Ul. Krańcowa: Volkswagen uderzył w sygnalizatory. Kierowca i pasażer pijani, nie przyznają się do kierowania
22:57 01-05-2015 | Autor: redakcja
W piątek około godziny 22 na ul. Krańcowej auto marki Volkswagen Golf uderzyło w dwa słupy sygnalizacji świetlnej. Kierujący autem, jadąc ul. Pogodną od strony ul. Grabskiego, podczas manewru skrętu w lewo w kierunku Drogi Męczenników Majdanka, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w słupy sygnalizacji świetlnej.
Po chwili na miejsce zdarzenia najechał patrol policji. Mundurowi zatrzymali dwóch mężczyzn, jednak żaden z nich nie przyznawał się do kierowania pojazdem. Badanie alkomatem wykazało u każdego ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Stan trzeźwości mógł być spowodowany tym, że w aucie znajdowała się napoczęta butelka z alkoholem.
Na miejscu zdarzenia interweniowali także strażacy, w celu neutralizacji płynów eksploatacyjnych, które wyciekły z volkswagena. Obecnie zablokowany jest jeden pas ruchu w kierunku Drogi Męczenników Majdanka. Na miejscu funkcjonariusze lubelskiej drogówki ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.
Informację o zdarzeniu przekazał nam Czytelnik Mateusz – Dziękujemy!
Galeria zdjęć

2015-05-01 22:23:56
(fot. Nadesłane Mateusz, lublin112.pl)
jechał na tor…
Nie, po flaszke. Ta co pili w samochodzie sie konczyla…
Przy ulicy Wrońskiej jechal na wstecznym i uderzył w latarnie …
Zaraz jakiś głąb napisze „gdyby był tor….. „
Ale co wy chcecie od tego toru kartingowego…
Gdyby był tor….
Ale go nie ma
bu a ha ha ha
😛
sam jesteś głąb bo napisałeś …gdyby był tor…
Samochód sam jechał,bo byli zajeci flaszką.
Sam jechał bo najwidoczniej był to samochód najnowszej generacji, gdzie kierowca może se na spoko popijać, a samochodu przecież nie sprawdzą ile miał w wydalanych spalinach, bo zgasł po uderzeniu.
zdjęcie nr 8 powrót do przeszłości Nokia 3310
Ha… Śmiechłem…:/
Wow, znajdź teraz telefon, który tyle wytrzyma i będzie działał! 😀
Widocznie tylko takie byli w stanie ukrasc…
Czuły kontakt z blondynką zapewne przywrócił by im pamięć. Powinno się lać ile wlezie i patrzeć czy równo dupa puchnie. Może to, nauczyło by debili trochę rozumu.
a to takie proste by ustalić który kierował
Horejszio Kein wie
Wieśwagen co się dziwić, jak sama marka wskazuje wieśniaki z szrocie z niemiec, dziwne że nie na lawecie.
ależ ciołki!!!
Gdyby był tor nie pili by flaszki i latarnia by nie ucierpiała.