Ul. Janowska: Peugeot potrącił rowerzystę, kierowca był „po piwie”
17:38 03-09-2016 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w sobotę około godziny 16:40 na ulicy Janowskiej w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ulicą Krężnicką samochód osobowy potrącił rowerzystę. Na miejscu interweniowali ratownicy medyczni i policja.
Jak wstepnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, kierujący peugeotem mężczyzna, wyjeżdżał z terenu ogródków działkowych. Nie zauważył jednak rowerzysty poruszającego się w kierunku centrum, drogą dla rowerów. Doszło do potrącenia.
Rowerzysta został przetransportowany do szpitala. Jak nas poinformowano, mężczyzna doznał obrażeń głowy. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Gorzej sprawa wyglądała z kierowcą peugeota. Miał on 0,3 promila alkoholu w organizmie.
Na miejscu zdarzenia pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okolicznosci wypadku. Nie ma utrudnień w ruchu.

(fot. lublin112)
2016-09-03 17:35:54
Weekend + działka + piwo = wypadek. Ciąg dalszy weekendowego wysypu pijanych kierowców zapewne nastąpi.
Jaki peugeot , na zdjęci wyrażnie widać że to BMW .
Patologiczna plaga na tych rowerach !!!!.
Lecz się idioto
Niestety to idiota nieuleczalny. Tragedią jest to, że taki debil może w każdej chwili wsiąść za kółko, mimo że prawo jazdy nigdy by nie zdał.
no-wszędzie ich pełno jeżdżą chodnikami nie można normalnie iść
Zaraz odezwą się głosy, że ten rowerzysta nie powinien się był poruszać po DDR.
Kocham piwko, szczegolnie dobrze smakuje na dzialce ?
U jak przykro wypiłem piwko do kiełbaski a tu trzeba jechać do domu i nagle bęc.
Gruchnij sobie w pusty łeb młotkiem tak koło 7 rano, to dasz znak wszystkim chodzącym do kościoła, że już czas na poranną mszę. Bóg zapłać.
Sam w sobie wyjazd jest niebezpieczny. Z dwóch stron wysokie krzaki, a żeby zobaczyć czy ktoś nie jedzie trzeba wjechać przodem samochodu na ścieżkę rowerową. W tym miejscu łatwo o tragedię. Ogólnie gratuluje projektantom, że tak blisko zrobili ścieżkę i dobrze, że do tej pory mało kto ucierpiał.
Przecież widzimy na zdjęciach te wysokie krzaki.
Właściwie to nic więcej nie widzimy bo wysokie krzaki w tym miejscu wszystko zasłaniają.
A promile kierowcy, który chciał włączyć się do ruchu to przecież drobnostka.
Jakoś pewnie by dojechał gdyby mu znowu akieś krzaki (albo słupek) nie zasłoniły widoczności w czasie pomroczności.
Ogólnie gratuluję komentarza.
Sam dużo razy wyjeżdżałem z tego miejsca samochodem i znam ten temat jak to jest ciężko wyjechać bezpiecznie bez pomocy drugiej osoby. Ale proszę możesz sprawdzić i zobaczyć na własnej skórze, a nie gadać z odległości. Nie twierdze, ze dobrze zrobił. Ale nie można wszystkiego na alkohol zganiać. Owszem rozprasza uwagę, ale wątpię, że tu jest przyczyną. Pewnie jakby jeszcze godzinę, dwie poczekał to nic by nie miał. Do akceptowalnego poziomu brakowało mu 0,1 promila. Stan po spożyciu jest wykroczeniem. Od 0,5 przestępstwem. W Anglii jest 0,8 dopuszczalne. Kierowcy jakoś jeżdżą.
Z działek, to co drugi wyjeżdża po spożyciu. Chcesz pić piwo do grilla lub flaszeczkę rozpić z sąsiadem- jedz autobusem. Wyjdzie na pewno taniej.
Dobrze się podpisałeś. Jesteś świński cycek bez dwóch zdań. Mam nadzieję, że następnym razem ten twój kolega z peugota trafi na przejściu twoje dziecko. Mała strata…
0.3 lol znow cos w stylu : policja uratowala psa lub strazacy zdieli kota ! to samo co panorama lublin pare lat temu, normalnie to salobo bo gryzipiorkom brak sensacji …