06/06/2026
690 680 960

Uciekli oplem przed policjantami. Przyszli do komendy zgłosić kradzież auta

Ryccy policjanci zatrzymali 18-latka i 17-latka, którzy najpierw uciekli autem przed policjantami, a następnie przyszli na komendę zgłosić kradzież pojazdu. Obaj odpowiedzą za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań.

W piątek przed południem do ryckiej komendy zgłosiło się dwóch młodych mieszkańców powiatu ryckiego. 18-latek i 17-latek chcieli poinformować o kradzieży osobowego opla zaparkowanego na posesji jednego z nich. Do kradzieży miało dojść w nocy.

Jak się okazało, kryminalni ustalili, że historia opowiadana przez młodych mężczyzn jest nieprawdziwa. Po kilkunastu minutach policjanci ustalili, że kradzieży nie było.

– Wyszło na jaw, że mężczyźni w nocy pojechali na teren powiatu lubartowskiego. Kierowca przestraszył się na widok radiowozu, ponieważ w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Chcąc uniknąć kary, zaczęli uciekać. Skręcili w polną drogę i tam porzucili auto. Kiedy powrócili do domu wpadli na pomysł zgłoszenia rzekomej kradzieży samochodu, by uniknąć odpowiedzialności – informuje kom. Jacek Wójcik z ryckiej Policji.

Pojazd został zabezpieczony na policyjnym parkingu. 18-latek i 17-latek przyznali się do winy. Obaj odpowiedzą przed sądem za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań.

2016-11-20 09:12:27
(fot. lublin112.pl)

5 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Uciekli oplem przed policjantami. Przyszli do komendy zgłosić kradzież auta – jak na obecne czasy najzupełniej głupi pomysł.
    I tu polemizowałbym z tymi, którzy uważają, że każdemu sie może zdarzyć. 😆

  2. Ocena: 0

    taką mamy Policję, że gówniarze starym oplem mogą dać im dyla. Pewnie nie dojedli kebabów i im się nie chciało gonić, bo ledwo weszli do firmy, a już emeryturka za rogiem czeka, czyli utrzymanie dożywotnie przez Podatnika.

    • Pan Sołtys z Miasta Inspiracji k/Świdnika
      Ocena: 0

      Ależ Panie „konkretny” – weź pan, panie pod uwagę bardzo istotny czynnik, taki jak to, że pani, lub pan policjant to też człowiek, też Polak i w krwi ma zakodowane pewne odruchy i poczynania.
      Wychodzi (a jak ma czym to wyjeżdża) taki statystyczny policjant z domu do pracy cały, zdrowy na ciele i umyśle i taki, jak najmniej zmęczony, chce do domu wrócić.
      Jak Ty w swojej pracy robisz sobie entą przerwę na papieroska, opowiadanie o tym ile wcześniej wypiłeś i co ci się śniło i wliczasz to w czas pracy to dobrze?.
      Jak uprzejmie nadmieniłem, policjant to też człowiek i na opowiadanie snów musi wygospodarować czas, chociażby dlatego, że MU SIE NALEŻY (!).

  3. Studętkom jezdem to wiem że....
    Ocena: 0

    Jakby ta przeliczyć to co dostaje policjant do łapki za miesiąc jego pracy na dniówki to wyszłaby niecała stówa.
    Czy za to ma z wytrzeszczonymi gałami i wywieszonym ozorem ganiać za tym np. małolatami?
    Mądry policjant wie, że tylko czas decyduje kiedy taki bezstresowiec wpadnie za kratki.

    • Ocena: 0

      Twierdzisz, że gdyby wszelkie przychody roczne netto policjanta pracującego na cały etat, podzielić przez liczbę dni w roku które przepracował, to za dzień pracy otrzymywałby niecałą stówkę? Brednie. Ale jak któryś z tych biedaków się do mnie zgłosi, to publicznie oświadczam, że w zamian za jego roczne dochody netto, wypłacę mu za każdą przepracowaną dniówkę (8h) co najmniej 130 PLN, a niech stracę – będzie miał chłopaczek ekstra 30%…