05/06/2026
690 680 960

Ukraińska restauracja Kalyna już działa. „Wszyscy Polacy będą tutaj mile widziani” (zdjęcia, audio)

Zaczęli od fali hejtu w sieci, ale nie poddali się internetowym nienawistnym wpisom i otworzyli w Lublinie restaurację z typowo ukraińskimi daniami. Kalyna, bo tak nazywa się lokal przy ul. Skłodowskiej, działa od dwóch dni i od samego początku kucharze i kelnerki mają co robić.

Zanim ukraińska restauracja Kalyna otworzyła się dla klientów, w sieci na profilach społecznościowych lokalu pojawiły się dziesiątki pogardliwych wpisów, przepełnionych hejtem pod adresem właścicieli. Poszło głównie o nazwę restauracji oraz kolory użyte w logo i grafikach. Obywatele Ukrainy nie ugięli się i robili swoje. Własnymi rękami wyremontowali lokal, który od dwóch dni przyjmuje klientów. Postanowiliśmy osobiście poznać osoby, które zdecydowały się przy ul. Skłodowskiej w Lublinie otworzyć restaurację z tradycyjnymi daniami kuchni ukraińskiej, a także zapytać skąd pomysł na logo i nazwę lokalu, a także o to, jak radzą sobie z hejtem.

Jest poniedziałkowe popołudnie, wchodzimy do lokalu. Jak na drugi dzień funkcjonowania tego miejsca, jesteśmy mile zaskoczeni. Przy stolikach znajduje się kilkadziesiąt osób. Wśród klientów również dwaj właściciele – Roman Krasovskyi i Vladyslav Minich, młodzi Ukraińcy, którzy postanowili związać się z Lublinem jakiś czas temu. Roman skończył tutaj studia i od kilku lat prowadzi lokal gastronomiczny przy ul. Wileńskiej. Razem z Vladyslavem, który jest studentem Politechniki Lubelskiej, postanowił otworzyć drugi lokal, gdzie zajęcie znaleźliby m.in. rodzice Vladislava, którzy zostali zmuszeni przez wojnę opuścić Ukrainę.

W swojej ojczyźnie zajmowali się właśnie gastronomią. Wspólnie, przez trzy miesiące remontowali lubelski lokal, który wczoraj zaczął działać. W środku znajdziemy motywy ludowe, które pojawiły się na suficie, ścianach i barze. Te na barze były malowane przez 4 dni. To „obraz” pochodzący z tradycyjnej ukraińskiej wyszywanki, czyli stroju z charakterystycznym haftem i jest on od wieków w kolorach czarnym i czerwonym. Strój ten ma wspólne pochodzenie z haftowanymi koszulami innych narodów słowiańskich Europy Wschodniej i Europy Środkowej. Wyszywanka jest podstawowym elementem ukraińskiego stroju ludowego. Od średniowiecza tradycyjnie noszona jako strój świąteczny.

Na stołach nie znajdziemy tradycyjnego menu. Jest za to kod, który należy sczytać telefonem i wówczas na ekranie pokazuje nam się menu. Wszystko ze względów bezpieczeństwa sanitarnego, aby papierowe menu, czy plastikowe nie wędrowało z rąk do rąk – tłumaczą właściciele. Oczywiście dla starszych osób jest wersja drukowana. Co znajdziemy w menu? To, co charakterystyczne dla ukraińskiej kuchni. Na początek można spróbować czerwonego barszczu oraz pierogów – pielmieni i warenyków, a także derunów, ale menu zwiera również dania śniadaniowe, zupy, przekąski na zimno, sałatki, dania mięsne, dania z ryb, czy ukraińskie pieczywo. Oprócz tego są domowe napoje, herbaty, kawa, a także coś mocniejszego.

Zachęcamy do odsłuchania rozmowy z właścicielami, na temat lokalu, jego nazwy oraz tego, jak radzą sobie z hejtem. Wyjaśniają, że nie chcieli nikogo w żaden sposób urazić i zapraszają mieszkańców Lublina do siebie. Jak nam przekazali, są pełni wdzięczności Polakom za okazaną pomoc w związku z sytuacją na Ukrainie. Dodają również, że wszyscy Polacy będą w ich lokalu mile widziani.

(fot. audio lublin112.pl\nadesłane Kalyna)

131 komentarzy

  1. Obserwator obiektywny
    Ocena: 1

    Hmmm? Zwolnieni ze służby wojskowej? Wukrainie podobno straszna wojna!

    • Ocena: 0

      Dobra uwaga ! Wukrainizacja PL poziom hard. Trzeba będzie uciekać z własnego kraju, bo ryzuny przejmują cały rynek od żabek po swoje lokale w centrum. Narazie jesteście mile widziani P0LACY, ale tylko narazie…..

  2. sashka czerwony barszcz
    Ocena: 1

    Ciiiiii nie wolno komentować, bo powiedzą, że hejt.

    Trzeba chwalić, że bracia rozwijają skrzydła, a większość Naszych rodaków zaczyna czuć biedę w swoim kraju,

    ale ciiiiiii

    • Kto ci broni zakładać restauracje? Mnóstwo lokali do wynajęcia w centrum. Trzeba tylko chcieć, a nie tylko pisać komentarze.

      • Jak się ma potężne wsparcie z naszych podatków to można sobie biznes otwierać, no nie?

      • abdul wisimulacha
        Ocena: 0

        Otworzyć interes???
        To cymbały które nie potrafią zawiązać sznurówek. Gdyby nie socjal pozdychali by z głodu. Jedyne co umieją to wypisywać pierdoły w necie.

  3. Tacy widać patrioci z nich.W życiu tam nie pójdę

  4. Polacy Mile widziani super cieszę się 🙂 zdrowe chłopy kraju nie chcą bronić tylko bulgotać przy kuchni

  5. Ocena: 1

    „Mile widziani”.Jacy łaskawi.
    Nie bedzie trzeba krzyczeć „Slava ukrainu! Gierojom slava! ” jak w banderowskiej knajpie we Lwowie?
    Mają siłę prowadzic restaurację,ale do kraju wrocic to juz nie. Niech Polska swoich żołnierzy jeszcze wyśle,niech giną za wukraine. Ukrainizacja w toku.

  6. Brawo! Wspaniały sukces. Porównywalny z oddaniem prawie wszystkich naszych czołgów T72, teraz PT91 i Leopardów. Niedługo f16. O miliardach złotych i dolarów nie wspominając. Ale jak to na innych portalach pieją- nie pytajmy o to co my im dajemy. Oni nam dają więcej, np swój piękny język i ubogacenie kulturowe. A także swoje piękne piosenki o bohaterze narodowym i swoje chwytliwe zawołania, które już się dobrze sprawdziły podczas uwalniania Polaków z dobytku i życia. Brawo. I za reklamę na portalu, który ma w nazwie 112.

    • Ocena: 0

      Na szczęście zdecydowana większość Polaków wspiera i pomaga Ukrainie i Ukraińcom w tych trudnych czasach. Nie wiem kim i skąd jesteś, ale na pewno jesteś w zdecydowanej mniejszości!

    • Ktoś to wreszcie zauważył. Brawo!!!

  7. Ocena: 1

    > „Wszyscy Polacy będą tutaj mile widziani”

    Łaskawcy!

  8. chałwa ukraini
    Ocena: 1

    Kalyna ? A czerwona ta Kalyna ? Nawet Polacy w swoim mieście i w swoim kraju mile widziani ? jeszcze ?

  9. barwy waszej nazwy nie sa mile widziane w Polsce

  10. Ocena: 1

    „Wszyscy Polacy będą tutaj mile widziani” trochę to dziwnie brzmi 🙁