Tuszów: Po pijanemu dachowali i wjechali w dom. Trafili do szpitala
10:14 14-04-2014 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w poniedziałek nad ranem w miejscowości Tuszów w powiecie lubelskim. Tuż po godzinie 3 nad ranem samochód osobowy wjechał na posesję i uderzył w budynek mieszkalny. -Służby ratunkowe zostały powiadomione o zdarzeniu o godzinie 3:13- poinformowała nas Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz policja.
Jak się okazało, kierujący samochodem osobowym marki Peugeot, przejeżdżając przez miejscowość Tuszów stracił panowanie nad kierownicą, w wyniku czego auto wpadło w poślizg, zjechało do przydrożnego rowu, uszkodziło ogrodzenie jednej z posesji a następnie dachowało i zatrzymało się na ścianie domu. Dwie osoby podróżujące peugeotem zostały przewiezione do lubelskich szpitali.
-Funkcjonariusze przebadali obu mężczyzn na trzeźwość, okazało się że obaj byli pijani. Kierowca miał 1,5 promila zaś pasażer ponad promil alkoholu w organizmie. Kierowca nie doznał poważniejszych obrażeń i został zwolniony ze szpitala, zaś pasażera lekarze pozostawili celem przeprowadzenia szczegółowych badań- dodaje Renata Laszczka- Rusek.
Przyczyną wypadku była najprawdopodobniej brawurowa jazda 20-latka oraz alkohol.
Informację o wypadku i zdjęcie otrzymaliśmy od Czytelnika – Dziękujemy!

2014-04-14 09:35:57
(fot. Czytelnik)

A nie można np takich pijanych kierowców zamykać na kilka dni z Ojcami lub Braćmi osób zabitych w wypadkach przez pijanych kierowców ? Myśle ze nigdy juz po pijaku by nie usiedli za kołkiem.
Szkoda tych Braci i Ojców dla takich gnojów! Ja trzymałabym pijaka w celi (bez okna) w której każdy centymetr łącznie z sufitem wytapetowany byłby drastycznymi zdjęciami ofiar wypadków, wiele Rodzin ofiar by się pewnie zgodziło, żeby Policja wykorzystała wizerunek ofiary. A z głośników co 3 minuty odzywał się głos „To mogła być Twoja Matka/Ojciec/Brat/Córka” i tak przez kilka dni. Mam nadzieję, że może wyobraźnia by zaczęła trochę pracować! Chociaż nie wiem, bo do tego mózg jest potrzebny!
Z żalem przeczytałem, że moczymordom się nic nie stało.
Mam nadzieję, że przynajmniej zapłacą za szkody jakie wyrządzili.
zebys przezyl to samo smieciu
dark, ty nie rozumiesz znaczenia tej wypowiedzi… wróć się do szóstej klasy szkoły podstawowej, może zrozumiesz o co chodziło
…pozdrawiam
albo grubo albo wcale
Jakbym dorwał takiego pijaka z kólkiem to dałbym mu alkohol zeby pił czysty spirytus dajmy na to przez dwa tygodnie nonstop nie trzezwiwjac zeby rzugał cały czas i wtedy by sie mu odechciało;-)
Zacny pomysł!
Skończeni idioci, dożywotnio zabrać prawo jazdy bez możliwości jakiegokolwiek odroczenia wyroku. I do szpitala dla ułomnych zamknąć. Dobrze że nikomu nie zrobili krzywdy. Płytka wyobraźnia Dresików!
A gdybyś był ojcem, albo matką tych „moczymordów” jak ich nazywasz to też byś tak mówił, oni mają rodziny i wyobraź sobie co czują ich rodzice, rodzeństwo i najbliżsi. Najłatwiej rzucić kamieniem..nie pochwalam tego czynu, głupota ale myślę, że gdybym był kimś z rodziny to cieszyłbym się że oni żyją i mam nadzieję mają lekcje na całe życie..oby z niej skorzystali
znam gościa co przejechał kilka tyśiecy kilometrów po pijaku ale wtedy nie wrzucaa więcej jak 2 bieg a jak trzeźwy to boje sie na ulice wyjść takze nie ma reguły
Brawo Michał ;d
Z jednej strony masz racje odnośnie rodziców i ich mi najbardziej szkoda z tego względu że muszą się tyle o wstydzić i o słuchać teraz, tego że nic im sie nie nie stało poniekąd też dobrze, ale ja mówię o konsekwencjach i odpowiedzialności prawnej do jakiej powinni być pociągnięci a znam gościa i nie sądzę żeby to było dla niego jakąkolwiek nauczką… Zapijanie i wiecznie cwaniaczenie bo co to nie ja z „kolegami” Prawo powinno być bardziej bezwzględne dla takich amatorów kierownicy i to po alkoholu. A więc mam nadzieje że coś to zmieni w jego życiu. Ale w to wątpie…
Nie o wstyd tu chodzi i to jest najmniej ważne, każdy pogada i przestanie. Cud że żyją że nikomu nic się nie stało..a resztę czas pokaże. Ja mimo wszystko uważam, że to jest nauczka na całe życie..i oby to była ostatnia lekcja tej kategorii. 20 lat to tak mało chociaż Wam młodzi wydaje się ze to taka dorosłość…