04/06/2026
690 680 960

Trzy pracownice urzędu gminy zatrzymane. W tle przywłaszczenie mienia w kwocie prawie 2,5 mln złotych (zdjęcia)

Policjanci z Chełma zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej, dokonali zatrzymania trzech pracownic urzędu gminy. Kobiety te podejrzane są o przywłaszczenie mienia o wartości prawie 2 500 000 złotych. Jak ustalili policjanci, pieniądze miały trafić do podopiecznych jednego z Ośrodków Pomocy Społecznej w powiecie włodawskim w rzeczywistości jednak zasilały konta kobiet.

Wczoraj Sąd na wniosek Policji i Prokuratury Okręgowej w Lublinie zastosował wobec trzech zatrzymanych kobiet tymczasowy areszt za przywłaszczenie powierzonego mienia w kwocie prawie 2 500 000 złotych.

– Kobiety w wieku 50, 47 i 42 lat z pozyskiwanych dotacji zrobiły sobie dodatkowe źródło dochodów. Pieniądze miały być przekazywane na świadczenia socjalne dla podopiecznych Ośrodka Pomocy Społecznej w powiecie włodawskim. Sprawę prowadzili policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą KMP w Chełmie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie – relacjonuje starszy sierżant Angelika Głąb-Kunysz z chełmskiej Policji.

Kobiety wpadły, ponieważ dane były sprzeczne z faktycznymi wydatkami. Najbliższe 3 miesiące zatrzymanie urzędniczki spędzą w zakładzie karnym. Za przestępstwo przywłaszczenia mienia grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja Chełm)

25 komentarzy

  1. I po majówce .

  2. A to się dorobiły

  3. Ocena: 0

    No a takie dobre pracownice :)))))

  4. A gdzie ta trzecia?

  5. a w telewizorze Pinokio mówi że tak jest w tym naszym kraju cudownie… więc po co kraść i ryzykować?

  6. Janko Sprawiedliwy
    Ocena: 0

    Łapy poucinać i puścić do domu…

  7. Nie mogły jak w każdym innym urzędzie? Zamówienie publiczne, firma na siostrzeńca, gotóweczka z rąk do rąk. Mniej, ale „legalnie”…

  8. Ocena: 0

    Homonto na te puste łby i orać pole.

  9. I to jest dorobek 2 500 000 pozazdrościć a grilla zrobią sobie w celi

  10. Ocena: 0

    Jedna się spasła. Zrobiły to bo wiedzą że nie ma kary. Po kilku miesiącach wpłacą po kilkadziesiąt tysięcy złotych kaucji bo choroba albo inna trudna sytuacja w domu.