10/06/2026
690 680 960

Ul. Medalionów: Uciekł wpław przez Bystrzycę przed patrolem. Na brzegu zostawił kurtkę z dokumentami

W środę wieczorem kierowca opla nie zatrzymał się do policyjnej kontroli drogowej. Wybiegł z auta i pokonał wpław Bystrzycę.

Do zdarzenia doszło w środę około godziny 18:30 w rejonie osiedla Medalionów. Kierujący oplem nie zatrzymał się na ul. Diamentowej do policyjnej kontroli i rozpoczął ucieczkę w kierunku osiedla Medalionów.

Funkcjonariusze lubelskiej drogówki w nieoznakowanym oplu insignia byli tuż za pojazdem, dając sygnały świetlne i dźwiękowe próbowali zatrzymać auto. W pewnym momencie wyglądało na to, że kierowca chce się zatrzymać, jednak nagle przyśpieszył i skręcił z ul. Diamentowej pomiędzy bloki na os. Medalionów.

Tam możliwość ucieczki autem skończyła się wraz z końcem osiedlowej uliczki. Mężczyzna wyskoczył z auta i rozpoczął pieszą ucieczkę w kierunku Bystrzycy. Mundurowi kontynuowali pościg pieszo. W pewnym momencie kierowca opla zrzucił kurtkę na brzegu i wskoczył do rzeki. Pokonał ją wpław i wyszedł na brzeg w rejonie ul. Janowskiej. Zimna kąpiel nie ostudziła jego zapałów do ucieczki, ponieważ dalej kontynuował swój bieg.

Jak się okazało w kurtce, którą zbieg pozostawił na brzegu znajdowały się dokumenty i telefon komórkowy mężczyzny. Policjanci wiedzą już kogo szukać. Uciekinier to mieszkaniec Lublina. Na chwilę obecną nie wiadomo dlaczego uciekał.

Na miejscu jest kilka patroli policji wraz z psem tropiącym. Trwają intensywne poszukiwania mężczyzny, ubranego w bluzę i białe spodnie.



2015-02-11 20:22:20
(fot. lublin112.pl)

16 komentarzy

  1. Ale desperacja!!!

  2. idiota

  3. a policja nie umie pływać ? 😀

  4. Pewnie był nachlany. Proponuje policji nie czekać do jutra tylko dorwać idiotę dzisiaj

  5. P: stać policja !!!
    K: sorry nie mogę gadać bo jestem nawalony, ale tu macie moje papiery
    P: ok to do jutra

    • Ocena: 0

      Na drugi dzień:
      P: Dlaczego pan zbiegł wczoraj.
      K: Absolutnie nic z tych rzeczy. Ja tylko trenowałem triathlon.
      P: Aha. Proszę, to pana dokumenty, wypadły podczas treningu.

  6. KAMIKAZE— po Polsku. Barankiem to on nie był, jeśli już to baran, zostawiając namiar na siebie.

  7. Krzepki Wiesiek
    Ocena: 0

    Może miał prochy przy sobie,jeśli tak to dobrze zrobił,nie udowodnią mu niczego bo nie bedą wiedzieć i zamiast kilku lat dostanie co najwyzej kare lub zawiasy.A kurtke zostawił bo wiedział że i tak znajdą go czy zostawi dokumenty czy nie,w końcu zostawił samochod,no chyba że był kradziony.

  8. Kretyn, szkoda, ze cv nie zostawil na stanowisko debila miesiaca

  9. Ocena: 0

    o jak miło że numerki nieoznakowanego badziewia widać 😀 leci na nieoznakowane radiowozy 😀

  10. a znowu etykieta eko taxi na szybie