Lublin: Zmusił kierowcę autobusu do nagłego hamowania. Kto widział zdarzenie?
09:49 20-11-2016 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło 18 października około godziny 9 na rondzie im. 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK w Lublinie. Policjanci ustalili wstępnie, że kierowca auta marki Audi Q7, jadąc od strony al. Smorawińskiego w kierunku ul. Poniatowskiego, nie udzielił pierwszeństwa przejazdu. Zmusił tym samym kierującego autobusem komunikacji miejskiej linii nr 34 do nagłego hamowania. W wyniku tego doszło do przewrócenia się pasażerów.
Osoby, które były świadkami zdarzenia proszone są o zgłoszenie się do Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym KMP w Lublinie przy ul. Północnej 3, pokój nr 154 lub kontakt telefoniczny z prowadzącym postępowanie pod nr tel.: (81) 535-41-20, 535-57-59 lub 997.
2016-11-20 09:33:53
(fot. ilustr. lublin112.pl)
Jakoś jak kierowcy MPK tak robią notorycznie to nie piszecie o tym .
dokładnie, prawo działa w jedną stronę. Ponadto gdyby pasażerowanie odpowiednio by się trzymali, to nic by się nie stało. Znając jednak życie kierowca będzie odpowiadał przed sądem i płacił odszkodowania z własnej kieszeni, bo przecież uciekł z miejsca wypadku…
Może to ten sam co miesiąc temu na kunickiego przywalił w mondeo ?
Dlaczego w autobusach nie ma kamerek?
są
to lubelskie mpk jeszcze się nie dorobiło kamer w samochodach ?
Gdzie operator monitoringu miejskiego? Znowu się czymś bawił?
I karta się odwróciła tylko szkoda pasażerów.
Stawiam flaszkę że kierowca 5 minut wcześniej zrobił mu to samo autobusem 😉
czy ty jesteś głupi czy chcesz zaistnieć w necie i pokazać swą głupotę, linia 34 ma końcowy na Koncertowej czyli MPK jechał Kompozytorów w str.centrum a to coś jak Q 6,7,czy 8 od str,Spółdzielczości w kierunku Poniatowskiego wiec gdzie 5 min. wcześniej mu zajechali drogę bo za chiny ludowe nie mogę zrozumieć. Taaak zaistnialeś w necie jako znawca głupoty
Proste… wyłączone światła i 34 wjechało na rondo na wprost przez Kompozytorów Polskich i kiedy już miało zjeżdżać z ronda pod Orfeusz, wtedy audi od strony smorawińskiego jadąc w stronę poniatowskiego wjechało na rondo przecinając drogę opuszczającemu rondo autobusowi linii 34 wymuszając na nim hamowanie… no niestety osobówki tak jeżdżą NIE MYŚLĄC… sam dużo jeżdżę na chwilę obecną osobówką a niedługo będzie autobusem i jak tak popatrzę ilu debili jest na drogach to się załamać można… potem się każdy dziwi że wypadki a wystarczy tylko znaków przestrzegać… czy to takie trudne… na kursie uczą znaków a potem co…. SKLEROZA?!?!?!
Powinien wysłać osobówkę w kosmos. Pasażerowie autobusu nawet by nie poczuli.
Pracowałem ponad 40 lat jako kierowca autobusu, ale tylko raz z pełną świadomością poczekałem z naciśnięciem pedału (przepraszam za to straszne słowo) hamulca. Pozdrawiam właściciela łady, któremu samochodzik nieco się spłaszczył (skrzyżowanie Al. Racławickich z Sowińskiego i Poniatowskiego.
We wszystkich innych przypadkach podświadomie noga na hamulec działa szybciej niż myśl.
W wielu przypadkach żałowałem potem, że tak się dzieje.
kierowca autobusu powinien przewidywać takie sytuacje i nie być zaskoczony może gdyby nie hamował gwałtownie a wjechał w to audi to by się pasażerowie nie przewrócili a życie i zdrowie ludzkie jest więcej warte niż blacha. A może kierowca autobusu nie potrafi panować nad odruchami bezwarunkowymi i dlatego hamował gwałtownie?
idz zrob prawo jazdy a potem dopiero sie wypowiadaj
Za takie pieniądze co placa kierowcom to niech czarnoksieznikow albo wrozki zatrudnia do przewidywania
No tak bo jak pajac ma ałdii cośtam 6,7,8 czy h…. wie co to go znaki nie obowiązują.
ale komentarze starych doświadczonych kierowców no normalnie siadać i płakać bo całe zło na ulicach lublina to mpk straż pogotowie policja a zwykli kierowcy jadą sobie spokojnie nawet jeden na drugiego nie trąbi uprzejmie jeden drugiego puszcza no normalnie sielanka a może jeden z drugim spróbował by z jeden dzień za kierownicą wyżej wymienionych pojazdów a potem pisał głupoty znawcy
nikt mądry nie jeździ w mpku
Jeżdżą, ale to wąska grupka tuż przed emeryturą… która wyjeżdża ostatnie dni i lata.