05/06/2026
690 680 960

Ul. Orkana: „Obrotna” studentka na sklepowej kasie. Okradała pracodawcę nie nabijając towarów na paragon

Policjanci z Lublina zatrzymali „obrotną” studentkę pracującą na kasie w hipermarkecie przy ul. Orkana. Kobieta nie nabijała towarów na paragon, bo chciała w ten sposób spłacić dług wobec przyjaciółki.

Kobieta zatrudniona jako kasjerka na kasie w hipermarkecie przy ul. Orkana dwukrotnie okradła swojego pracodawcę, w dniach 29 i 31 maja. Jak ustalili policjanci, którzy zatrzymali „obrotną” 20-latkę, kobieta podczas obsługiwania swojej znajomej przy kasie, nie nabijała na paragon większości produktów. W ten sposób przyjaciółka kasjerki wychodziła ze sklepu z pełnym koszykiem artykułów spożywczych, chemicznych i odzieży.

Łączna wartość szkody jaką poniósł pracodawca przez nieuczciwą pracownicę to ponad 1600 zł.

Jak wyjaśniała mundurowym 20-latka, pożyczyła od znajomej pieniądze i wpadła na pomysł aby rozliczyć dług w ten sposób. Kobieta przyznała się do zarzucanych czynów i poddała się dobrowolnie karze 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz karze grzywny.

Będzie również objęta dozorem kuratora i obowiązkiem naprawienia szkody.

2016-06-03 08:58:54
(fot. ilustr. pixabay.com)

20 komentarzy

  1. Obrotna? Moim zdaniem ograniczona umysłowo. Nad każdą kasą wisi kamera i niekiedy jest ich więcej jak jak na hali sprzedaży. Ochrona bardziej pilnuje pracowników niż klientów, czego przykładem są publikacje zapisu monitoringu i błaganie o pomoc w ujęciu złodzieja.

  2. Nasi biedni studenci. Wiecznie nie mają pieniędzy

  3. Pewnie sprzedawca dal jej zarobic 5 zl na godzine. Wiec czego oczwkiwal?

    • Ocena: 0

      Zgadza się wymagają uczciwości i uśmiechu, a płacą grosze. Każdy chce jakoś godnie żyć miałby z 15zł na godzinę nie kombinowałaby, bo miałaby możliwość uczciwie żyć i godnie żyć.

      • Ocena: 0

        coś w tym jest, aż ciężko się nie zgodzić… a taki hipermarket zagraniczny zyski i tak transferuje za granicę, mija się od płacenia podatków w Polsce, więc jedyna korzyść dla Polaków to te 5zł /h na kasie…

    • Dostała na ile się zgodziła. Podpisała 5 zł dostała 5zł. Praca w tym kraju nie jest obowiązkowa i to ma kradzież usprawiedliwiać?..

      • Ocena: 0

        to nie usprawiedliwienie, tylko przypuszczalny powód, bo może głodna była, a za 5ł/h nie była w stanie się utrzymać sama…

        • Kraść to trzeba umieć
          Ocena: 0

          A może przebalowała kasę koleżanki ma imprezy alkohol ciuchy kosmetyki to że mało zarabiamy nie usprawiedliwia nas do takiego zachowania. Jeśli się mylę może to nie widzę nic złego e tym że politycy też kradną prxepierdzielaja na paliwie do aut służbowych jedzeniu itp w końcu mają duże potrzeby no ale jaka płacą taka pracw

      • Ocena: 0

        Ludzie pracują bo chcą żyć, a nie z powodu pasji czy obowiązku. I oczywiście, że nie usprawiedliwia, ale jaka płaca taka praca.

  4. Apoloniusz Pierdółko, brat Kleofasa, też Pierdółki i mąż starej Pierdółkowej
    Ocena: 0

    Poddała się karze – i tak w jakże nie skomplikowany sposób nasrała sobie w papiery na 5 lat
    Dopóki kara nie zastanie usunięta z rejestru karanych, nie będzie mieć szansy na podobną pracę i bycie „obrotnym”.. 😆

  5. Ocena: 0

    Skoro taka „obrotna” to mogła zarobić ale na du.. Się znaczy przy trasie jakiejś i bez odsiadki by się obyło, a przecież kurator ma co robić,tyle spraw… :p

  6. Zwykła prosta-złodziejka tzw.prosta-tutka!!.

  7. niezła ściema.
    Ocena: 0

    Od 89 roku to nas niewolników okradają . Jakoś nikt nie robi wokół tego szumów. Dali nam kapitalizm , demokrację żeby mieć spokój z ludem strajkujących . Bo kto widział żeby ktoś z pracowników firmy prywatnej strajkowal . Nie podoba się to woń na twoje miejsce mam stu studentów co sobie dorobia do stypendium i kieszonkowego od rodziców.

  8. Ocena: 0

    jaka praca taka płaca

  9. Ocena: 0

    A na ile ją Tesco okradło z jej pracy to już gazeta nie poda

  10. Aaron Fleischmann
    Ocena: 0

    Kiedy biedny okrada bogatego, nazywają to kradzieżą. Kiedy bogaty okrada biednego, nazywają to biznesem.