Uderzył motocyklem w znak. Był pod działaniem alkoholu, ma aktualny zakaz kierowania pojazdami (zdjęcia)
15:17 09-06-2019 | Autor: redakcja
Wczoraj na ul. Wisznickiej w Radzyniu Podlaskim doszło do wypadku z udziałem motocyklisty. Policjanci ustalili wstępnie, że kierujący motocyklem marki Kawasaki, 44-letni mieszkaniec gminy Borki w wyniku niedostosowania prędkości na rondzie uderzył w znak drogowy, a następnie wywrócił się.
Jak się okazało, w trakcie policyjnych czynności, kierujący jednośladem znajdował się pod działaniem alkoholu oraz posiada aktualny zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Co więcej motocykl nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC, a umieszczona na nim tablica rejestracyjna pochodziła od motocykla innej marki.
Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Tam została od niego pobrana krew do badań w celu ustalenia dokładnej zawartości alkoholu w organizmie. Policjanci ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia drogowego.

(fot. Policja Radzyń Podlaski)
44-lata i pusty czerep.Teraz zabolało fizycznie i zaboli finansowo.
Ale jełop. Teraz pewnie dostanie ze dwa lata, a po wyjściu znowu będzie jezdzic po pijaku z tablicami wzietymi z innego pojazdu. Gosc ma w d….e przepisy drogowe i ma gleboko w du.,.e polskie sady i nawet pobyt w pierdlu tego nie zmieni.
Prokuratura powinna wnioskowac o areszt tymczasowy. Gosc nie umie jezdzic, lamie zakazy, a do tego jezdzi po pijaku. Stwarza zagrozenie dla siebie i dla innych i pewnie nawet nie ogarnia, co sie dzieje na drodze.
Czerep pusty jak twój.
A gdyby tam rosło drzewo @grabarz nakarmiłby dzieci (nie to żeby były kanibalami).
Drzewo to pół biedy, bo pijaczyna sam by sie zabił. Najgorzej gdyby tam ktoś stał, bo mógłby ucierpieć ktoś niewinny
Ale czy miał naklejkę aby patrzeć w lusterka ?
Powinni doj….. ć z 50 tyś kary za te wszystkie przekręty, i zakuć w dyby na tydzień na największym rondzie w Radzyniu o ile takowe jest.
I jeszcze z własnej kieszeni pokryć koszty całej akcji i pobytu w szpitalu. Zmiękła by mu może rura. Szkoda żony że z takim suporeksem się morduje.
Gosc pewnie dostanie ze 2-3 lata, wiec zona troche odpocznie od pijaka.
To był znak od Boga. A właściwie GDDKiA.
Hahaha… Ale kulminacja XD… Dobrze ze nie mial przy sobie narkotykow, choc kto wie, co znajda u niego w chacie. Co za kretyn XD
Mogl zostawic motocykl, zdjac kask, szybko spiep…yc i do niczego sie nie przyznawac. A teraz sobie nagrabił. Za złamanie zakazu i kolejna jazde po pijaku moze dostac nawet ze dwa lata pierdla i bedzie musial zaplacic z 5 000 złotych i dochodzi jeszcze kara za brak OC (a to pewnie ze dwa tysiaki).
Spoko, jak ma ze troje dzieci to kary spłaci z 500 plus. Najwyżej dzieci niedojedzą.
Typowy motorowiec.
w kwietniu byłem na radzyńskim nowym cmentarzu,m, sami młodzi ludzie tam pochowani . Czyżby to koledzy tego typa ?