07/06/2026
690 680 960

Trwa walka z leśną „szarańczą”. Wprowadzono zakazy wstępu do wielu lasów (zdjecia, wideo)

Część terenów leśnych w naszym regionie objęta została zakazem wstępu. Związane jest to z prowadzonymi zabiegami agrolotniczymi. Te zaś mają na celu ograniczenie liczebności chrabąszczy.

Leśnicy z terenu Lubelskiej Dyrekcji Lasów Państwowych notują coraz większą liczebność chrabąszcza majowego i kasztanowca. Owady te potrafią spowodować takie spustoszenie w lasach, że są często nazywane leśną „szarańczą”. W wielu miejscach ich liczebność jest tak duża, że przekroczone zostały krytyczne liczby wskazujące na zagrożenie trwałości drzewostanów. Postępująca gradacja tych owadów doprowadza do coraz większych szkód w lasach. Owady te składają do 70 sztuk jaj, a wylęgające się z nich larwy uszkadzają korzenie młodych drzew niszcząc uprawy oraz odnowienia terenów leśnych.

Dlatego też leśnicy postanowili przeprowadzić zabiegi agrolotnicze, mające na celu zwalczanie dorosłych postaci chrabąszcza, zanim samice złożą jaja. Rozpoczęły się one w sobotę 4 maja i potrwają do wtorku 21 maja. Używany jest, jak podkreślają przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, bezpieczny środek ochrony roślin o nazwie Mospilan 20 SP, w dawce 0,4 kg na 1 ha. Jest on dozwolony do stosowania w systemie certyfikacji gospodarki leśnej FSC.

Zabiegami ochronnymi objęto teren 18 z 25 nadleśnictw lubelskiej dyrekcji. Do ich przeprowadzenia wykorzystywanych jest 12 samolotów, które startują z lotnisk w Mokrem koło Zamościa, w Białej Podlaskiej, w Chełmie oraz w Radawcu koło Lublina. Łączna powierzchnia lasów, które mają być opryskane, wynosi ponad 67 tys. ha. Wśród największych kompleksów leśnych są tereny nadleśnictw: Józefów, Zwierzyniec, Tomaszów oraz Sobibór. Do tej pory zabiegi wykonano na terenie 7 nadleśnictw: Chotyłów, Gościeradów, Józefów, Kraśnik, Międzyrzec, Tomaszów i Zwierzyniec.

-Warunki stosowania środka nie wiążą się z okresem prewencji dla ludzi, pszczół i zwierząt, ale z uwagi na 14-dniowy okres karencji dla runa leśnego, na obszarach objętych zabiegami, zostaną wprowadzone zakazy wstępu do lasu. Zabiegi mogą być wykonywane przy odpowiednich warunkach pogodowych, takich jak: bezdeszczowa pogoda, wilgotność powietrza powyżej 60% oraz prędkość wiatru nie przekraczająca 4 m/s. Oznacza to, że będą one realizowane wczesnym rankiem lub tuż przed zmrokiem – tłumaczy Ewa Pożarowszczyk z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.

Całkowity koszt przedsięwzięta wyniesie przeszło 19,5 mln zł i będzie sfinansowany z funduszu leśnego Lasów Państwowych. Zabiegi są wykonywane zarówno na terenie Lasów Państwowych, jak i w lasach niestanowiących własności Skarbu Państwa.

 

(fot, wideo – RDLP)

17 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Czy stosowanie środków owadobójczych będzie wykonywane w godzinach wieczornych po oblocie pszczół? skoro dotyczy to rolnictwa mam nadzieje że leśnictwo też zastosóje się do wytycznych

    • Uprzedziłeś mnie , qtwa mać , rolnika się ściga za wykonywanie oprysków w ciągu dnia , a dzisiaj cały boży dzień mi nad głową latali i od tego rozumiem pszczoły i inne owady zapylające się nie trują , paranoja…..

      • Ocena: 0

        Zapewne też jesteś rolnikiem i wiesz na czym to polega, nie ma nie szkodliwych oprysków jest to chemia i każda wpływa negatywnie na tak delikatne owady jakimi są pszczoły i tak jak wspomniałeś nas się karze i to surowo a im wolno wszystko

    • Ocena: 0

      Sprawdź ulotkę z czasem prewencji Mospilanu. Dla pszczół nie dotyczy. Zalecane opryski poza okresem ich aktywności. Widziałem samoloty opryskujące szarym świtem, gdy pszczoły nie pracują. Pszczółki lecą po zejściu rosy, natomiast wieczorem potrafią pracować jeszcze po zachodzie słońca, tzw. szarówką.

  2. Ocena: 0

    Kolego odczytaj dokładnie… Później komentuj…

  3. A co z ptakami, które karmią pisklaki właśnie chrabąszczami

  4. Ocena: 0

    Rolnik stosuje 125 gram i truje , a tu 400 gram w biały dzień i jest ok, to jest zagadnienie…. , dodatkowo rolnika ściga się jak przestępcę , wypisuje mandaty i odbiera dopłaty bezpośrednie , gdzie tu sprawiedliwość.

  5. Chrabąszcze były odkąd pamiętam, a mam 40 lat. I te majowe, i czerwcowe. Przez kilka tygodni w roku była ich masa, sporo więcrj niż teraz. Nikt ich nie pryskał, a drzewa to wytrzymywały. Teraz chrabąszczy jest dużo mniej, ale pszczół nie ma wcale. W tym roku chyba nie będzie owoców bo nie ma co kwiatów zapylać. Wolę chraboszcze…

  6. Ocena: 0

    To jest jawny bandytyzm, lasy jeszcze Państwowe a Puństwu wolno wszystko na ulotce Mospilanu jest napisane jasno i wyraźnie szkodliwy dla pszczół w małym stopniu ale jednak i jako Obywatel rządam zaniechania tych praktyk zamiast truć chrząszcze i inne owady pożyteczne proponuje zrobić dawke 1kg/ha i przelecieć nad SEJMEM tam znajduje się największa PLAGA

  7. Ocena: 0

    Współczuje pilotom co muszą latać na tych radzieckich gratach antonowach, musza przeżywać katusze.

  8. czy jest coś bardziej idiotycznego niż najpierw psucie przyrody a potem chemią ratowanie pojedynczych objawów, szkodząc jednocześnie w innym miejscu i tak w kółko? skoro ludzie w Polsce są lekomanami, wieżą w farmakoterapię i chemię to trudno się dziwić. Kup jedno, dzięki czemu rozwalisz sobie wątrobę, ale nie martw się na to mamy inny lek, co prawda niszczy nerki, ale weźmiesz coś innego, potem nadciśnienie, serce, stawy, na wszystko się coś znajdzie, bylebyś tylko zaczął brać

  9. Ocena: 0

    a co z reszta żyjątek z lasu pryskajac tym czymś zaburzymy rownowagę, czytam to i nie wierze ze robione sa takie zabiegi, mało ze pola sa wyjałowione to teraz dzikie grunty lesne

  10. Ocena: 0

    Ludzie dziwicie się że leśnicy nie martwią się przyrodą? Toż teraz to może uchodzić za jedno z największych przedsiębiorstw w kraju. Drewno teraz drogie, co kogo obchodzi reszta fauny i flory.