Ul. Krańcowa: Budowa kolejnych świateł pod znakiem zapytania. Radny apeluje o dodatkowe środki na ten cel
18:23 14-10-2017 | Autor: redakcja
Od kilku lat trwa batalia o budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Krańcowej, Dulęby i Elektrycznej w Lublinie. Dwa lata temu powstał obywatelski projektem uchwały w tej sprawie. Jak wyjaśniali mieszkańcy, chodzi o poprawę bezpieczeństwa pieszych korzystających z przejścia przez ulicę Krańcową. Pomysł ten poparli także mieszkańcy osiedla znajdującego się po drugiej stronie ulicy Krańcowej, czyli Maki. W tej sprawie występowano też wielokrotnie do Prezydenta Lublina.
Wnioski argumentowano tym, że ul. Krańcową przejeżdża średnio 2700 pojazdów na godzinę, zaś w okolicy znajdują się dwie szkoły, trzy przedszkola, Dom Opieki Społecznej oraz placówka pogotowia opiekuńczego. Długo w tej sprawie nic się nie działo, aż pod koniec września zapadła decyzja o ogłoszeniu przetargu na budowę sygnalizacji świetlnej. Jednak kilka dni temu okazało się, że prace najprawdopodobniej nie ruszą. Mianowicie miasto zarezerwowało na ten cel 144 tys. zł zaś oferty firm są wyższe. Najtańsza opiewa na 177 tys. zł., zaś najdroższa na 400 tys. zł.
W związku z tym radny miejski Leszek Daniewski, za pośrednictwem Piotra Kowalczyka przewodniczącego Rady Miasta Lublin, skierował do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka interpelację w tej sprawie. Zwraca się w niej o przeznaczenie dodatkowej brakującej kwoty w najbliższych zmianach budżetowych. Ma to pozwolić na uniknięcie przeprowadzania ponownego przetargu, co znacznie oddaliłoby realizację tego zadania, o które od wielu lat walczą mieszkańcy Kośminka oraz zarząd i rada osiedla Spółdzielni Mieszkaniowej Kolejarz. W chwili obecnej nie ma jeszcze decyzji miasta w tej sprawie.
(fot. lublin112)
2017-10-14 18:21:15
Co 100 metrów światła super jak na wewnętrzną obwodnice miasta 🙂
A i tak będą przechodzić na czerwonym tak jak na skrzyżowaniu przy stokrotce.
Jak inaczej wpłyniesz na idiotów żeby jeździli bezkolizyjnie i bezwypadkowo szanując innych na drodze? Fundusz na budowę świateł można znaleźć ustawiając tam tylko na pół roku drogówkę. Bez mandatu to chyba tylko rowerem tam przejadą☻
Gdyby Twoje dzieci chodziły tamtędy do i ze szkoły, to może patrzyłbyś inaczej na samochody jadące tam zdecydowanie więcej niż dozwolone 50 km/h.
Można zlikwidować przejście i spokojnie każdy przejdzie do następnego ze światłami oddalonego o jakieś 100m.
Druga sprawa to jest tam osoba zwaną stopem która dzieciaki przeprowadza.
A czemu nie objazd dla pojazdów? 100m pieszo to tyle co 2000m samochodem.
Jeżdżę tamtędy codziennie po 7 i potem po 16. Tam są wiecznie korki. Nie da się tam jechać szybciej niż 30kmh
Spróbuj przejść tam przez ulicę… Np z małym dzieckiem. A i jeszcze jedno. Wyjedź samochodem z Duleby w lewo w stronę Kunickiego… Wtedy zrozumiesz.
177 tysi do 400 Ale rozrzut! Mają rozmach ………..Siara by to dobrze wypowiedział
Żuk partyjnemu towarzyszowi nie odmówi i kolega od świateł dostanie te 177 tyś zł. Cfane gapy.
No na tym odcinku aż do skrzyżowania z ul. Długą bezpiecznie nie jest, bo ze z góry.
I tak będą łazić jak na tych pod targiem, na czerwonym.
Ty (i podobni do ciebie) jeździsz na czerwonymi i też dużo szybciej niż w cywilizowanym terenie, oni chodzą na czerwonym. To znaczy, że wy jesteście umysłowo w Rosji. Dołączają do was jeszcze moczymordy drogowe…
Oj chyba nieraz spadłaś z tej miotły…
najlepiej przejście podziemne
Wewnętrzna obwodnica miasta… dowalić jeszcze światła przy Robotniczej koniecznie!
I na nowym odcinku… co góra 150 m (od Elektrycznej do skrzyżowania z DMM nie ma chyba nawet tyle).
Nie bójcie się sygnalizacji świetlnych. Wysoko kwalifikowani i bardzo wysoko opłacani specjaliści od ruchu drogowego z ratusza tworzą zieloną falę aż im się mózg gotuje. Tworzą falę niedługo bo chyba już ponad trzydzieści lat. Najstarsi kierowcy nie pamiętają kiedy „wybitni specjaliści” zaczęli o tym mówić. Gdyby umieli znaleźć elektronika z zasadniczym wykształceniem to zielone fale już dawno byłyby na głównych ulicach miasta.
„Jak wyjaśniali mieszkańcy Bronowic”, „walczą mieszkańcy Kośminka” – to jaka w końcu dzielnica? https://pl.wikipedia.org/wiki/Podzia%C5%82_administracyjny_Lublina
to przejscie to nic ale następne z olchową to jest tragedia. ciągle jest pisk opon a pan który przeprowadza dzieciaki ma najbardziej niebezpieczną pracę !!!!!!!!!!!!!!!! to może byście coś zrobili z tym przejściem najlepiej to kładkę
przechodzę tym przejściem bardzo często. Nigdy nie czekałem dłużej, niż 20 s., bo zawsze się ktoś zatrzymuje. Teraz na światłach będę czekał do 3 min. Dzięki!!!
A ja przechodzę tym przejściem jeszcze częściej i wreszcie będę czuł się bezpiecznie. Na przejściach z sygnalizacją potrącenia występują dużo rzadziej. Dzięki!!!!!!!!!!
Franiu Jak to powiadają : Póty dzban wodę nosi, póki ucho się nie urwie. Z tym bezpieczeństwem różnie bywa. Możesz być pierwszym potrąconym na tych światłach. Daltonistów nie brakuje jak i jeżdżących na pamięć,
Tym się właśnie kończy nie szanowanie praw innych uczestników ruchu. Czy to praw kierujących do w miarę sprawnego poruszania po mieście, przez pieszych (np. pod Bramą Krakowską). Czy też praw pieszych do przejścia na druga stronę jezdni na większości przejść dla pieszych w Lublinie.
Zamiast jedni współżyć pokojowo z drugimi, co byłoby z korzyścią dla obu stron – to potrzeba żeby sygnalizator decydował kto pierwszy.