06/06/2026
690 680 960

Uczniowie z dotkniętych powodzią terenów odwiedzili Politechnikę Lubelską. Poznawali fascynujący świat nauki (zdjęcia)

Czy ciepło potrafi się poruszać? Jak działa silnik odrzutowy? Dlaczego samoloty latają? Jak zaprogramować robota? Uczniowie z Lewina Brzeskiego w województwie opolskim, który to nawiedziła powódź, mieli okazję poznać odpowiedzi na te i wiele innych pytań podczas piątkowej wizyty na Politechnice Lubelskiej.

Ponad setka dzieci z dotkniętego powodzią Lewina Brzeskiego uczestniczyła w „Zielonej Szkole” w Lublinie. Jest to inicjatywa lubelskich uczelni, Miasta Lublin oraz Lubelskiego Oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża. Jednym z najważniejszych punktów programu była wizyta na Politechnice Lubelskiej, gdzie uczniowie mieli okazję doświadczyć fascynującego świata technologii i nauki.

Weronika, jedna z uczestniczek, była pod wrażeniem cięcia wodą. Nie wiedziałam, że woda może tak precyzyjnie przeciąć różne twarde przedmioty – mówiła z entuzjazmem. Z kolei Gosia zwróciła uwagę na niezwykłe maszyny, które znajdują się na uczelni: Fantastyczna była maszyna, która potrafi robić nawet śrubki i części do auta. Można ją używać do tylu rzeczy!.

Dzieci miały również okazję zanurzyć się w świat fizyki i inżynierii, m.in. dzięki tunelowi aerodynamicznemu, w którym mogli poczuć na własnej skórze, jak powietrze oddziałuje na samolot w locie. Najlepszy był wiatrakowiec i model samolotu w tunelu. Wsadzanie ręki albo nawet głowy do tego tunelu było naprawdę ekstra! – śmiała się Maja.

Wizyta na Politechnice nie ograniczała się tylko do obserwacji. Uczniowie mieli możliwość pracy z długopisami 3D, odkrycia „krainy wysokich napięć”, sprawdzenia, jak działa samochodowa hamownia oraz zanurzenia się w rzeczywistość wirtualną i rozszerzoną.

To była wspaniała lekcja także dla mnie – przyznała Ludmiła Barszcz, nauczycielka polonistka, która towarzyszyła uczniom. – Poprosiłam nawet, żeby mi wytłumaczyli, jak to jest, że ciężki samolot lata. Chociaż nie powtórzę wszystkiego, co usłyszałam, teraz czuję się trochę bezpieczniej na myśl o locie samolotem. – dodała.

3 komentarze

  1. Niech ktoś im powie, że w korytach rzek nie buduje się domów, a te zalane najlepiej opuścić bo za jakiś czas czekach ich to samo.

    • Co ty bredziesz tępaku lewacki miasta i całe wsie pozalewane

      • Ooo! Witam wspaniałego, miłościwego, dobrego i przesympatycznego tzw. katolika. Jak widać wasze modły do królowej Polski nic nie dały. Znowu was zawiodła. Tak to jest jak się zabiera tereny zalewowe rzekom. Na mapach widać, że kolejne domy, które się budują są w strefach zalewowych. Za kilka miesięcy albo lat będzie to samo.