Tragiczny wypadek na prowadzącej przez las drodze. Volvo uderzyło w drzewo, nie żyje 43-latek (foto, wideo)
19:03 26-09-2022 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w poniedziałek przed godziną 14 w miejscowości Leszczanka w gminie Drelów w powiecie bialskim. Na drodze powiatowej łączącej Wólkę Plebańską z Zahajkami samochód osobowy uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący volvo mężczyzna z niewyjaśnionych na chwilę obecną przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto wypadło z drogi i z impetem uderzyło w drzewo. 43-latek w bardzo ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Niestety jego życia nie udało się uratować.
Teraz policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności a przede wszystkim przyczyn wypadku.


(wideo – policja)
Musiał mieć niezapięte pasy, inaczej tego nie widzę ?
Stare poczciwe pancerne S60 nie wyrządziłoby mu takiego kuku gdyby je zapiął.
Ale widać że dobrze grzał tam musiał mieć bite 150 na takie uszkodzenia s60 to czołg
Inna widać nie pancerne to volvo jeżeli do pasażera zgniecione. I zapięte pasy nie pomogą jeżeli jest ogromna siła uderzenia
No właśnie skąd to mniemanie że volvo to czołg jak to tylko samochód osobowy. Już nie jeden się przekonał o pancerności volvo płacąc kalectwem lub życiem.
Predkosci nikt nie oszuka ale napewno nie zlozy sie tak jak jakis francuz gdzie albo jakas dacia
Tak, chyba było trochę za dużo. Przy jakichś 110 walnąłby bez impetu i nic by mu się nie stało.
Tym razem pancerne okazało się drzewo, które nie pędzi a stoi w miejscu
Dla pelikanów co to łykają tekst „pancerne volvo, volvo to czołg itp” w necie jest crash test stare volvo 940 vs renault modus. Miłego oglądania posiadaczom 20 letnich taczek marek różnych.
chciał się zabić to się zabił
Choć niestety jego życia nie udało się uratować, w bardzo ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala.
A może zamiast do wypadku wysyłać pięć drużyn dzielnych druhów, wysłać cztery, a zamiast tego piątego, karawan.
pewnie nie miał włączonych świateł do jazdy dziennej.
No i drzewo go nie dostrzegło… biedne…