Ul. Diamentowa zanieczyszczona substancją ropopochodną. Toyota uderzyła w filar wiaduktu
02:23 01-11-2016 | Autor: redakcja
W poniedziałek około godziny 23 policjanci otrzymali informację, że część ulicy Diamentowej, od skrzyżowania z ul. Krochmalną do skrzyżowania z ul. Wrotkowską, jest zanieczyszczona substancją ropopochodną. W momencie kiedy funkcjonariusze dojeżdżali w rejon wiaduktu, na ich oczach doszło do zdarzenia drogowego. Kierujący toyotą, jadąc w kierunku os. Nałkowskich, stracił panowanie nad pojazdem, auto wpadło w poślizg i uderzyło przodem w filar wiaduktu.
Na szczęście nikt z podróżujących pojazdem nie doznał obrażeń ciała. Jak się okazało, kierowca pomimo małej prędkości, stracił panowanie nad autem z powodu zanieczyszczonej nawierzchni, prawdopodobnie paliwem, które wyciekło z przejeżdżającej ciężarówki.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, przedstawiciel Zarządzania Kryzysowego oraz firmy zajmujące się sprzątaniem nawierzchni po zdarzeniach drogowych. Podjęto decyzję o wyłączeniu z ruchu odcinka ul. Krochmalnej, od skrzyżowania z ul. Jana Pawła II i Nadbystrzycką, do skrzyżowania ul. Diamentowej z ul. Wrotkowską.
Cały czas trwa usuwanie zanieczyszczenia. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać kilka godzin. Trwa ustalanie pojazdu, z którego doszło do wycieku paliwa.
2016-11-01 02:07:42
(fot. lublin112.pl)





Dla wielu nie potrzeba było „substancji ropopochodnej”, żeby zrobić sobie kuku o filary tego wiaduktu, no ale też nie wszyscy mają talent.
Opisany tu musiał jednak skorzystać z ułatwień.
Ciekawe kto zapłaci a naprawę auta…
boszzz. cpn ;-P
Kto w takim przypadku wypłaci odszkodowanie kierującemu toyota?
Nikt, chyba że skorzysta z własnego AC. To się nazywa niedostosowanie prędkości do warunków na drodze.
I tu się kolego mylisz. UFG lub sprawca rozlania owego płynu ropopochodnego.
UFG płaci tylko za szkody osobowe, a nie materialne.
Tak samo jak by wpadł w poślizg na lodzie.
dobrze że nikomu nic się nie stało,a sprawcy całego zamięszania powinni policzyć koszy całej akcji i naprawy toyoty
A kierowca dostał mandat?
Mam nadzieje że tak.
Dlaczego miałby dostać mandat? Mandat powinien dostać ten który tą substancję wylał na drogę. Kierowca nie mógł wiedzieć a czasami wystarczy nawet mała prędkość by wpaść w poślizg
Szukał bym pojazdu który mógł zatankować na pobliskiej stacji. Może korka nie zakręcił, nalał pod korek, a potem na pobliskim pseudo rondzie wylało mu się.
to już kolejny taki przypadek z „substancją ropopochodną” w tym rejonie. Na Jana Pawła II chyba już 2 razy w przeciągu miesiąca no i teraz przy wiadukcie. Przypadek? W innej części miasta chyba nie były opisywane takie przypadki.
Dam reke uciac ze to cysterna ktora jechala od lub do rozlewni (nieczynnej) tam jest baza,przy zemborzyckiej
Jechałem tamtędy wczoraj i się zastanawiałem, dlaczego tak ślisko… Wydawało mi się, że może przymrozek łapie. Na szczęście opony mam nowe i dobre, bo jechałem ok 60 na początek, ale do 40 zwolniłem…
Jeszcze wczesniej zakladajcie zimówki.
A niby kiedy sie zakłada zimówki jak spadnie śnieg ? Zimowki zaklada sie jak temperatura spada ponizej 7 stopni a ty dalej jezdzij na letnich oponach pajacu
kiedy pajacu?
zimówki zakłada się na śnieg i minusowe temperatury []…
Bzdura! W takich warunkach jak na powyższych zdjęciach – wilgotno, temperatura zapewne około 5 stopni – letnie opony twardnieją już na tyle, że droga hamowania wydłuża się o kilkanaście metrów!
ale w lecie zimowe także są miększe niż letnie więc skracają drogę o kilkanaście metrów. Jeździjcie w lecie na zimówkach !!
to ty ufo pewnie na noc zakładasz zimówki, a na dzień letnie?
A co jak wzrośnie temperatura? Za tydzień ma być 14 stopni.
Nie wiem czy w tym wypadku tez to dziala, ale niegdys jadac al. Warszawska, moje auto zostalo trafione przewracajacym sie drzewem, wtedy straty pokrylo miasto ze swojej polisy oc, temu z Toyoty powinien zarzadca drogi wyplacic, a potem dochodzic roszczen od tego co zalal jezdnie, o ile ustala goscia..