Udało jej się uniknąć potrącenia dziecka. Sama uderzyła w drzewo (zdjęcia)
09:31 04-03-2019 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w poniedziałek około godziny 7:55 w miejscowości Palikije w powiecie lubelskim. Na drodze powiatowej nr 2229 Wojciechów – Motycz samochód osobowy uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Bełżyc i Palikij, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierująca renaultem kobieta jechała w stronę Sporniaka. W pewnym momencie zauważyła na chodniku grupę dzieci kierujących się do szkoły. Jedno z nich, poruszające się rowerem, nagle się przewróciło i upadło na jezdnię. Kobieta gwałtownie skręciła w lewo i udało jej się uniknąć potrącenia młodego rowerzysty.
Sama straciła jednak panowanie nad pojazdem w wyniku czego auto wypadło z jezdni i uderzyło w drzewo. Kierująca renaultem młoda kobieta została przetransportowana do szpitala.
Dzieci, w tym rowerzysta, widząc co się stało uciekły do budynku pobliskiej szkoły. Na miejscu pracują policjanci którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.




(fot. lublin112)
Zaprowadzi auto do kuźni w Wojciechowie i na wrsztatach kowalskich nie taki cudo zrobią , bedzie darmowa reklama dla Czerńca.A Pani będzie zaaaaaadoooowolona.?
Się nie spier….la tylko się pomaga
Dzisiaj rano babsko narobiło rozpierduchy na obwodnicy Lubartowa. Jechałam przed 5.00 do pracy. Na pierwszy rzut oka szybka ocena sytuacji-baba „nie zauważyła ciężarówki”. No i rzeczywiście.
Tam przydała by się Policja bo tylko patrzeć jak połozy sie trup! Jakiś czas temu wysyłałam filmik jak baba wyjeżdża na środek obwodnicy prosto pod patelnie i staje w miejscu, w sobotę na moich oczach kolejna wyjechała ruskiemu tirowi przed maskę. Pierwszy raz w życiu widziałam dym z kół hamującego Tira. A dzisiaj to.
Miejmy nadzieję, że rodzice zapłacą za powstałe szkody i będą bardziej pilnować dziecka.
A „bohaterka” z jaką prędkością jechała?
jak wjeżdżała do lasu miała 50
nie wiem ile miała na prostej bo na tej drodze to się cuda dzieją
kiedyś na środku ulicy można było w piłkę grać a teraz to strach na drugą stronę przejść 🙁
Do ” J”
O ile zrozumiałam to Pani także jest kobietą….
Cóóóż… Pani jest super kierowcą ???? ???????????DO zobaczenia w Lublinie. Cud kierowco!
Co za podły komentarz. Czy to ważne? Dziecko wykonało niebezpieczny manewr i ona uratowała sytuację.
Owszem bardzo wazne jest to z jaką prędkością jedzie się w terenie zabudowanym. Ważne również w kwesti takiego zdarzenia jak tutaj. Gdyby jechała do 50/godz być może skonczyło by się na ostrym hamowaniu bez utraty panowania nad autem, albo utrata tego panowania miałaby inne skutki. Nie wiemy ile pani jechała, ona WIE , ale brawo dla niej za refleks. Jesli jechała jak większość tzn 70-90 to miejmy nadzieję że wyciągnie wnioski, ona i pozostałe 90 % kierowców którzy zbyt szybko jeżdzą w miejscach gdzie ISTNIEJĄ piesi przy drodze lub na poboczu drogi tzn w terenie zabudowanym
Aa ma to oznaczać odprowadzanie dzieci za rączkę do ukończenia liceum? Ja już w zerówce sama pomykałam do szkoły. Bez przesady..
Biedne drzewo obdarte z kory na wys. ok. 2 metrów, to posiadaczka prawa jazdy leciała lotem koszącym jak jaki porządny samolot myśliwski???
Co to jest za zwyczaj, żeby jeździć rowerem po chodniku? Rower po chodniku się przeprowadza.
trzy komentarze powyżej i wszystkie z du…py. Jeden krytykuje że „bohaterka” – pewnie w życiu nie miał takiej sytuacji a prawo jazdy ewentualnie wygrał w chipsach, kolejny natomiast o korze na drzewie się rozwodzi i najmądrzejszy – zapewne bezdzietny błyszczy komentarzem n/t 24h pilnowania kilkunastoletnich nawet dzieci…. Dramat..
Dobrze że obserwowała drogę a nie jak większość kierowczyń smartfona. Dziecko miało też dużo szczęścia. Wszystko skończyłoby się dobrze tylko kto poniesie koszty?
Albo opiekunowie dziecka za to dziecko nie stosowało się przepisów ruchu drogowego i poprzez to spowodowało wypadek, albo
kierująca samochodem osobowym, jeżeli sąd/biegli uznają, że kierująca powinna przewidzieć i brać pod uwagę nagłe pojawienie się dziecka na jezdni. Chodnik wątki, dzieci nie wiem w jakim wieku – czy można/czy nie można było tego przewidzieć ustalą biegli.
3 wariant: współwina i w pewnych proporcjach wina dziecka na rowerze (a dokładnie prawnych opiekunów dziecka – czyli najprawdopodobniej rodziców) i kierującej.
Twoja szkoła Franiu, przez moment myślałem że to ty, ale raczej na trójkołowym rowerku na plastikowych kółkach ciężko sie przewrócić, chociaż kto tam Cię wie.
A kto opdowie za nieudzielenie pomocy?
„kierująca powinna przewidzieć i brać pod uwagę nagłe pojawienie się dziecka na jezdni.”
że co? Ty na prawdę piszesz takie bzdury? Jeśli coś jest nagłe to jest niespodziewane.
Właśnie tez bym chciała wiedzieć. Czy będzie musiała kobita ze swoich wyremontować auto…
To byłby skandal ale znając naszych stróży prawa to wszystko możliwe. Mimo wszystko szkoda Kobiety.
Sąd rodzinny powinien się wypowiedzieć.
9-latek rowerem jechać po chodniku może, ale wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.