynie na działalność firmy Ursus Bus. Wszystko dlatego, że przyszłość widziano w produkcji elektrycznych pojazdów dostawczych i autobusów.
Ogromną szansą miał być rządowy program mający na celu skonstruowanie i wyprodukowanie tysiąca autobusów elektrycznych nowej generacji. Oferta Ursusa została wybrana jako najkorzystniejsza. Dzięki temu lubelska firma uzyskała dofinansowanie w kwocie 22 milionów 350 tys. zł netto na badania i rozwój pojazdów.
Szybko okazało się jednak, że spółka, która zapewnia, iż jest w stanie sprostać wszystkim wymaganiom Narodowego Centrum Badań i Rozwoju i produkować nowoczesne pojazdy dla miast w całym kraju, nie jest w stanie zrealizować zamówień na zaledwie kilka autobusów. Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Katowicach zerwało umowę na zakup pięciu elektrycznych autobusów, gdyż lubelska firma nie dostarczyła pojazdów. To samo uczynił Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie. Z kolei do małopolskiego Miechowa, gdzie Ursus również wygrał przetarg, nikt nie przyjechał podpisać umowę na ponad 4,4 mln zł.
W końcu doszło do tego, że pracownicy przestali otrzymywać pensje, do firmy wkroczył komornik oraz inspekcja pracy. Spółce cofnięto też rządowe dofinansowania. Ubiegły rok zamknął się dla Ursusa stratą w wysokości ponad 56 mln zł. Długi całej Grupy Ursus sięgają 158 mln zł.
Po otrzymaniu wypowiedzenia umowy licencyjnej na produkcję autobusów Ursus poinformował, że zamierza skupić się przede wszystkim na produkcji ciągników i maszyn rolniczych. Jak sprawdziliśmy, w tym przypadku sytuacja spółki również nie nastraja optymizmem. O ile w 2019 roku w Polsce zarejestrowano 206 sztuk ciągników marki Ursus, tak w roku ubiegłym były to zaledwie 74 maszyny. Spadek jest więc bardzo duży. W całym 2020 roku w kraju zarejestrowano 9891 nowych traktorów. Oznacza to, że Ursus nie ma nawet 1 procenta rynku.
(fot. archiwum)
Kim są ojcowie tego „sukcesu”? Winnych pewnie brak. Ale uściski dłoni, nagrody i pochwały na pewno dla nich były. A teraz może jeszcze odprawy się należą?
Marian, wstawaj *** się.
Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze…!
To maksyma tego kartonowego teoretycznego państwa…
A co robi prokurator? Pracuje zdalnie i nie widzi przekrętów ?
A Mateuszek ile wpakował w ta studnię bez dna naszych pieniędzy?
To może chociaż 100 elektrycznych ciągników albo dla pana premiera milion elektrycznych samochodów wyprodukujcie. Przecież obiecał. Jak nie – to choćby 1000 kosiarek zasilanych fotowoltaiką ??? A może redakcja pogrzebie w swoich archiwach – na pewno są jakieś materiały, kto szumnie zapowiadał, kto przecinał wstęgi jaki jest skład zarządu, jakie wynagrodzenia. Pokażcie światu tych „ojców sukcesu”. Mają jakieś nazwiska?
Niestety prawda
Taka to jest zemsta Kaczyńskiego j spółki… Jak on TK powidział w mediach… Jeżeli będziecie współpracować z naszym rządem będziecie mieli dane, jeżeli nie to KOP w doooope i tyle z was… ” a że w LU jest inna opcja polityczna to są teraz tego efekty…
… gdyby sasin obiecał to by dało rade … a może ” żont ” to kupi ? a nie tylko gazety
Nazwiska zarządu. SZYBKO.
… potrafimy tylko wycinać hektary lasów i zbijać europalety … jeszcze kwasić kapuchę i ogórce … niestety