Ul. Filaretów: Zderzyła się z mazdą i uciekła. Chwilę później potrąciła poszkodowanego
12:42 25-10-2016 | Autor: redakcja
Wszystko zaczęło się w poniedziałek około godziny 16:20 na ul. Filaretów w Lublinie. Mężczyzna kierujący mazdą jechał w stronę ulicy Głębokiej. W pewnym momencie jadące z naprzeciwka auto wymusiło pierwszeństwo przejazdu, skręcając w ul. Urmowskiego. Doszło do zderzenia pojazdów.
Sprawczyni nie zatrzymując się, zaczęła uciekać z miejsca zdarzenia. Kluczyła osiedlowymi uliczkami, usiłując zgubić jadącego cały czas za nią poszkodowanego. Gdy skończyła jej się droga, zjechała na chodnik i nie bacząc na pieszych kontynuowała ucieczkę. Następnie po trawnikach dojechała do ul. Kazimierza Wielkiego, skąd ponownie wyjechała na ul. Filaretów.
Gdy zatrzymała się przed skrzyżowaniem z ul. Zana, pokrzywdzony podbiegł do auta kobiety i usiłował wyrwać jej kluczyki. Ta ponownie ruszyła do przodu potrącając mężczyznę, a następnie odjechała. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Pokrzywdzony został przetransportowany do szpitala.
Świadkowie zapamiętali numery rejestracyjne auta, jak też wygląd kierującej nim kobiety. Po kilku minutach świadkowie pojawili się z powrotem informując policjantów, że poszukiwane auto stoi zaparkowane pod jednym z biurowców przy ul. Zana.
Jak wyjaśnia nam st.sierż. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, kobieta niebawem została zatrzymana przez funkcjonariuszy lubelskiej drogówki. Badanie alkomatem wykazało, że kierująca chevroletem była trzeźwa. Przyczyną jej szaleńczej ucieczki był najprawdopodobniej fakt, iż nie posiadała prawa jazdy. Zostało ono jej zatrzymane za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o powyżej 50 km na godzinę.
2016-10-25 12:35:43
(fot. lublin112.pl)
Znowu LUB:/ Ludzie ogarnijcie się:/
Lu, cebulaku, lu..
mieszka na ul.zana to znaczy lublina czyli LU strach jechać na tą wioche lublin bo tamtejsi kierowcy nie mają kompletnego pojęcia do prowadzenia samochodu Masz cebulaku jakiś kompleks czy co ?Każdą kolizję opisaną na lublin112.pl ten typ pisze ten sam tekst że kierowca LUB
ty to musisz mieć małego…
Rozpłacz się.
Wróż czy ki? Z artykułu wynika jedynie :”że poszukiwane auto stoi zaparkowane pod jednym z biurowców przy ul. Zana.” Przydałoby się czytać ze zrozumieniem… po co tyle frustracji z powodu tablicy rejestracyjnej?
Mam rejestrację LZA (czyli lubelski ziemniak) i trzymam przepisów drogowych bo rejestracja zobowiązuje do respektu dla LU, ale za kilka lat może jakoś uzyskam LU i wtedy zobaczycie co będę robił na drodze, czyli „Przepisy ruchu drogowego nie słyszałem”.
Nie tak szybko na początek zamień LZA na LZ potem na LU a potem może na WA czy coś takiego ; )
albo WSI
Wiem, wiem do tak elitarnego klubu rajdowego „LU” do nie tak łatwo się dostać, ale posmaruje gdzie trzeba i może zlitują się i przyjmą.
WA Warszawa Białołęka
A przebadano ją czy nie była naćpana ?
Co taka kobita musi mieć we łbie? Oprócz siana i trocin…
Siano i trociny całkowicie jej wystarczają.
nic nie musi mieć… ważne jest to co poniżej głowy… Możecie mówić co chcecie: „baby to ch..je cycate, prosze księdza”…
Potrąciła człowieka bo bała się, konsekwencji nie posiadania prawa jazdy?? Mogła go zabić. Powinni jej ten samochód skonfiskować. Debilka.
Zabrać dożywotnio prawo jazdy i do końca życia pracę społeczne, może zacznie myśleć!!!
tyle, że ona nie miała prawa jazdy
Ona ma prawo jazdy, tylko uprawnienia cofnięte na 3 miesiące!
Boże znowu bmw.
Gdzie ?!!!!!!!!!!!!!!
Ja powinni w Abramowicach przetrzymać przez kilka miesiecy. Kobieta sie nie kontroluje i ma wszystko w du…ie. Chłopa mogła zabić, problemy ze wzrokiem, pieszych też jej nie szkoda. Tragedia.
Ale pusta torba , nr 1 wśród głupich.
„powinni w Abramowicach przetrzymać przez kilka miesiecy” Zgadzam się!
Skąd my to znamy. To już jest typowa sytuacja z tzw. żoną prezesa.
Suw, najlepiej niemiecki, blond włosy poprawiane na światłach, brawurowa jazda + oczywiście tipsy, regularne przekraczanie prędkości, już nie wspomnę o nie używaniu kierunkowskazów.
No, ale w końcu spieszyła się na ważne spotkanie w gabinecie masażu, (wróć!) spa bądź wizytę w zakładzie fryzjerskim (wróć!) studio/atelier. Rozumiecie ?
Bardzo prawdopodobny scenariusz!