04/06/2026
690 680 960

„Trzy słońca” na niebie. Niezwykłe zjawisko halo zaobserwowane nad regionem

W poniedziałek rano na niebie pojawiło się rzadkie i efektowne zjawisko optyczne, które sprawiło wrażenie obecności kilku słońc jednocześnie. To tzw. słońca poboczne, będące częścią zjawiska halo, powstające w specyficznych warunkach atmosferycznych.

Mieszkańcy Lublina dziś rano mogli zaobserwować na niebie wyjątkowy efekt świetlny. Po obu stronach tarczy słonecznej widoczne były jasne, symetryczne plamy światła. Zjawisko to sprawiało wrażenie, jakby na niebie świeciły trzy słońca ustawione w jednej linii. Choć widok mógł wydawać się niezwykły, ma on naukowe wyjaśnienie i jest znany meteorologom oraz fizykom atmosfery. Zdjęcia ukazujące to zjawisko otrzymaliśmy od Czytelniczki.

Najbardziej charakterystycznym elementem obserwowanego zjawiska były właśnie tzw. słońca poboczne, nazywane fachowo parheliami. Stanowią one fragment większego zjawiska optycznego określanego jako halo słoneczne. Halo to grupa zjawisk powstających w wyniku oddziaływania światła słonecznego z kryształkami lodu obecnymi w atmosferze. W sprzyjających warunkach mogą przyjmować różne formy — od jasnych łuków i pierścieni po dodatkowe punkty świetlne przypominające drugie lub trzecie słońce.

Parhelia tworzą się, gdy promienie słoneczne przechodzą przez zawieszone w powietrzu drobne kryształki lodu. Najczęściej mają one kształt sześciokątnych płytek lub słupków. Gdy światło wpada do takiego kryształka pod odpowiednim kątem, ulega załamaniu i rozszczepieniu. W efekcie obserwator widzi po obu stronach słońca jasne plamy, często z delikatnym zabarwieniem – od czerwieni po niebieskawy odcień na obrzeżach. Zjawisko to jest najbardziej widoczne, gdy słońce znajduje się stosunkowo nisko nad horyzontem.

Warunki sprzyjające powstawaniu słońc pobocznych występują przede wszystkim podczas mroźnej pogody, gdy w atmosferze unosi się duża liczba mikroskopijnych kryształków lodu. Mogą one pochodzić z cienkich chmur wysokiego piętra, takich jak cirrostratus, albo tworzyć się bezpośrednio w bardzo zimnym powietrzu przy gruncie. Obecność tych kryształków działa jak naturalny układ optyczny, który rozprasza i kieruje światło w określony sposób.

Choć zjawisko halo nie należy do codziennych widoków, nie jest też czymś całkowicie wyjątkowym. Występuje w różnych częściach świata, szczególnie w okresach zimowych lub w rejonach o niskich temperaturach. Jego obserwacja zależy jednak od wielu czynników: odpowiedniej ilości kryształków lodu, ich orientacji w powietrzu oraz położenia słońca względem obserwatora. Dlatego nawet przy sprzyjającej pogodzie nie zawsze udaje się dostrzec wyraźne parhelia.

Widok „trzech słońc” często wywołuje zdziwienie i bywa mylony z innymi zjawiskami atmosferycznymi. W rzeczywistości nie jest to efekt związany z aktywnością słoneczną czy zjawiskami astronomicznymi, lecz czysto optyczna gra światła w ziemskiej atmosferze. Z tego powodu zjawisko jest całkowicie nieszkodliwe i nie stanowi żadnego zagrożenia.

Obserwacje takich efektów są cenne również z punktu widzenia meteorologii. Obecność halo bywa sygnałem zmian w strukturze chmur wysokiego piętra i może poprzedzać nadejście frontów atmosferycznych. Nie jest to jednak regułą, a samo zjawisko należy traktować przede wszystkim jako ciekawostkę przyrodniczą i przykład złożonych procesów fizycznych zachodzących w atmosferze. Słońca poboczne pozostają jednym z najbardziej widowiskowych przejawów zjawiska halo.

fot. nadesłane Ewelina

10 komentarzy

  1. Ocena: 4

    W kraju alkoholików mało kto widzi tylko jedno słońce.

    • Kalendarz Majów
      Ocena: 4

      To ego Słońca Peru.

    • Jasny Gwint !!!
      Ocena: 3

      Słyszałem, że skrajnie uwaleni „chorzy” widują białe myszki, był nawet pewien adwokat, który zobaczył kota i z tego powodu Teatr w Mieście Inspiracji chciał zburzyć, ale żeby widzieć wielokrotność słońca, to nie słyszałem.

  2. Ocena: 3

    To kopuła nad ziemią.

  3. Ocena: 2

    Ależ mi zjawisko po połówce zawsze tak mam

  4. Mieszkańcy spoza Lublina też to widzieli .

    • Agent Towarzyski XXI (słownie: dwudziesty pierwszy)
      Ocena: 5

      Tak, to potwierdza, że mieszkańcy z poza Lublina, też potrafią „dać w żyły”.

  5. Ocena: 1

    Podobno zwiastun czegoś złego

  6. to ze syf ze złomòw cywilnych latających bo na drugi koniec świata musi lecieć albo kraju

Dodaj komentarz