Baranica: Tragiczny wypadek na motocyklu. Nie żyje 24-latek
07:30 16-06-2014 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 19-tej, w miejscowości Baranica w gminie Gorzków. W wyniku zderzenia z drzewem zginał 24-latek. Jak nas poinformowano, do wypadku doszło gdy jadący motocyklem crossowym 24-latek na końcu asfaltowej drogi uderzył w drzewo.
– Mężczyzna wraz z trzema kolegami jeździł po okolicznych lasach, w pewnym momencie został w tyle. Po chwili koledzy zorientowali się, ze go nie ma, po krótkim oczekiwaniu wrócili z powrotem i znaleźli go leżącego obok rozbitej maszyny- usłyszeliśmy.
Siła uderzenia była tak duża, że kask rozleciał się na kawałki. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, prowadzono również reanimację 24-latka, jednak nie udało się uratować mu życia. Obrażenia jakich doznał były tak poważne, że ratownicy byli bezsilni.
Na miejscu zdarzenia policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzili czynności zmierzające do ustalenia przyczyn oraz okoliczności tego tragicznego wypadku. Ofiara pochodziła z Rybczewic.
Informację o wypadku otrzymaliśmy od czytelniczki. DZIĘKUJEMY!
(fot. KWP Lublin)
2014-06-16 07:30:50
jak kask mógł sie rozlecieć na kawałki ?
Tiger – i wszystko jasne.
Siła uderzenia była tak duża, że kask rozleciał się na kawałki???Byłem na miejscu zdarzenia i widziałem ten kask ,kask był cały i nic sie nie rozleciało na żadne kawałki
czesto infomacje jakie sa podawane nie sa sprawdzane tylko podawane bezposrednio -profesjonalizm.
Od tego jest aktualizacja materiału, informacje zawsze są sprawdzane i aktualizowane.
z uśmiechem na twarzy i z zadowolenia nie żal mi tego motocyklisty i jego rodziny bo z tą plagą musimy walczyć.
jesteś niepoważny człowieku. jak można byc taka znieczulicą? to, że ktoś ma taką pasję nie znaczy, że własnie tak chciał by zakonczyło się jego życie. jego rodzina tym bardziej nie miała na to wpływu. gratuluję myślenia człowieku !!!
Zastanów się co piszesz.
Człowieka zawsze żal.
A że głupi i jeździł po lesie KTM-em… może to będzie dla jemu podobnych jełopów na quadach i cross-ach jakąś przestrogą, bo to, że się za nich ktoś w końcu weźmie jest raczej mało prawdopodobne.
a gdzie ma takim crossem jeździć ?? motor typowo na bezdroża więc tam jeździł. Co do odpowiedzi pseudo prezesa- człowieku zastanów się co piszesz, chyba lubisz jak cię obrażają i jeżdżą po tobie.
Na prywatnej posesji.
Z lasów państwowych prawo korzystać ma każdy pieszy… i nikt zmotoryzowany.
Jak sobie kupisz motor na bezdroża, to zapewnij sobie bezdroża w ramach prywatnych posesji a nie w miejscu publicznie dostępnym.
Co do „prezesa” – nie fatygowałbym się – to się chyba już do leczenia kwalifikuje.
prezes nie masz co robić w życiu tylko docinać osobom cierpiącym z uśmiechem na twarzy, żeby swoje ego budować.
prezes zapewne ma takie hobby. ciekawe czy z uśmiechem na twarzy będzie docinał jak „zdechnie” jego matka bądź inny członek rodziny. Życzymy Ci „wszystkiego” najlepszego.
normalnie mógł się rozlecieć na kawałki a jak zbita szklanka może się rozlecieć na kawałki Niech spoczywa w pokoju
pojazdem mechanicznym po lesie? Jakby leśniczy uraczył go mandatem to może do tragedii by nie doszło
To moj kolega. Zaden kas sie nie rozlecial. A ty prezes podaj swoj adres zamieszkania to Ci wytlumaczymy jak to bylo.