Nie udało się uratować kierowcy hondy, która dachowała w Uściążu. 22-latek zmarł w szpitalu
20:44 12-07-2017 | Autor: redakcja
Pomimo starań lekarzy, dzisiaj rano w szpitalu zmarł 22-letni mężczyzna, uczestnik wczorajszego wypadku w Uściążu w gminie Karczmiska w powiecie opolskim. Jak już informowaliśmy, młody mężczyzna około godziny 15:30 przemieszczając się lokalną drogą, na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto zjechało na pobocze, a następnie wypadło poza drogę i dachowało.
Kierowca wraz z pasażerem zostali przetransportowani do szpitala. Stan tego pierwszego od początku był określany jako ciężki. Mężczyzna był nieprzytomny, miał liczne, poważne obrażenia ciała. Lekarzom nie udało się uratować jego życia.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, przyczyną zdarzenia było niedostosowanie poprzez kierującego prędkości oraz techniki jazdy do warunków panujących na drodze. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.
(fot. policja)
2017-07-12 20:38:12
Najwyższa cena za głupotę za kierą .
I tu się mylisz… gdyż mógł zabić wiele osób…! Więcej… społeczeństwo w wyniku naturalnej selekcji pozbyło się nierozsądnych genów…! Weiem, wiem, tragedia dla rodziny i że „nie mam serca” ale takie są brutalne fakty i w realnym (nie wirtualnym..) świecie!
No i pokozaczył chłopaczek. Szkoda młodego życia
Jak przez swoje nieodpowiedzialne działanie, miał w przyszłości wyrządzić krzywdę komuś to lepiej jak wyrządził ją sobie. Kondolencje dla Jego najbliższych.
Jeździł szybko ale bezpiecznie
właśnie widać
Trzymaj się Seba [*][*][*] i wyrazy współczucia dla rodziny a jak ciebie „siwy” nie stać na porządny samochód niemieckiej jakości to cichutko żeby się nikt nie dowiedział że ci kumpel przegląd podbija za flaszke.
Przerwane bardzo młode życie i rozpacz rodziców tego 22 latka,którzy w tej chwili spewnoscią zadają pytanie po co tak młodemu człowiekowi taki szybki motockl.Jeżdżę od czasu na cmentarz do mojej babci do Niedrzwicy Dużej i zaraz praktyczne obok grobu mojej babci jest pochowany 19 letni chłopak któremu rodzice z okazji zdania matury kupili bardzo szybki motocykl i jego pierwsza jazda okazała sie ostatnią bo zawiną sie na zakręcie na drzewie i tyle bylo jego jazdy.Rozpacz rodziców bo musieli pochować własne dziecko( bardzo młode dziecko) a do tego rozpacz zkumulowana bo chowali jedynaka.
Przeczytałem 2 razy i o motocyklu ani słowa. Czytałeś artykuł?
Walnełem byka Honda nie wiem czemu automatycznie mi się skojarzyła z motocyklem.Nie mniej jednak szkoda młodego życia.
Jak by mu rodzice nie kupili to by by sam zarobił i by kupił… to nie wina rodziców, chcieli dobrze. Wszystko jest dla ludzi, motocykle i szybkie auta też ale tak jak z brzytwą … małpie się jej nie daje…
Szacunek dla Adama że normalnie, po ludzku się mu pomyliło i się do tego przyznał!
Każdego człowieka szkoda. A wypadki śmiertelne były i będą, tego nie unikniemy. Możemy tylko z całych sił starać sie, żeby w nich nie uczestniczyć… Współczuję jego rodzicom.
Walnąłeś więcej byków. Ortografia się kłania. Weź słownik po podpowiadacz nie zawsze dobrze działa.
Byków to walnąłeś kilka – sprawdź w słowniku.
przykro to pisać, ale to selekcja naturalna, dobrze że nikomu postronnemu krzywdy nie zrobił. Pewnie myślał że Hamilton to cienias, a Vettel co najwyżej mógłby mu buty czyścić…
Honda szybsza niż wygląda. Też miałem,roluje asfalt a strefa zgniotu kończy się na siedzeniach pasażerów. Szkoda chłopaka. Kondolencje dla rodziców i rodziny.
Durnia nigdy nie będzie szkoda. Ciekaw jestem, gdyby tak ktoś z Waszych bliskich stanął na drodze takiego kretyna – też byście takiego żałowali ?
22 lata – i co ? I brak doświadczenia, brak wyobraźni. Życie to nie jest gra Need for speed, szosa to nie tor wyścigowy.
Promile miał?
Jednak zarobie coś na weekend.