Tysiąc raków trafiło do rzek Lubelszczyzny. To kolejna taka akcja w naszym regionie (zdjęcia)
18:58 27-10-2025 | Autor: redakcja
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Lublinie przeprowadził kolejną w naszym regionie akcję zaraczania. Chodzi o wsiedlanie do rzek raka szlachetnego. Gatunek ten przed laty był bardzo powszechny w wielu rzekach i jeziorach. Stanowił też niezwykle ważny element ekosystemu wodnego, a nawet był istotnym składnikiem diety wielu ludzi, zwłaszcza w regionach nadwodnych.
Jednakże w drugiej połowie XX wieku populacje raków w Polsce zaczęły drastycznie maleć. Przyczyną były m.in. zanieczyszczenie wód, niszczenie siedlisk oraz wprowadzenie raka amerykańskiego, który jest bardziej odporny na choroby i konkurencyjny wobec rodzimych gatunków. Dziś raki w naszym kraju są objęte ochroną, prowadzone są również działania nad ich reintrodukcją i przywracaniem do naturalnych ekosystemów.
W poniedziałek, 27 października, prawie 1000 szt. raków wpuszczono do rzek Giełczewki, Wojsławki i Wolicy. Wybór miejsca nie jest przypadkowy. Wynika z m.in. z braku obcych gatunków raków oraz norki amerykańskiej i wydry stanowiących potencjalne zagrożenie dla populacji raka szlachetnego. Ważne były również paramenty fizyko-chemiczne oraz stabilna sytuacja hydromorfologiczna w tych rzekach. Mające 2,5 roku raki pochodzą z zamkniętego ośrodka hodowlanego nad jeziorem Sominko na Pomorzu.
– To już szósty rok realizacji naszego programu introdukcji raka szlachetnego. Raki wypuściliśmy w pięciu miejscach z zachowaniem proporcji płci 1:1. Celem projektu jest odbudowa i wzmocnienie populacji tego sympatycznego skorupiaka w wodach administrowanych przez RZGW w Lublinie oraz zwiększanie różnorodności biologicznej w naszych ekosystemach – wyjaśniają przedstawiciele Wód Polskich.
Co ważne, rzeki do których trafiły raki, były zasiedlane tymi skorupiakami również w ubiegłym roku. Siedliska te znajdują się pod bieżącym nadzorem i monitoringiem eksperta z zakresu ichtiobiologii i astakologii. Obserwacje wykazały, że wypuszczone w ubiegłym roku raki mają się dobrze i co ważne, rozmnażają się.
Rak szlachetny jest największym i najcenniejszym rodzimym skorupiakiem, osiągającym 20-30 cm długości. Odznacza się też długowiecznością, dożywając ponad 20 lat. Żyje w czystych, chłodnych i dobrze natlenionych wodach, niezbyt bogatych w roślinność, z twardym dnem, w którym może kopać nory. Ze względu na jego dużą wrażliwość na zanieczyszczenia jest bioindykatorem, czyli wskaźnikiem czystości wód. Prowadzi nocny tryb życia, dzień spędza w ukryciu. Jako organizm wszystkożerny związany z dnem zbiorników pełni ważne funkcje sanitarne, nazywany jest czyścicielem wód. Odżywia się świeżą padliną, choć głównym składnikiem jego pokarmu są rośliny wodne.
Galeria zdjęć
No spoko , tylko , że pręgowanych jest dwa razy więcej . Bez zwalczania ich , takie akcje nie mają sensu . Chyba wiecie dlaczego.
Do Wojsławki??? Jakub Wędrowycz i Semen Korczaszko wyłapią.
Brak wydry nad tymi rzekami stwierdził chyba niewidomy 🤣
Doceniam to, że jest nasz tutejszy, rodzimy ale „sympatycznym” nigdy bym go nie nazwał.
Ooo raki bardzo smaczne