Twierdził, że jechał prosto. Doszło do kolizji (wideo)
18:13 30-08-2019 | Autor: redakcja
W piątek rano na rondzie im. Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, na skrzyżowaniu ul. Filaretów z ul. Jana Pawła II, doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych.
Kierowca peugeota jadącego lewym pasem prosto w kierunku centrum, w pewnym momencie uderzony został w bok pojazdu, przez zjeżdżającą z ronda skodę. Początkowo sprawca kolizji uważał, że jechał prosto i nie była to jego wina. Wątpliwości rozwiało nagranie z kamerki znajdującej się w pojeździe kierowcy, który jechał za pojazdami biorącymi udział w kolizji.
Za winnego kolizji uznano kierowcę skody. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Nagranie momentu kolizji otrzymaliśmy od naszego Czytelnika.
(fot. wideo nadesłane)
Nagrywający zapomniał, że sygnał żółty zabrania wjazdu za sygnalizator.
Choć przyrównując to do mistrzów kierownicy przelatujących na wczesnym czerwonym to wręcz wzorowa jazda.
Dlaczego nie cytujesz całego przepisu? Można wjechać za sygnalizator z żółtym sygnałem.
Kodeks drogowy kole w oczy?
Typowo polskie, jest winny jak na dłoni jednak trzeba szukać „ALE!!!”. Czyżbyś był uczniem Macierewicza?
Wszystko jasne, ale faza księzyca i spowodowane tym przypływy powodują, ze można sobie zmoczyć gacie!
Normalnie burak
Za udowodnione kłamstwo 2x większa kara !
To próba wyłudzenia odszkodowania była.
Myślę że powinien dostać ekstra karę za składanie fałszywych zeznań.
Również sądzę że powinna być sprawa karna za składanie fałszywych zeznań, oświadczeń wprowadzających funkcjonariuszy w błąd tzw. utrudnianie śledztwa. Gdyby nie ta kamerka cwaniak mógłby osiągnąć swój cel
Trzy przejechały na czerwonym.
I jeszcze cztery poza kadrem kamerki . A pozostałe osiem za autem z kamerką .
Punisher się znalazł. Spójrz na siebie jak jeździsz!
*****. Niech cwaniak teraz płaci! I jeszcze extra za składanie fałszywych zeznań!
Nakręcone kartoflem … 🙂
Lepiej kartoflem niż wcale.
jaki ku……s
Penie spieszył się na konwencję radców partii.
I dlatego warto zainwestować te 300 zeta w kamerkę. Spokój bezcenny.
Nie trzeba inwestować w żadną kamerę, przecież masz w telefonie. Jest już wystarczająca jakość filmu, aby mieć jako dowód. Jedyny koszt to uchwyt! Podejrzewam, że w tym przypadku też jakimś leciwym smartphonem nagrywał i jak widać wystarczyło.