Ul. Filaretów: Volkswagen staranował znak, zatrzymał się uderzając w słup
20:57 03-09-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 17:15 na ul. Filaretów w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Urmowskiego samochód osobowy uderzył w słup. Na miejscu interweniowała straż pożarna i policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący volkswagenem mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na pobocze, staranowało znak drogowy, uderzyło w betonowe słupki i zatrzymało się uderzając jeszcze w słup trakcji trolejbusowej.
Kierowca wyszedł z pojazdu o własnych siłach. Nie wymagał interwencji ratowników medycznych. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.
(fot. nadesłane – Norbert Kwaśnik)
2017-09-03 20:49:08



uuuuuuuuuu lala. Czyżby mój komentarz był pierwszy
O sqrweeeeeesyn, 1,9 w dieslu poniosło 😀
Proszę was… nie pytajcie czy to ja byłem
A to Ty byłeś ??
W grze komputerowej się nie wypadało z zakrętów.
Dobrze ze pieszego nie bylo…..widzialam ten wypadek, mocno uderzyl.W sumie to wydawalo mi sie ze byl i pasazer.
kto grubo jedzie ten je b-n ąć musi
Czas zmiany no inne paseratti w tdi’ku
Z pewnością jechał zgodnie z przepisami 40 km/h.
Kolejny w niemieckim aucie 🙂 Czy to znaczy że nimi tylko de…… jeżdżą?
napisz coś mądrego
Mimo ograniczenia do 40km/h kierowcy jadą w tym miejscu ile fabryka dała niezależnie od warunków panujących na drodze. Drzewa ograniczają widoczność na przejściu – bezpieczne przejście graniczy z cudem, radzę omijać to miejsce z daleka i przechodzić dalej, na światłach. Również wyjazd z sąsiadującej ulicy Urmowskiego to loteria – drzewa zasłaniają widoczność, a za zakrętem Filaretów auta pędzą po 100km/h. Kiedy policja zajmie się tym miejscem? Dopiero jak z kogoś zostanie na przejściu mokra plama?
Jak policja przyjedzie i postawi radiowóz gdzieś w pobliżu to zaraz wyleci banda kretynów z telefonami nagrywając filmy i robiąc zdjęcia jak to policja łamie przepisy i stawia pojazd w nieodpowiednim miejscu. A zaraz potem poleci lawina wyzwisk za to że znowu się czepiają ludzi i ustawili się na zarobek. Po co wam policja jak sami sobie tak świetnie radzicie ze wszystkim?
Zgadzam się z Tobą, mieszkam niedaleko, wyjechanie z Urmowskiego to makabra, wypadków w tym miejscu było już kilka, łącznie ze śmiertelnym – kilka lat temu zginął w tym samym miejscu mężczyzna, kierowca auta dostawczego dachował, jadąc z góry oczywiście z nadmierną prędkością.
I kolejny mizdrz kierofnicy pędzi, ćwierćmózg w szfabskim szrocie….
ulżyło?