05/06/2026
690 680 960

Uciekali przed rosyjskimi rakietami, rozbili się na rondzie przy Makro. W naprawie auta pomogły lubelskie firmy

Sprawdziliśmy, jak potoczyły się dalsze losy obywateli Ukrainy, którzy tydzień temu rozbili auto na rondzie przy Makro. Jak się okazało, po kilku godzinach, dzięki pomocy dwóch lubelskich firm, mogli ruszyć w dalszą drogę.

Tydzień temu na rondzie przy Makro w Lublinie miało miejsce zderzenie pojazdów, gdzie jednym z uczestników była dwójka obywateli Ukrainy, na których dom spadła wystrzelona przez rosyjskie wojska rakieta. Jak już informowaliśmy, kierujący autem dostawczym obywatel Ukrainy poruszał się od strony ul. Krańcowej. Nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdu kierowcy forda, który znajdował się na rondzie. W wyniku tego doprowadził do zderzenia obu pojazdów.

Na szczęście nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Uszkodzone zostały jednak oba pojazdy. Dostawcze auto było całym dobytkiem dla kierowcy i jego matki, gdyż ich dom w Żytomierzu został zniszczony, oni zaś ratując życie wrzucili do pojazdu kilka rzeczy, które ocalały, po czym ruszyli w drogę. W dzień jechali, w nocy zaś spali na przestrzeni ładunkowej pojazdu. Ich celem była stolica Czech – Praga, gdzie mieszka córka mężczyzny wraz z dwójką wnuków.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak potoczyły się dalej losy dwójki Ukraińców. W naprawie samochodu, aby nadawał się do dalszej jazdy, postanowił pomóc jeden z podlubelskich warsztatów. Pojazd został tam dostarczony przez firmę „PoWypadku”, która za holowanie nie pobrała żadnego wynagrodzenia. Właściciel Cejsi-Car także nieodpłatnie wykonał niezbędne prace, dzięki którym już po kilku godzinach od zdarzenia, obywatele Ukrainy mogli wyruszyć w dalszą drogę.

Ustaliliśmy, że uchodźcy bezpiecznie i już bez żadnych przygód po drodze, dwa dni później dojechali do Czech. Jak nam przekazali, obecnie przebywają w Pradze, gdzie zamieszkali u córki mężczyzny. Zapewniają jednak, że kiedy wojna się zakończy, będą chcieli wrócić do swojego kraju. Mężczyzna ma jednak nadzieję, że tym razem już bez żadnych zdarzeń po drodze.

(fot. lublin112)

38 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Jak pięknie i miło, że dobrze się skończyło 🙂

  2. Ocena: 0

    A napiszcie jeszcze, czy i kierowca uderzonego forda już jeździ? I czy w ogóle dostał jakieś odszkodowanie?

  3. to już ruskie bomby koło lubelskiego makro spadały? tak interpretuję tekst: „Uciekali przed rosyjskimi rakietami, rozbili się na rondzie przy Makro.”

    • Ocena: 0

      Propaganda. Większość z tych ponad dwóch milionów uchodźców, które w ciągu ostatniego miesiąca dotarło do Polski nawet nie było w strefie objętej działaniami wojennymi.

  4. A co z rakietami? Zawróciły przy makro? Czy poleciały dalej?

  5. W piwnicy siedziałeś do tej pory? Już dają turystom z zachodu. Opinia, że są łatwe nie wzięła się z powietrza.

    • Nie nie siedziałem. O tym że dają inżynierom i nie tylko to już dawno wiem. Ale chyba jeszcze nie obywatelom UA?

    • Ukraina na zachodzie? Geografia cię zdradziła, ty ruski trollu!

  6. Co z poszkodowanym kierowcą i jego autem?

    • No właśnie, czy w takim przypadku jest jakakolwiek szansa na odszkodowanie z ukraińskiego OC?

  7. Zamień się z nimi. Zobaczysz jak im dobrze.

  8. Ocena: 0

    Tytuł sugeruje że rakiety goniły ich aż do Lublina i zgubili je dopiero na rondzie przy Makro. Zuchy! 😀

  9. Jak kiedyś bomba pier w twoją chatę to nie proś draniu o pomoc a dumny zdychaj sobie spokojnie.

  10. Zawodowy kierowca
    Ocena: 0

    Czy poszkodowany obywatel POLSKI otrzymał odszkodowanie? Czy też okazało się, że sprawca nie miał żadnego ubezpieczenia?