10/06/2026
690 680 960

Trwają poszukiwania mężczyzny w jeziorze Firlej. Wszedł do wody i zniknął pod jej powierzchnią (zdjęcia)

W nocy przebywający nad jeziorem Firlej mężczyzna postanowił wejść do wody. Jego znajomi stracili go z oczu i powiadomili służby ratunkowe. Trwają poszukiwania 33-latka.

Od kilku godzin trwają poszukiwania mężczyzny, który mógł utonąć w jeziorze Firlej w powiecie lubartowskim. W niedzielę około godziny 23:30 służby ratunkowe zostały powiadomione o zaginięciu jednego z plażowiczów.

Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną z Firleja i Lubartowa, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Na miejsce przyjechali również nurkowie ze specjalistycznej grupy ratownictwa wodnego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Jak wyjaśniała nam sierż.szt. Ewelina Skorupska z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie, mężczyzna przyjechał nad jezioro z grupą znajomych. Przebywali na terenie plaży po stronie ośrodka GOSiR. Jako jedyny zdecydował się wejść do wody. Niebawem pozostałe osoby straciły go z oczu. Kiedy dłuższy czas nie wychodził na brzeg, zaalarmowali służby ratunkowe.

Udało nam się ustalić, że na molo pozostały rzeczy osobiste 33-latka oraz jego ubrania. On sam miał się znajdować pod wpływem alkoholu. Po godzinie 2 w nocy, ze względu na trudne warunki, akcja została przerwana. Wznowiono ją dzisiaj w godzinach porannych i ratownicy do chwili obecnej przeszukują dno jeziora w miejscu, gdzie mężczyzna był widziany po raz ostatni.

(fot. lublin112.pl)

13 komentarzy

  1. Alkohol dodaje odwagi …zapewne postanowił przepłynać jezioro .Kondolencje dla rodziny i bliskich

    • Ocena: 0

      Kilka lat temu tak tam ktoś utonął. Przepłynął raz, ale na powrocie już nie dał rady. A swoją drogą, co to za koledzy, którzy pozwalają pijanemu wleźć do wody.

  2. Ocena: 0

    Dla ochłody to nie wchodził bo już było chłodno,tylko z pragnienia.

  3. Ocena: 0

    zaniknal???

  4. Na kozaczył , źycie zwerfikowało i wyeliminowało .

  5. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
    Ocena: 0

    Dobrze zrobił na tym łez padole – niby tylko jeden „ludź”, a tylu innych na nim zarobi na swoje utrzymanie.

  6. Kąpałem się w tym roku już 2 razy w tym jeziorze i nie widziałem nad jeziorem ani policji, ani żadnej straży, może to przypadek, a może trzeba więcej patrolować i badać trzeźwość?

    • Tolek to byś musiał postawić policjanta przy co drugim kocyku nad każdym jeziorem.

      Ja mam zasadę jak jestem po spożyciu wchodzę do wody na max 150-160cm. Naprawdę nie wiele trzeba żeby utonąć – dwa łyki wody i dziękuje….

  7. A po co wogole wchodzić do tego syfuz nie pierwsza osoba tam się utopila, ciekawe wogole czy ktoś bada stan wody, fuuu

  8. Ocena: 0

    Wojtek tak woda jest badana przez sanepid przed każdym rozpoczęciem sezonu wakacyjnego. A skoro uważasz ze to jezioro to syf to nikt Cię na siłę tu nie ciągnie nie musisz tu przyjeżdżać. A co do mężczyzny to został odnaleziony niestety z tragicznym finałem mężczyzna nie żyje.